partnerzy bloga:


wtorek, 29 lipca 2014

Lipcowy mix zdjęć

Zapraszam na instagram: @fitandse_y :)

Wklejam fotkę brzuszka z początku lipca, dla własnej motywacji, bo chcę za niedługo zrobić porównanie :)
Przypominam, że jeszcze tylko dziś do północy można głosować na mojego bloga w konkursie na stronie www.womenshealth.pl/zalando-fit-blogerki-2014

W tym miesiącu trochę biegałam, w różnych warunkach :D ale niestety rozchorowałam się (tak tak, podczas tych najgorętszych dni, jestem mistrzem, wiem o tym) i nabawiłam się zapalenia gardła, którego do dziś nie udało mi się do końca wyleczyć i niestety na razie muszę zrezygnować z biegania i siłowni :(

Pozostają ćwiczenia w domu, ale tylko w te dni, kiedy czuję się wyjątkowo dobrze.

Staram się za to zdrowo jeść. Powoli zaczynam też wklejać przepisy do przepiśnika fit :)

Od niedawna rozkoszuję się cudownymi aromatycznymi kawami ze sklepu UwielbiamHerbate.pl :) (zamawiałam przez allegro)

A z kosmetyków ulubieńcem miesiąca został kokosowy peeling solny Organique.

poniedziałek, 28 lipca 2014

ShinyBox – lipiec 2014 – Summer Story

Nie minęło dużo czasu odkąd dostałam czerwcowe pudełko ShinyBox, a już kurier zapukał do drzwi z kolejnym! :) Lipcowa edycja ShinyBox nosi tytuł Summer Story. Opracowanie graficzne tego pudełka jak dotąd najbardziej przypadło mi do gustu, w przeciwieństwie do jego zawartości... Cóż, przekonajcie się sami.

piątek, 25 lipca 2014

Konkurs i ankieta dotycząca bloga

Kochani, niedawno mój blog został zaliczony przez magazyn Women's Health i sklep Zalando do grupy najbardziej inspirujących fit-blogów w polskim internecie!!! :) Jest to dla mnie naprawdę miłe wyróżnienie. Tym samym zostałam nominowana do konkursu Blogerka Fitness Lato 2014. Na stronie Wybierz Blogerkę Fitness Lato 2014! możecie oddawać na mnie głosy – wystarczy wybrać mojego bloga z listy i napisać, w jaki sposób jego lektura wpłynęła na Twoje życie. Najciekawsze odpowiedzi zostaną nagrodzone. Do wygrania są zestawy sprzętu sportowego Nike Performance, składające się z torby treningowej i maty do ćwiczeń, o wartości ok. 300 zł.

Poniżej przygotowałam też krótką ankietę dla Was – bardzo proszę o poświęcenie chwili na wypełnienie jej. Jeśli macie do mnie jakieś inne sugestie, zapraszam do kontaktu mailowego albo poprzez facebooka.

http://www.womenshealth.pl/zalando-fit-blogerki-2014/


czwartek, 24 lipca 2014

Proste ćwiczenie łagodzące bóle menstruacyjne

Chcę się z Wami podzielić ćwiczeniem, które znalazłam kilka lat temu w jakiejś gazecie, prawdopodobnie w Shape (było ich więcej, ale jak na złość nie potrafię tego znaleźć...). Ma ono na celu rozluźnienie napięcia mięśni w dolnych partiach brzucha, co sprawdza się zwłaszcza w przypadku bólów menstruacyjnych. Mam nadzieję, że okaże się pomocne, mi w każdym razie zawsze pomaga :)


Połóż się na podłodze, ręce wzdłuż tułowia. Złącz nogi razem, ugnij je pod kątem 90 stopni i unieś, tak aby kolana znajdowały się nad biodrami, a łydki były równolegle do podłogi. Następnie, nie odrywając odcinka lędźwiowego kręgosłupa od maty, powoli zataczaj kolanami koła, na przemian w jedną i w drugą stronę.

środa, 23 lipca 2014

Gorset OBSESSIVE Baletti Corset

Tym razem będzie o czymś zdecydowanie bardziej sexy niż fit. Pewnie nieraz wspominałam, że uwielbiam dobrą bieliznę, zwłaszcza rzeczy niebanalne i oryginalne. Mam całą szufladę różnego rodzaju pończoch, koszulek nocnych i innych ciekawych elementów intymnej garderoby... Czekają cierpliwie na lepsze czasy ;) Wiele z tych rzeczy dostałam w prezencie, ale sama też od czasu do czasu kupuję sobie coś ładnego dla poprawienia nastroju. Jeśli chodzi o bieliznę erotyczną, moją ulubioną marką od kilku lat jest Obsessive. Dlatego nie macie pojęcia jak bardzo się ucieszyłam, gdy zaproponowano mi współpracę w zakresie recenzowania produktów Obsessive, w tym nowości, na blogu fit&sexy! :D


Po lewej moje ostatnie zakupy – 3 pary świetnych stringów :) Showgirl thong, Luiza thongBrilliant thong, a po prawej rzeczy, które otrzymałam do zrecenzowania: gorset Baletti Corset oraz koszulka nocna Catia Babydoll :)


Gorset miałam okazję niedawno przetestować na festiwalu Castle Party w Bolkowie, skąd wróciłam kilka dni temu.


Gorsety darzę miłością absolutną! Mam ich kilka w szafie i ta kolekcja z pewnością jeszcze się powiększy.


Generalnie jeśli chodzi o gorsety, dzielą się one z grubsza na dwie kategorie: do zakładania i do noszenia ;)

Do zakładania, czyli do łóżka. Ja – jako że jestem singielką – nie miałam niestety okazji przetestować go w takich okolicznościach, ale zapewniam Cię, że jeżeli Twój facet lubi ciekawą bieliznę i jest otwarty na urozmaicenia w sypialni, to gdy założysz gorset, oszaleje na Twoim punkcie :) Z doświadczenia polecałabym gorsety typu underbust, ponieważ w takich pełnych (overbust) zazwyczaj jest niezwykle gorąco, chociaż ten jest z cieniutkiego materiału, więc wydaje się być OK pod tym względem.


Tak jak pisałam, ja przetestowałam ten gorset „w terenie”. Przede wszystkim zauważyłam, że jest niesamowicie przewiewny – miałam go na sobie kilka godzin w czasie ponad 30-stopniowego upału, tańczyłam w nim nawet i sprawdził się rewelacyjnie.


Z drugiej strony materiał po bokach jest bardzo prześwitujący, do tego stopnia, że u mnie było widać biżuterię ;) Wprawdzie w Bolkowie podczas festiwalu coś takiego nie robi na nikim większego wrażenia (sama miewałam o wiele bardziej odważne outfity, ale to za czasów, gdy jeździłam tam z ex narzeczonym), ale gdyby ktoś zastanawiał się nad tym modelem do kreacji ślubnej... hmmm. Na pewno nie obejdzie się bez założenia pod spód biustonosza bez ramiączek, co według mnie wygląda średnio korzystnie, ale to naprawdę kwestia gustu. Piszę o tym, bo sporo dziewczyn kupuje osobno biały gorset na ślub czy wesele. Chyba że na noc poślubną, to co innego :D


Gorset Baletti Corset jest dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: black (czarny) i ivory (kość słoniowa). Ivory to taka złamana biel – powyższe zdjęcie zrobione iPhonem w łazience oddaje ten odcień o wiele lepiej niż reszta zdjęć wykonana za pomocą lustrzanki cyfrowej.


Materiał, z którego został wykonany jest ozdobiony subtelnymi kwiatowymi ornamentami. Mimo iż jest to gorset będący nota bene rodzajem bielizny, jest porządnie uszyty i ładnie wykończony, na uwagę zasługuje też śliczne koronkowe wykończenie przy górnej i dolnej krawędzi.


Można do niego bezpośrednio dołączyć pończochy, przy czym paseczki do zapinania pończoch nie są zamocowane na stałe, można je odpiąć. Pończoch niestety nie ma w zestawie :( Są za to stringi uszyte z tego samego materiału co gorsecik.


Gorset z przodu jest zapinany na haftki, a z tyłu ma klasyczne wiązanie gorsetowe. Bardzo dobrze, że dziurki są wzmocnione metalowymi kółeczkami. Sznurek jest dość mocny, jednak w moim odczuciu jest zbyt śliski, przez co z biegiem czasu się rozwiązuje. Podczas koncertu z zaniepokojeniem poczułam jak coś mi się powolutku rozsuuuwa... Na szczęście sytuacja została szybko opanowana :)


Domyślnie jest on zawiązany na dole, natomiast aby gorset dobrze leżał i odpowiednio podkreślał sylwetkę, powinno się go wiązać mniej więcej w połowie, na wysokości talii (łącząc uprzednio oba końce sznurka czy tasiemki), tak jak tutaj:


Jeszcze jedna ważna rzecz! Kupując gorset, naprawdę warto wybrać o rozmiar mniejszy, chociaż trudno to ocenić nie mając możliwości przymierzenia go (już kilka razy się niestety na tym przejechałam). Ja noszę obecnie rozmiar S/M (36/38) i ten gorset, mimo że jest dokładnie w takim rozmiarze, jest na mnie nieco za duży, to znaczy nie jest luźny, ale mogę go zasznurować do samego końca.


Post powstał w ramach współpracy z marką Obsessive.

środa, 16 lipca 2014

Sałatka z truskawkami, pomidorkami, roszponką i fetą + KONKURS

To będzie krótki post, chciałam się z Wami podzielić przepisem na sałatkę z truskawkami :)


Nie ukrywam, że zainspirowałam się przepisem z Food&Friends, gdy szukałam pomysłów na grilla, a ta sałatka na zdjęciu prezentowała się wyjątkowo ciekawie. Trochę jednak ten przepis zmodyfikowałam i pewnie jeszcze go zmienię, na razie zrobiłam ją dwa razy.


Składniki:
- truskawki
- pomidorki koktajlowe (najlepiej i czerwone, i żółte)
- roszponka
- ser feta
- mała cebula
- orzechy piniowe
- ew. ziarna słonecznika
- sezam biały i czarny
- sok z cytryny
- ew. szczypta bazylii
- sól i pieprz


Zamiast mieszania składników, radziłabym wrzucać je do miski na przemian, bo składniki typu pomidorki, truskawki czy roszponka mogą na tym ucierpieć ;) Całość można skropić sokiem z cytryny, według mnie nie trzeba dodawać oliwy z oliwek.

Smacznego! :)



I jeszcze bardzo ważna informacja! Otóż zostałam nominowana przez magazyn Women's Health oraz sklep internetowy Zalando do konkursu Blogerka Fitness lato 2014 :) Jest mi niezmiernie miło, tutaj możecie oddawać na mnie głosy: www.womenshealth.pl/zalando-fit-blogerki-2014

Jest to połączone z konkursem dla Was, ponieważ najciekawsze odpowiedzi zostaną nagrodzone zestawami sprzętu sportowego Nike Performance (szczegóły na stronie). Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...