Top Ad unit 810 × 90

 

PureVision2 - soczewki kontaktowe dla aktywnych

Myślę, że nie mogłabym się obejść bez dwóch rzeczy: internetu i soczewek kontaktowych. Już dawno chciałam tutaj napisać o moich doświadczeniach z soczewkami, bo uważam, że to niesamowicie wygodne rozwiązanie dla osób, które mają wadę wzroku wymagającą korekcji, zwłaszcza dla tych, które aktywnie spędzają czas.


Soczewki kontaktowe zaczęłam nosić jakieś 10 lat temu. Decyzję o przerzuceniu się na nie przyspieszyło zniszczenie okularów. Warto dodać, że do dnia dzisiejszego nie kupiłam nowych!

Niestety już wtedy miałam dużą wadę wzroku i pamiętam, że sytuacje, kiedy musiałam zdjąć okulary, zaczynały być coraz bardziej kłopotliwe... Jednak przede wszystkim nie podobałam się sobie w okularach. Same oprawki były OK, ale przy silnej krótkowzroczności szkła mocno pomniejszają oczy i to bardzo mi przeszkadzało. Kiedy wreszcie pozbyłam się znienawidzonych okularów, poczułam niesamowitą ulgę i od razu stałam się o wiele bardziej pewna siebie.


Jakie soczewki polecam?

Miałam jak dotąd okazję przetestować wiele rodzajów soczewek. Już nawet nie pamiętam ich nazw, ale też nie widzę powodu, by zaprzątać sobie nimi głowę. Wiele z nich okazało się totalnymi bublami, które czułam na oczach, niektóre nawet powodowały dyskomfort podczas noszenia, a pewnego razu trafiłam na takie, które dosłownie pływały po moich oczach przy niemal każdym ich ruchu – koszmar!

Dużym problemem było też to, że soczewki, które należy zdejmować na noc (są przeznaczone do noszenia przez 12 godzin) powodują pod koniec dnia nasilające się pieczenie oczu, a to właśnie wieczór był porą, gdy pragnęłam obejrzeć sobie jakiś film albo pogadać ze znajomymi przez net.

Wreszcie kilka lat temu odkryłam soczewki idealne. Są to soczewki miesięczne PureVision marki Bausch&Lomb. Jakiś czas temu wypuścili soczewki nowszej generacji, PureVision2 HD. Nie zauważyłam jakiejś oszałamiającej różnicy, ale jeśli mam wybór, to zamawiam te nowsze.


Zbawienne jest to, że soczewki PureVision są przeznaczone do noszenia w trybie ciągłym, to znaczy że nie ma konieczności zdejmowania ich na noc. Do tego są tak wygodne, że zupełnie zapominam o tym, że mam cokolwiek na oczach.

Zaznaczam, że nie jest to wpis w żaden sposób sponsorowany, po prostu od wielu lat jestem wierna tym soczewkom i mogę je szczerze polecić.


Jak długo można nosić soczewki miesięczne?

Pewnie niejednokrotnie spotkacie osoby, które będą Wam wmawiały, że soczewki miesięczne spokojnie mogą starczyć na 2 miesiące, a nawet (o zgrozo!) na dłużej. Przedłużone noszenie soczewek kontaktowych może prowadzić do wielu powikłań, podobnie jak spanie w soczewkach, które są przeznaczone tylko do noszenia w trybie dziennym. Soczewki, aby były dopuszczone do sprzedaży, muszą spełnić szereg norm, które nie zostały wzięte z sufitu, zatem powinny być stosowane zgodnie z zaleceniami producenta. Można je nosić dłużej tylko na własną odpowiedzialność.

Owszem, najważniejsze są odczucia podczas noszenia, ale w tym sensie, że kiedy oczy wysychają, pieką, albo widzimy jak przez mgłę, bezwzględnie należy soczewki wymienić, nawet jeżeli minęły dopiero 3 tygodnie! U mnie soczewki kwartalne już po 2 miesiącach nadawały się do wymiany, więc po skończeniu jednego opakowania już nigdy więcej się na takie nie zdecydowałam.


Płyn do soczewek

Jeszcze parę słów o płynie do soczewek, bo też mam swój ulubiony. Mogę polecić wielofunkcyjny płyn SOLO Care Aqua. Jest bardzo łagodny, fajnie nawilża i doskonale czyści soczewki. Zazwyczaj kupuję mniejsze opakowanie. To wzięłam, bo akurat trafiłam na promocję.


Do płynu zawsze dołączone jest pudełko na soczewki. Bardzo lubię ten model, bo po zakręceniu robi klik! i mam pewność, że nic mi się przypadkiem nie rozleje w torebce.


Jako uzupełnienie dbania o moje oczka używam kropki do oczu Visine Classic (opakowanie z czerwonymi elementami). Nie są to krople typowo nawilżające. Działają w ten sposób, że obkurczają naczynia krwionośne, przez co szybko niwelują zaczerwienienie oczu i ewentualne podrażnienia. Niejednokrotnie uchroniły mnie przed zapaleniem spojówek.


Gdzie kupować?

Soczewki kontaktowe wcale nie muszą być aż tak drogą imprezą jak się wydaje. Pod warunkiem, że kupuje się je w odpowiednim miejscu. Przez długi czas w pewnym sklepie stacjonarnym – skuszona hasłem „najtańsze soczewki w mieście” na drzwiach – kupowałam parę wyżej wymienionych soczewek za niecałe 50 zł (i to tylko dlatego, że gdzie indziej były jeszcze droższe). Dopiero później koleżanka z roku oświeciła mnie, że soczewki PureVision można zamawiać na allegro za 8-9 zł / szt. Do tego często dorzucają gratis jednodniowe soczewki Dailies (swoją drogą warto je zachowywać na czarną godzinę).

Mam kilku sprawdzonych sprzedających, ale nie jestem w stanie nikogo z czystym sumieniem polecić. Niekiedy mimo że zamawiam całe opakowanie, dostaję soczewki luzem, inni „zapominają” dołączyć paragonu, a czasem są spore opóźnienia. To ostatnie wkurza mnie najbardziej, no ale zazwyczaj dostaję od nich jakieś gratisy, zwłaszcza jeśli trochę pomarudzę, więc nie potrafię się na nich gniewać.


Jak dobrać sobie soczewki?

Oczywiście nie samemu. Najlepiej udać się do specjalisty, który zbada nasze oczy i stwierdzi czy w ogóle możemy nosić soczewki. Warto poszukać salonu optycznego, który ma okulistę „na miejscu” i oferuje tego typu badanie. Ja właśnie skorzystałam z czegoś takiego – babeczka zbadała mój wzrok, dobrała odpowiednie soczewki i nauczyła je zakładać. W cenie badania (wtedy było to ok. 50 zł) dostałam „zestaw startowy” składający się z pary soczewek miesięcznych i miniaturowego płynu do soczewek wraz z pojemniczkiem. Najlepszy sposób, by stwierdzić czy noszenie soczewek w ogóle nam odpowiada.


Kolorowe czy zwykłe?

Pozostaje jeszcze aspekt wizualny. Kolorowe soczewki kontaktowe to innymi słowy soczewki kosmetyczne. Przeważnie są bez mocy (nad czym ogromnie ubolewam), ale mogą też spełniać funkcję korekcyjną. Niestety trudno o soczewki z większymi mocami, dlatego nie mam z nimi zbyt dużego doświadczenia. Było jednak kilka epizodów.

Jedyne, z których byłam naprawdę zadowolona to ColourVue. Bardzo naturalny efekt i z tego co pamiętam wysoki komfort noszenia.

A teraz coś z cyklu „czytelniczko, nie popełniaj moich błędów”. Otóż warto pamiętać o tym, by dobrać odcień soczewek do swojego typu kolorystycznego. Ja mam chłodny typ urody (typu „lato”), a mój naturalny kolor oczu to brąz wpadający w oliwkową zieleń. Mogę na przykład podkreślić te zielone tony i to wygląda zajebiście. Jednak pewnego razu zachciało mi się niebieskich oczu. Byłam wtedy blondynką, więc teoretycznie powinny mi pasować, ale po założeniu soczewek dodających błękitnych tonów wyglądałam dosłownie jakbym była chora.

Wśród soczewek kolorowych wyróżniamy takie, które całkowicie zmieniają kolor oczu oraz podkreślające ich naturalny odcień. Te drugie dają o wiele bardziej naturalny efekt. Są też soczewki powiększające tęczówkę, dzięki którym można upodobnić się do postaci z mangi. Miałam je kiedyś i pokochałam miłością absolutną. Efekt był świetny, naprawdę zjawiskowy, ale ciągle pytano mnie czy noszę soczewki i wiele osób dziwnie mi się przyglądało, zupełnie jakbym była nie z tego świata.
PureVision2 - soczewki kontaktowe dla aktywnych Recenzja MONIKA na 15:00 Ocena: 5

16 komentarzy:

  1. Ja korzystam z Air Optix Night&Day Aqua i jestem bardzo zadowolona. Oko cały czas jest nawilżone, obraz wyraźny, a soczewka dopasowana do oka. Miałam starszą wersję PureVision i nie wyobrażam sobie do nich powrócić. Nabawiłam się strasznych ranek na rogówce, obraz po kilkunastu minutach czytania książki strasznie mi się zamazywał, a oko przez cały czas było suche. Po tych przygodach przestałam ufać soczewkom tej firmy, wolę zainwestować w coś lepszego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam stronę szkla.com :) Kupuję od wielu lat - dobre ceny, expresowa wysyłka, dni darmowej dostawy i często gratisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowałam się na soczewki jakieś 1,5 roku temu. Od tego czasu je wielbię! Też mam dość dużą wadę i zawsze miałam problem na basenie czy podczas uprawiania jakiegokolwiek sportu. Używam soczewek Biofinity. Są one miesięczne i rzeczywiście noszę je cały miesiąc non stop. Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby musiała je wcześniej zmieniać. Też są do noszenia w trybie ciągłym.

    OdpowiedzUsuń
  4. sama noszę soczewki już od kilku lat i pierwsze były straszne jak teraz patrzę z perspektywy czasu... wysuszały oczy, piekły i podrażniały. teraz używam od 1,5 roku air optix i jestem w miarę zadowolona także to chyba kwestia indywidualna, ale potwierdzam, że i ja bez soczewek i internetu nie mogłabym istnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, ja również noszę soczewki miesięczne ale wyciągane na noc. Chciałabym wypróbować te do noszenia w trybie ciągłym i mam pytanie : czy zdejmujesz takie soczewki do kąpieli albo do zmywania makijażu? I czy idąc na basen także z nich korzystasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zdejmuję. Demakijaż również robię w soczewkach, ale używam płynu micelarnego, bo różnego rodzaju mleczka "brudzą" soczewki ;)

      Usuń
  6. Jakbym czytała swoją historię- również odetchnęłam z ulgą, gdy przerzuciłam się z okularów na soczewki :) Ja używam Acuvue i uwielbiam je :) Chciałabym kiedyś zrobić sobie laserową korekcję wzroku, by całkowicie pozbyć się wady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kilka osób mnie na to namawiało, ale na razie się boję.

      Usuń
  7. Ja kupuję soczewki na twojesoczewki.com :) Podoba mi się obsługa, która potrafi doradzic i mogę odebrać w salonie i nie stresować się, że przesyłka nie przyjdzie na czas. Z Allegro w życiu bym nie zamówiła, nie mam zaufania.
    A kolorowe noszę firmy All Vue Colors. Zwykle kupuję na promocji, bo na co dzień noszę jednodniówki i miesięczne mi nie do końca odpowiadają. I ona mają praktycznie każdą moc dostępną, prolbem jest tylko z tymi z promocji, bo w regularnej cenie są od ręki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. soczewki to spoko sprawa;) nosiłam przez pewien czas, ale ściąganie ich było koszmarem, więc zrezygnowałam i wróciłam do okularów, które z resztą lubię;) ale od pewnego czasu zastanawiam się, czy nie zacząć znów nosić soczewki i informacja o takich, których nie trzeba ściągać na noc jest bardzo dobra, chociaż nie wiem, czy potrafiłabym spać w nich;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już Twój wybór. Ja w zasadzie nie zauważam różnicy, na pewno jest to bardzo wygodne rozwiązanie przez brak konieczności zdejmowania ich na noc :)

      Usuń
  9. Mam niewielką wadę wzroku, ale okulary musiałem nosić. Nienawidziłem ich szczerze i dlatego zdecydowałem się na soczewki. Noszę od 3 lat i mimo początkowego dyskomfortu, teraz nie wyobrażam sobie wrócić do okularów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podałabyś może, gdzie można takie pudełeczka zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem - dostałam je jako gratis do zamówienia.

      Usuń
  11. Osobiście też polecam solocare aqua, ten pojemniczek co tak lubisz dodatkowo posiada jest wyposażony w jony srebra, które doskonale dezynfekują soczewki co pozwala ochronić się między innymi przed takimi zagrożeniami jak pełzaki Acanthamoeba, które mogą prowadzić nawet do ślepoty... co do samych soczewek to miesięczne są dobre do codziennego użytku, ale jednodniówki mają tę przewagę że można je zabrać praktycznie wszędzie bez konieczności pamiętania o płynie. Dlatego warto je mieć zawsze gdzieś w zapasie tak na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.