Top Ad unit 810 × 90

 

Październikowo (co u mnie?)

Witaj październiku :) Ostatnio mam tyle różnych zajęć, że doba wciąż wydaje się zbyt krótka...


Przychodzi mi do głowy mnóstwo fajnych pomysłów, pracuję nad kilkoma projektami jednocześnie, ale na realizację brakuje na razie pieniędzy i / lub czasu. Korzystając z promocji w empiku kupiłam książkę "Realizacja genialnych pomysłów" Scotta Belsky'ego (założyciela behance.net) - może mi jakoś pomoże. A "Cząstki przyciągania" Natalii Hatalskiej to taki mój osobisty must have.


Po raz pierwszy po 10 latach studiowania mam wolny październik i nie daje mi to spokoju. Myślałam nad rocznymi studiami podyplomowymi, ale nie znalazłam na razie żadnego kierunku, który by mnie interesował. Wpadłam na pomysł, żeby zrobić kurs instruktora fitness, ale nie do końca jestem przekonana czy to ma sens, hm hm hm :) Daję sobie weekend na przemyślenie tego.


Ostatnio żyję głównie rozglądaniem się za nową pracą. Na razie zrobiłam portfolio, ale nie wysłałam jeszcze żadnych aplikacji. Zacznę po niedzieli, bo początek tygodnia to najlepszy czas na wysyłanie korespondencji biznesowej :P

Jeśli chodzi o dietę jest OK i żadnych grzechów nie pamiętam, ale z aktywnością bywa różnie. Próbuję wrócić do treningów 5-6 razy w tygodniu, ale jakoś mi to nie wychodzi. Nigdy nie trzymałam się żadnych sztywnych planów i robiłam to na co mam ochotę, ale ostatnio chyba za bardzo uzależniam to wszystko od nastroju i pogody. W październiku z tym walczę.


Jak tam piąteczek? :) Ja mam w planach jeszcze dziś trening w Pure Jatomi i może jakiś shopping. Chcę też zrobić sobie przy okazji badanie składu ciała. Aż się boję. Ale za miesiąc pochwalę się efektami regularnych treningów ;ppp


Jeśli chcesz być na bieżąco ze wpisami na blogu, polub fit&sexy na facebooku
Październikowo (co u mnie?) Recenzja MONIKA na 16:38 Ocena: 5

13 komentarzy:

  1. a co i gdzie tyle czasu studiowałaś, jeśli można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edukację artystyczną / Filologię angielską / Projektowanie graficzne

      Usuń
  2. U mnie w planach jeszcze tylko 2 godzinki pracy, a potem mała zasłużona imprezka ;)

    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  3. piąteczek w łóżko z lekarstwami. jakbyś nie była dzisiaj na zakupach to jutro szał zakupów i super zniżki w wybranych magazynach ;)
    ja dopiero studiowanie zaczynam i mam nadzieję, że dotrwam do końca.
    trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe książki, muszę się z nimi zapoznać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojejku, ileż Ty studiowałaś! podziwiam Cię :) również chciałabym kiedyś zrobić kurs instruktora fitnessu, myślę, ze to bardzo fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie ma czego podziwiać, bo nie jestem jakoś super hiper wykształcona ;) Można powiedzieć, że studiowałam hobbystycznie :)

      Usuń
  6. Z tym studiowaniem, to podziwiam! Powodzenia w treningach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałaś mnie książką "Realizacja Genialnych Pomysłów". Ostatnio pomysłów mi nie brakuje, tylko w większości kończy się na ty, że się pojawiają :P. Czas to zmienić!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. 10 lat? Zaczynam 6 rok i myślę nad kolejnymi studiami, więc może dobiję do twjej 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także podziwiam Cię za studia, które odbyłaś. 10 lat to szmat czasu. Ogromny szacun :o
    Przez ostatnie kilka dni codziennie czytałam twojego bloga, az przejrzałam go prawie od deski do deski. Bardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz i przekazujesz informacje. Twój blog trafił do mnie na listę ulubionych. Obiecuję, że będę tu regularnie zaglądać. ♥
    Zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam na blogspocie i przydałoby się wsparcie ♥ strefa-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. 5-6 razy w tygodniu? Według mnie nieco za dużo. 4 razy w tygodniu to naprawdę jest wystarczająco. Daj organizmowi odpocząć. Nawet jeżeli dzisiaj nie czujesz, że to szkodzi, to za kilka dobrych miesięcy nastrój może naprawdę się popsuć, a z nim spadnie cała motywacja. Lepiej zrobić krok w tył, aby zrobić dwa kroki w przód :) Co do badania składu ciała to sam to polecam. Kiedy zależy nam na spaleniu tkanki tłuszczowej to daje to o wiele lepsze rezultaty, niż waga, która często oszukuje i jest zależna od ilości wody w organizmie. Dlatego jak najbardziej polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.