Top Ad unit 810 × 90

 

Książka z przepisami Beaty Pawlikowskiej

Ostatnio mam fazę na książki motywacyjne i o zdrowym odżywianiu. Niestrudzenie szukam też ciekawych przepisów na zdrowe jedzonko. Dlatego stwierdziłam, że książka Beaty Pawlikowskiej „Moje zdrowe przepisy” to coś w sam raz dla mnie.

Zanim zabrałam się do lektury, przejrzałam sobie listę przepisów, które są zamieszczone w drugiej, właściwej części książki. Oglądałam zdjęcia apetycznych dań na kolorowych stronach... i po chwili z lekką konsternacją zorientowałam się, że wszystkie potrawy są weg... wegańskie. W tamtej chwili w moim umyśle nastąpił mały zgrzyt, bo razem z moim mężczyzną raczej jesteśmy wyznawcami zasady „jeśli nie ma w tym mięsa, jesz tylko przekąskę” ;)


Początkowo byłam do tej książki nastawiona bardzo pozytywnie (w końcu dlatego ją kupiłam), ale wtedy zaczęłam się obawiać, że może być napisana moralizatorskim tonem, którego nie znoszę. Jakieś dziesięć lat temu przeczytałam książkę „W dżungli życia”, która była pełna nic nie wnoszących „złotych rad” i radykalnych sądów o sprawach, o których autorka nie miała większego pojęcia. Tak to odebrałam i choć kilkakrotnie dostawałam jej książki w prezencie, jakoś szybko znajdowały nowe domy. Tutaj wprawdzie trochę mnie drażniło wtrącone kilka razy pytanie „Rozumiesz?”, ale muszę przyznać, że od czasów pierwszego wydania „W dżungli życia” wiele się zmieniło. A może to ja wyluzowałam?

Jednak wbrew moim obawom, autorka wcale nie nakłania do wyrzucenia z jadłospisu mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Podkreśla, że to świadomy wybór każdego z nas, opisując przy tym w bardzo sensowny sposób swój tok myślenia i powody, które wpłynęły na jej decyzję. Mało tego, okazuje się, że dawniej jej stosunek do wegetarian i wegan był bardzo podobny do mojego... Pozytywne zaskoczenie.

„Wszystko, co się składa na twoje życie, w pewien sposób określa ciebie jako człowieka.
Twoja kuchnia też.”


Pawlikowska ogranicza się do prostych i uniwersalnych wskazówek, które mogą być wartościowymi drogowskazami dla osób rozpoczynających swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem.


Ponadto dużo miejsca poświęca wyjaśnieniu podstawowych zasad gotowania według pięciu przemian. Co nieco obiło mi się o uszy w tym temacie, ale nigdy się tym zanadto nie interesowałam. Po tej książce tak się wkręciłam, że teraz ciągle bawię się w zgadywanie, do którego z żywiołów należą określone produkty i czy wrzucam je do miski w odpowiedniej kolejności robiąc sałatkę? ;)

W drugiej – kolorowej – części książki znajduje się to, co tygryski lubią najbardziej, czyli przepisy.


Bardzo podoba mi się opracowanie graficzne tej części! Świetnie dobrane kolory w połączeniu z apetycznymi zdjęciami nastrajają bardzo optymistycznie :)


Przepisów jest w sumie 88, wszystkie zostały oczywiście wymyślone przez Beatę Pawlikowską. Z tego co zauważyłam, nie ma w nich żadnych wymyślnych, egzotycznych i trudnych do zdobycia składników. Większość opiera się na różnego rodzaju kaszach, soczewicy. Jak można się spodziewać, jest dużo warzyw i owoców, poza tym orzechy i nasiona, a do tego proste przyprawy. Są to pomysły na sycące, „jednogarnkowe” dania, których wykonanie zajmuje mniej więcej pół godziny. Porcje przewidziane w przepisach są obliczone dla jednej osoby.


Można jeszcze spotkać inne książki z przepisami Beaty Pawlikowskiej. Mam na myśli te z serii „Moc dobrych myśli”, czyli „Na zdrowie. 15 zdrowych przepisów na dobry początek” i „Jedz zdrowo i myśl pozytywnie” będących zapowiedziami serii „W dżungli zdrowia”. Niebawem wyjdzie też książka „Jeszcze więcej zdrowych przepisów”. Jednak nie jestem pewna czy przepisy w tych książkach nie będą się powtarzać.

Właściwie martwię się o to, że Beata Pawlikowska wydając po kilka książek w ciągu roku coraz bardziej stawia na ilość zamiast na jakość. Tak to przynajmniej wygląda. Niemniej cenię ją za kreatywność, odważną inspirację do spełniania marzeń, życie z pasją i udowadnianie, że chcieć znaczy móc :)


Jeśli chcesz być na bieżąco ze wpisami na blogu, polub fit&sexy na facebooku
Książka z przepisami Beaty Pawlikowskiej Recenzja MONIKA na 09:00 Ocena: 5

15 komentarzy:

  1. Co jak co, ale jej książki zawsze są pięknie wydane :) Uwielbiam to!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio coś dużo tych książek wydaje, chętnie przejrzę całość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książkowe nowości :) Muszę ją znaleźć w empiku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W książkę w najbliższym czasie z chęcią się zaopatrzę. Ostatnio zainteresowała mnie osoba pani Pawlikowskiej, więc dla mnie strzał w dziesiątkę! Sama też jestem wegetarianką, ale uważam, że każdy powinien sam podejmować taką decyzję i to w pełni świadomie, bo z przymusu nic nie wyjdzie. Kurczę, już zrobiłam się głodna na myśl o tych brokułach z imbirem i pomarańczami!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez ją mam i najbardziej sobie chwalę właśnie przepisy. Dania są wegańskie, ale uwierz mi (robiłam już soczewicę z brokułami z książki Na zdrowie) syte bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawie, chociaż daleko mi nawet do wegetarianki. Ale już podoba mi się prostota i brak udziwnień w przepisach. Jak będę w Empiku to przejrzę (i pewnie zakupię ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię stronke Pawlikowksiej na fejsie z jej madrosciami :) zapodaj jakis sprawdzony przepis wege :) buzia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie najlepszą nowością na październik jest książka "Żyj zdrowo i aktywnie" Ani Lewandowskiej. Najbardziej przystępna, najbardziej treściwie napisana w ostatnim czasie i bardzo ładnie oprawiona.
    Pisałam nawet o tym niedawno na swoim blogu Positive Fit Life.

    Pawlikowska też kusi, ale chyba mniej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją mam i przymierzam się do czytania.

      Książka Pawlikowskiej była u mnie wcześniej na półce ;)

      Usuń
  9. W kuchni najlepsze jest eksperymentowanie i odkrywanie samemu nowych smaków, kompozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę pożyczyć ją od mamy, bo mam już sporo innych książek kucharskich, lubię książki Pani Beaty, ale nie kupuję wszystkich, bo wydaje ich bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam wszelkie książki o gotowaniu, zwłaszcza zdrowym:) szkoda że są dość drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. oh, książka wydaje się bardzo przydatna. Może również sobie taką sprawię. Uwielbiam Pawlikowską za jej inspirujące sentencje. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. ta książka musi być moja, niedługo zbliżają się moje urodziny... więc...

    OdpowiedzUsuń
  14. "Jakieś dziesięć lat temu przeczytałam książkę „W dżungli życia”, która była pełna nic nie wnoszących „złotych rad” i radykalnych sądów o sprawach, o których autorka nie miała większego pojęcia."

    Uważam, że nie wielu jest ludzi na świecie tak bardzo wiedzących o czym pisze i mówi jak P.Beata.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.