Top Ad unit 810 × 90

 

Gorset Obsessive Baletti Corset

Tym razem będzie o czymś zdecydowanie bardziej sexy niż fit. Pewnie nieraz wspominałam, że uwielbiam dobrą bieliznę, zwłaszcza rzeczy niebanalne i oryginalne. Mam całą szufladę różnego rodzaju pończoch, koszulek nocnych i innych ciekawych elementów intymnej garderoby... Czekają cierpliwie na lepsze czasy ;) Wiele z tych rzeczy dostałam w prezencie, ale sama też od czasu do czasu kupuję sobie coś ładnego dla poprawienia nastroju. Jeśli chodzi o seksowną bieliznę, moją ulubioną marką od kilku lat jest Obsessive. Dlatego nie macie pojęcia jak bardzo się ucieszyłam, gdy zaproponowano mi współpracę w zakresie recenzowania produktów Obsessive, w tym nowości, na blogu fit&sexy! :D


Po lewej moje ostatnie zakupy – 3 pary świetnych stringów :) Showgirl thong, Luiza thongBrilliant thong, a po prawej rzeczy, które otrzymałam do zrecenzowania: gorset Baletti Corset oraz koszulka nocna Catia Babydoll :)


Gorset miałam okazję niedawno przetestować na festiwalu Castle Party w Bolkowie, skąd wróciłam kilka dni temu.


Gorsety darzę miłością absolutną! Mam ich kilka w szafie i ta kolekcja z pewnością jeszcze się powiększy.


Generalnie jeśli chodzi o gorsety, dzielą się one z grubsza na dwie kategorie: do zakładania i do noszenia ;)

Do zakładania, czyli do łóżka. Ja – jako że jestem singielką – nie miałam niestety okazji przetestować go w takich okolicznościach, ale zapewniam Cię, że jeżeli Twój facet lubi ciekawą bieliznę i jest otwarty na urozmaicenia w sypialni, to gdy założysz gorset, oszaleje na Twoim punkcie :) Z doświadczenia polecałabym gorsety typu underbust, ponieważ w takich pełnych (overbust) zazwyczaj jest niezwykle gorąco, chociaż ten jest z cieniutkiego materiału, więc wydaje się być OK pod tym względem.


Tak jak pisałam, ja przetestowałam ten gorset „w terenie”. Przede wszystkim zauważyłam, że jest niesamowicie przewiewny – miałam go na sobie kilka godzin w czasie ponad 30-stopniowego upału, tańczyłam w nim nawet i sprawdził się rewelacyjnie.


Z drugiej strony materiał po bokach jest bardzo prześwitujący, do tego stopnia, że u mnie było widać biżuterię ;) Wprawdzie w Bolkowie podczas festiwalu coś takiego nie robi na nikim większego wrażenia (sama miewałam o wiele bardziej odważne outfity, ale to za czasów, gdy jeździłam tam z ex narzeczonym), ale gdyby ktoś zastanawiał się nad tym modelem do kreacji ślubnej... hmmm. Na pewno nie obejdzie się bez założenia pod spód biustonosza bez ramiączek, co według mnie wygląda średnio korzystnie, ale to naprawdę kwestia gustu. Piszę o tym, bo sporo dziewczyn kupuje osobno biały gorset na ślub czy wesele. Chyba że na noc poślubną, to co innego :D

Gorset Baletti Corset jest dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: black (czarny)ivory (kość słoniowa).


Materiał, z którego został wykonany jest ozdobiony subtelnymi kwiatowymi ornamentami. Mimo iż jest to gorset będący nota bene rodzajem bielizny, jest porządnie uszyty i ładnie wykończony, na uwagę zasługuje też śliczne koronkowe wykończenie przy górnej i dolnej krawędzi.


Można do niego bezpośrednio dołączyć pończochy, przy czym paseczki do zapinania pończoch nie są zamocowane na stałe, można je odpiąć. Pończoch niestety nie ma w zestawie :( Są za to stringi uszyte z tego samego materiału co gorsecik.


Gorset z przodu jest zapinany na haftki, a z tyłu ma klasyczne wiązanie gorsetowe. Bardzo dobrze, że dziurki są wzmocnione metalowymi kółeczkami. Sznurek jest dość mocny, jednak w moim odczuciu jest zbyt śliski, przez co z biegiem czasu się rozwiązuje. Podczas koncertu z zaniepokojeniem poczułam jak coś mi się powolutku rozsuuuwa... Na szczęście sytuacja została szybko opanowana :)


Domyślnie jest on zawiązany na dole, natomiast aby gorset dobrze leżał i odpowiednio podkreślał sylwetkę, powinno się go wiązać mniej więcej w połowie, na wysokości talii (łącząc uprzednio oba końce sznurka czy tasiemki), tak jak tutaj:


Jeszcze jedna ważna rzecz! Kupując gorset, naprawdę warto wybrać o rozmiar mniejszy, chociaż trudno to ocenić nie mając możliwości przymierzenia go (już kilka razy się niestety na tym przejechałam). Ja noszę obecnie rozmiar S/M (36/38) i ten gorset, mimo że jest dokładnie w takim rozmiarze, jest na mnie nieco za duży, to znaczy nie jest luźny, ale mogę go zasznurować do samego końca.


Post powstał w ramach współpracy z marką Obsessive.
Gorset Obsessive Baletti Corset Recenzja MONIKA na 22:43 Ocena: 5

13 komentarzy:

  1. Gorset ładny, ale mnie bardziej podoba się koszula nocna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niedługo też o niej napiszę :)

      Usuń
  2. Nie noszę tego typu bielizny, niemniej jednak gorset bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny!! Kocham taką bieliznę... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie zbyt wiem, jak taki gorset zakładać... pod bluzkę? jak?

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten gorset :) Mam rodzinę w Bolkowie, cudowne miasteczko. Miałam zamiar wybrać się na Castle Party ale jakoś hmm nie złożyło się ;)

    www.HealthyVibes.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :) Mieszkańcy Bolkowa są bardzo miłymi i życzliwymi ludźmi!

      Usuń
  6. Wdzianko idealne na Burlesque! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie :) idealnie by sie wpasowal !

      Usuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.