Top Ad unit 810 × 90

 

Plany na marzec

Marzec mnie przeraża.

Przede wszystkim dlatego, że chcę obronić dyplom w tym miesiącu (z czerwcowym terminem może być problem, bo wyjeżdżam zagranicę). Teraz wszystko rozgrywa się na dniach – próbne wydruki, ciągłe poprawki, korekty... Mam już po dziurki w nosie tego projektu, ale muszę dać z siebie wszystko, niczym Justyna Kowalczyk na ostatnich metrach :P



Potem przyjdzie czas na zmiany – na pewno zmiana miejsca zamieszkania, poza tym powrót do pracy na etacie i realizacja kilku projektów.


A fitness? W zasadzie jedno napędza drugie, bo np. kiedy pojawiam się na uczelni, później idę na trening do Pure Jatomi. Staram się tak sobie zaplanować czas, by maksymalnie go wykorzystać, a mimo to doba mogłaby być zdecydowanie dłuższa ;)

W marcu planuję odwiedzać siłownię 2-3 razy w tygodniu. Poza tym kupiłam znów karnet na zajęcia fitness „Płaski brzuch, jędrne pośladki”, na które chodzę z kumpelą, tak że jest moc! ;) Chcę też kilka razy w tygodniu ćwiczyć w domu, najlepiej rano, bo po porannych ćwiczeniach mam jakby więcej energii.

Co do diety, przechodzę na redukcję.

Chcę też wrócić do picia herbaty pu-erh albo zielonej. Herbata jakoś zawsze „wchodziła mi” lepiej niż woda hehe ;)

A jeśli chodzi o pielęgnację włosów, dołączyłam do akcji włosomaniaczek „Marzec miesiącem olejowania”. O olejowaniu słyszałam już wiele dobrego i mam nadzieję, że moje włosy staną się bardziej miękkie i podatne na układanie. Jestem ciekawa efektów :)

Plany na marzec Recenzja MONIKA na 14:53 Ocena: 5

30 komentarzy:

  1. Olejuję włosy przed każdym myciem od co najmniej 1,5 roku i nie wyobrażam sobie przestać to robić. Różnica w dotyku i wyglądzie jest ogromna, więc polecam :)
    Z tym, że pamiętaj, że po miesiącu raczej nie będziesz miała spektakularnych efektów. Ale cierpliwość się opłaca ;)

    Powodzenia na obronie!

    OdpowiedzUsuń
  2. może i ja bym wkońcu wzięła się za olejowanie moich włosów ;) Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy też coś ostatnio są niepodatne na układanie, więc też chyba dołączę. Co do wyzwań, to trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  5. A więc trzymam kciuki:)

    Z olejowaniem włosów to dobra sprawa,też o tym myślałam ostatnio:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz ogólnie dużo dobrego się mówi o olejowaniu, wiec i moze ja spróbuje!
    POWODZENIA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz radę:) Olejowanie włosów daje świetne efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za dyplom, oraz życzę aktywnego/zdrowego marca i wytrwałości na redukcji :-)!

    OdpowiedzUsuń
  9. trzymam kciuki za obronę, jestem pewna, że dasz radę i odetchniesz z ulgą już po :)

    lubię ćwiczyć rano, choć nie wyobrażam sobie wstawać o 5, żeby pobiegać - a zajęcia mam na 8 i zwykle późno kładę się spać :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo ambitnych planów, ale z pewnością wszystko się uda! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo zmian, zmiany są dobre - nowe doświadczenia się zawsze przydają. Powodzenia, dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog! ja również mam plany co do swojej sylwetki:) Siłownie odwiedzam często ale za fitnessem nie przepadam, za to ćwiczenie z rana nawet 15 minut daje efekty muszę zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. powodzenia w marcu! na pewno się uda. podziwiam Cię, że jeszcze masz czas na siłownię i poranne ćwiczenia. u mnie marazm...

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za obronę i życze powodzonka w planach na marzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dasz sobie radę! Zobaczysz!!! Dasz!
    A potem wracaj do nas i pochwal się płaskim brzuchem i jędrnymi pośladkami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. 3mam kciuki za Twoje postanowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Życzę powodzenia! Na pewno dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymam kciuki! :) Co do marca jako miesiąca olejowania włosów... ostatnio kupiłam olej, ale przeleżał biedak zapomniany... czas na reaktywację!

    OdpowiedzUsuń
  19. 3 mam kciuki za obrone.
    I ciesze sie ze tak duzooo cwiczysz;)
    My maniacy fitnessu wiemy cos o tym :)

    http://beslimuk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  20. Trening zawsze budzi lepiej niż poranna kawa. Chociaż takiej orzechowej kawy rano sobie nie mogę odmówić :) A jeśli chodzi o olejowanie to uwielbiam. Zabezpieczam końcówki olejkiem arganowym, na skalp w tym momencie kładę łopianowy z chilli który ma niby pobudzić włosy do wzrostu. Zobaczymy czy zda egzamin :)) Jak nie to będę szukać czegoś innego. powodzenia z obroną! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurka, każdy tak się zmusza do pisania tych swoich prac dyplomowych, tylko ja coś nie moge. napisałam piękny pierwszy rozdział i na tym się skończyło:( hmmmm. też bym musiała się zmobilizować, ale strasznie, strasznie mi się nie chce :D
    trzymam kciuki za Twój marzec :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zainspirowane Twoim blogiem, założyłyśmy własny :) + wspomniałyśmy o Tobie w notce :) ZAPRASZAMY ! :) http://strivetobehappy.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. ja też po porannych ćwiczeniach mam więcej energii tylko cieżko mi się zmobilizować żeby wstać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.