Top Ad unit 810 × 90

 

Słodki Czwartek i ja

Cóż, wygląda na to, że kolejny raz wychodzę na dziwaka, ale nie zjadłam i nie zjem dziś żadnego pączka.

źródło: facebook

Nie dlatego, że się odchudzam, albo że pójdą w bioderka (patrz rysunek wyżej), choć ostatnio nie mieszczę się w żadne stare jeansy, to fakt... Po prostu nie lubię bardzo słodkich, tłustych ciast i tym podobnych wypieków, choć z drugiej strony przepadam za słodyczami, zwłaszcza czekoladą, o czym zresztą doskonale wiecie ;) Znajomi na facebooku bombardują mnie dziś zdjęciami pączków, koleżanka chwali się swoimi wypiekami, inni rekordami w ich pochłanianiu, a mnie mdli na sam ich widok.

Ale przy okazji można sobie sprawdzić, ile to kalorii i w ramach ciekawostki zobaczyć, co trzeba zrobić, by spalić jednego pączusia, np. uprawiać seks przez godzinę, albo przez cztery godziny grać na fortepianie, o.


W internecie furorę robi też hasło „Szybko! Póki Chodakowska nie widzi” ;)


Ja osobiście wolę takie pączki:


I takie ciacha hehe:


Pozdrawiam :)
Słodki Czwartek i ja Recenzja MONIKA na 18:27 Ocena: 5

23 komentarze:

  1. Czasem można zjeść :) Nie ma co sobie odmawiać, zwłaszcza jak się ćwiczy :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na przepis na starbucksowe frappucino :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też za pączkami nie przepadam. Lubię ich zapach, kiedy mama je robi, ale wiem, że będę się źle po nich czuła, więc nie ma sensu...Zjadłam za to ciasto marchewkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie taki z Ciebie dziwak - ja też dzisiaj nie zjadłam i też nie przepadam za paczkami. A faworkow to już w ogóle nie tkne ;-)
    Ciacho niezle :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Eee tam, darmowe nie tuczy ;) Moje oba paczki i faworki byly darowane :D Dzisiaj odkryłam, że kolejne spodnie ze mnie spadają, a kalorie z dzisiejszego obżarstwa spalę w 1 trening.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja zjadłam aż 3;/ ale raz na rok sobie można pozwolić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już mam dziś przesyt pączków, a właściwie zdjęć i ile to trzeba zrobić by spalić jednego pączka. Nie lubię, nie smakuje mi, ale żeby się katować i w zamian marchewę wcinać...trzeba pracować nad umiarem i wolą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również żadnego nie zjadłam. Nie miałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha! Super to ujęłaś, mam podobnie - uwielbiam słodycze, pączkiem w sumie nie wzgardzę, ale na mojej liście faworytów jest raczej nisko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też takie ciacha i pączki lubię : ) A o tym z Chodakowską nie słyszałam, ale "przejadła" mi się już jej osoba :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ja także zero pączków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jadłam faworki w niedzielę więc dziś pączki też odpuściłam, zresztą sklepowe do mnie nie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W odpowiedzi na Twój komentarz na moim blogu Positive Attitude Towards Life powiem Ci tak, że w Pure bywam dość często. Częściej w Bytomiu niż w Kato. Ostatnio mam krótkie rozluźnienie w treningach, z powodu projektów, ale za dwa tygodnie pewnie się skończą, więc znów będę tak często jak lubię :) Bardzo chętnie się z Tobą spotkam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja osobiście też wolę pączki te kwiatowe :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Darmowy lukrowany pączek czy darmowy czerwony pączek róży ? Ja bym wybrała różę, tzn. że mogę zjeść pączka bo to jest sporadycznie i bez nałogu.

    OdpowiedzUsuń
  15. E tam dzień jak codzień, więc 0 pączysławów :))) Nie jesteś dziwna ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli ktoś chcę to jeden czy dwa krzywdy nie zrobią,ale jeśli ktoś nie chce to wiadomo że nie będzie wciskał. U mnie dziś były placuszki z zsiadłego mleka z dżemem które o dziwo mi wyszły prawie tak jak myślałam i jestem zadowolona:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Heh, takie pączki i ciacha to lubi chyba każda kobieta :))

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie zero pączków, nie lubię i w ogóle nie będę ich jadł dlatego, że trzeba! Wolę inne słodycze:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja podobnie nie miałam ochoty na pączki. Świętowałam koktajlem i deserem jogurtowym z malinami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie jadłam. Z powodu może niezbyt łatwego do uwierzenie, ale jednak: nie lubię. Naprawdę. Są takie... za słodkie, za ociekające olejem, za bardzo klejące. O wiele bardziej lubię np. gorzką czekoladę. Ale to kwestia gustu :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. eh, zazdroszczę nie-lubienia pączków! ja kocham, ale dałam sobie dyspensę na wczoraj. a dzisiaj grzecznie wracam do bezglutenowej diety ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. W czwartek nie zjadłam ani jednego, ale kilka dni wcześniej i owszem - moja mama robi pączki doskonałe, mięciutkie, delikatne, lekkie. Jak nie jem nic słodkiego czy niezdrowego na co dzień, tak wyjątkowo się skusiłam. Tym bardziej że chcę przytyć a na zdrowym jedzeniu, choćbym nie wiem jak dużo jadła, jest mi ciężko ;) (potem i tak wybrałam się na dwugodzinną wycieczkę rowerową)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja w tłusty czwartek tez ani jednego paczka nie zjadłam, a to dlatego ze jestem na diecie Allevo i super mi idzie. to juz 10 dzień a ja zgubiłam 4kilo. Dieta allevo okazała sie być bardzo skuteczna i smaczna - posiłki sycące, nie czuje sie głodna i naprawdę dobre- szczególnie koktajle. a efekty sa widoczne - polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.