Top Ad unit 810 × 90

 

Checkpoint po 2 miesiącach + wymiary

Jak już pisałam, wracam powoli do formy z zeszłego lata... Pod koniec wakacji niestety coraz rzadziej chodziłam na siłownię, potem na początku roku akademickiego regularnie biegałam, ale zamiast zrzucić trochę bf, przytyłam; być może gdybym połączyła to z treningiem siłowym, byłyby jakieś efekty. Później musiałam się skupić na ważniejszych sprawach (magisterka) i w okresie listopad-grudzień nie ćwiczyłam prawie wcale. Na dzień dzisiejszy te priorytety się nie zmieniły, jednak na ćwiczenia poświęcam teraz więcej czasu.


Micha
Staram się, by w każdym posiłku była porcja białka i w miarę możliwości wybieram produkty jak najmniej przetworzone, choć oczywiście zdarzają się wpadki, ale nie robię z tego tragedii.
Przykładowe menu:
- śniadanie: chleb pełnoziarnisty z polędwicą i pomidorem
- II śniadanie: jogurt naturalny z musli, błonnikiem i bananem
- obiad: kurczak z ryżem lub kaszą gryczaną i warzywami
- przekąska: twaróg z rzodkiewkami / jakiś owoc / sushi
- kolacja: ryba z warzywami / jajecznica z dodatkami

Treningi
Bardzo zróżnicowane.
- siłownia: treningi obwodowe (kiedyś wrzucę rozpiskę)
- zajęcia fitness: Pure Pump, TBC, ABT itp., „Płaski brzuch, jędrne pośladki” ;)
- cardio: bieżnia, orbitrek i dłuuugie spacery
- „dywanowe”: Jillian Michaels - Killer Abs (level 2-3), ćwiczenia z Mel B, elementy a6w, ćwiczenia z taśmami i stretching.

Wymiary
Koniec grudnia i obecnie:

biust 93 93
talia 72,5 70
brzuch 81,5 80
biodra 97 99
udo 57 57,5
łydka 36,5 37
biceps 25,5 26

Kiedyś oczywiście było o wiele lepiej, ale za to nigdy nie miałam tak fajnych proporcji ;) Na razie różnica w wymiarach jest niewielka, ale lustro w każdym razie nie kłamie. Szkoda, że na siłownię, gdzie chodziłam dawniej, mam nie po drodze, bo zrobiłabym sobie z ciekawości badanie składu ciała.

Od początku marca zaczynam redukcję + więcej cardio (a mniej piwa i czekolady hehe). Pora pozbyć się tej zimowej pierzynki... wiosna idzie! Powiedzcie, że dam radę :)

Checkpoint po 2 miesiącach + wymiary Recenzja MONIKA na 14:58 Ocena: 5

31 komentarzy:

  1. Marzec niby tuż, tuż, ale nie czekałabym i zaczęła już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisze Różowa Klasa, też bym nie czekała, a zaczęła już :D

      Usuń
    2. Dziewczyny przecież Kocurka nie ma czego redukować :D

      Usuń
    3. Taa, brzuszek trzeba zredukować :D

      Usuń
  2. Jak dojdę do podobnych wymiarów, to będę bardzo szcześliwa :) A no i życzę powodzenia w dalszym zbijaniu centymetrów!

    OdpowiedzUsuń
  3. No pewnie że dasz radę ;-)
    Po wczorajszym wieczorze też planuje mniej piwa ;-) pozdr i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki, dasz radę :-) !

    OdpowiedzUsuń
  5. Do wiosny sporo czasu! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ładne wymiary- w pupci przybyło :-) ale to na PLUS :D no no- gdybyś dała jeszcze swoje zdjęcie to bym była zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymiary swoją drogą, ale jak to prezentuje się w 3d to często inna rzecz i wtedy więcej cm często lepiej wygląda :)))

      Usuń
    2. I ja się przyłączam do prośby o zdjęcia ;)
      Mówię: dasz radę! :)

      Usuń
    3. Też się dołączam,oraz ciekawa jestem jak wygląda dokładnie Twoja rozpiska? Co,jak, w jaki dzień wykonujesz:)

      Usuń
    4. i będę kolejną, która prosi o zdjęcia :D

      Usuń
  7. różnica nie jest duża ale i ak gratuluje i życzę dalszych sukcesów ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję, to bierzemy się do roboty razem :) Te wakacje będą naszeee ^^
    paleblueme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem z Tobą;) Jak nie my to kto?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej.
    Bardzo fajny blog.
    Życzę powodzenia w walce o utratę kilogramów. Mi się udało zrzucić 5,5 kg w dwa tygodnie, dzięki specjalnemu programatorowi . Więcej u mnie na blogu:
    http://samotnosckontrolowana.weebly.com

    OdpowiedzUsuń
  11. SUper, fajnie że w niektórych miejscach udało się spalić a w innych widać przyrosty!! Szczególnie łydka i bicek!! gratulacje i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie czekam do marca:D Zima, choć nie tragiczna i wyjątkowo krotka, dała mi się we znaki pod kontem lenistwa i obżarstwa. Oczywiście mogę zganiać na wszystko, ale tak naprawdę to moja wina i świadome szukanie wymówek.
    Waga nie przeraża, nie rośnie, ale też nie spada:P Michy pilnuje, a i do treningów wróciłam.
    Życzę nam powodzenia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam podobnie, pod koniec maja przybyło nowych zobowiązań przez co ćwiczenia odeszły na dalszy plan i trochę sobie odpuściłam, a teraz znowu wchodzę na 'dobrą ścieżkę'. W wymiarach coś się rusza, więc super, a jeszcze jak w marcu rozpoczniesz redukcję i dodasz więcej cardio, to pewnie będzie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dasz radę! Ja też zwiększam intensywność ćwiczeń. Liczę, że za miesiąc będą pierwsze widoczne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymam kciuki! :) I jestem pewna, że dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam Cię na wyzwanie:-) :http://miejskifitness.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-100-przysiadow-w-25-minuty.html - mocna rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  17. Do wakacji zdążymy, jeszcze trochę czasu jest, a tak wiele u Ciebie to do zrobienia nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  18. trafiłam tu przypadkiem :). Osoby takie jak ty są dla mnie inspiracją :) w nowym roku postanowiłam zrobić coś dla siebie:) dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe efekty :)
    Trzymam kciuki i zapraszam do mnie zwyczajniefit.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cześć:)

    Chciałbym Cię serdecznie zaprosić do rejestracji na forum skierowanym szczególnie do blogerów, gdzie możesz się dzielić swoją wiedzą i wsparciem:
    www.twojasylwetka.cba.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Jasne, że dasz! Nie ma rzeczy niemożliwych - a zwłaszcza dla osób tak pozytywnie nastawionych, jak Ty :D
    Pozdrawiam, trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  22. musze zrobić sobie wymiary:))

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.