Top Ad unit 810 × 90

 

Pisane nocną porą

20 grudnia. Dziś miała być moja obrona, najbardziej wyczekiwany dzień w roku, mhm – uświadamiam to sobie popijając miodowe piwo. A z głośników leniwie sączy się muzyka Black Tape for a Blue Girl (ostatnimi czasy słucham właśnie takich smętów, ale za to dobrze mi się przy tym czyta książki).

źródło: favim.com

Ostatnio nachodzą mnie dziwne przemyślenia... Nastał niespokojny czas, kiedy w moim życiu dominują niepewność i brak nadziei, a to za sprawą kolejnych rozczarowań. Niby pesymizm pozwala ich sobie oszczędzić, ale jednak wolę próbować i od czasu do czasu robić z siebie idiotkę; w przeciwnym razie stałabym w miejscu i pewnie wiele by mnie ominęło.

źródło: facebook.com

Po paru miesiącach intensywnej pracy nad projektem dyplomowym powracam powoli do tak zwanej rzeczywistości. Zabieram się za komercyjne projekty i rozglądam się za pracą w agencji reklamowej.


Dobra wiadomość jest taka, że od nowego roku wracam na siłownię :D Będę chodzić do Pure Jatomi, w mieście, gdzie studiuję. Poza tym chcemy z kumpelą zapisać się na zajęcia „Zdrowy kręgosłup” i może jeszcze na jakiś aerobik.

źródło: movenourishbelieve.com

Niedawno usłyszałam od kumpla, że chłopaki zachwycali się moją figurą i stwierdzili, że siłownia mi służy ;) Jedyną osobą, która uważa, że „jestem gruba i mam wielką dupę”, jest – jak nietrudno było się domyślić – nowa dziewczyna mojego ex narzeczonego. Cóż, powiedzenie „jeśli ktoś cię kiedykolwiek nienawidził, to znaczy, że chciałby być taki jak ty”, nabiera sensu :)

źródło: facebook.com
Pisane nocną porą Recenzja MONIKA na 00:27 Ocena: 5

16 komentarzy:

  1. mi także najłatwiej jest wprowadzać zmiany tuż po jakimś dużym wydarzeniu, wtedy łatwiej postawić "grubą kreskę" oddzielającą stare od nowego

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie tak. Nowy rok, nowe postanowienia, trzeba zamknąć stare sprawy itd. Już się nie mogę doczekać 2014, może będzie lepszy;) oby. a zazdrośnicą nie ma co się przejmować, to już przypadłość dużej części dziewcząt, które ewidentnie mają problemy ze sobą, odczuwam to czasami na własnej skórze. Głowa do góry;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za realizację wszystkich planów i jak najszybsze zakopanie tych smutków. Jakby co to pisz do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej kochana! :) Figurę zawsze miałaś nieziemską :) Może w przyszłym roku uda się nam wybrać gdzieś na wspólny trening. Cieszę się, że dodałaś post, bo już się za Tobą stęskniłam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy rok nie działa na mnie determinująco, tylko plan, który sobie zrobię. I obojętnie, czy jest to początek października czy środek listopada. ;)
    Trzymam kciuki za Twoje plany.

    OdpowiedzUsuń
  6. początek roku to jak rozpoczęcie 'nowego życia', czas na zmiany :) pozdrawiam i powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Słowami takich ludzi nie masz się co martwić,widocznie musi Ci mocno zazdrościć:)

    Trzymam kciuki za Ciebie:) Widziałam jak dałaś rade poprzednio więc to co zaplanowałaś teraz też zapewne dasz radę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chodziłam do Pure przez rok, świetne są zajęcia na zdrowy kręgosłup i pure pump, polecam jeszcze jukari czy jakkolwiek się to pisze.
    Będzie dobrze! Z biegiem czasu wszytko się ułoży, ale pamiętaj, że szczęściu też trzeba pomóc i czy się chce czy nie chce pozmuszać do kilku rzeczy będę sama praktykować ostatnią radę, bo sama aż zbyt bardzo wypadłam ze swojego starego stylu zorganizowania i realizowania celów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam mocno kciuki za realizację noworocznych planów. Wytrwałość kluczem do sukcesu! No i jeszcze trochę uśmiechu... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdecydowanie! wraz z nowym rokiem nabieram chęci do działania : ))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też po nowym roku zamierzam wrócić do regularnych ćwiczeń:)
    A jeśli chodzi o dziewczynę exa... Cóż, życzę, żeby zadławiła się tą zazdrością :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też od stycznia wracam na siłownie, a na razie ćwiczę w domu :) Trzymam kciuki!

    www.stefabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla wielu osób to symboliczny czas, który utwierdza ich w przekonaniu, że warto coś zacząć. Osobiście uważam, że każdy dzień jest dobry.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam Pure,a zajęcia na zdrowy kręgosłup-rewelka :) Polecam też cycling,daje w kość! ;D

    Pozdrawiam! Wesołych Świąt :)
    www.run-vegan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Początek roku sprzyja nowym postanowieniom, planom.. Ważne, żeby zabrać się w końcu za ich realizację i nie odpuszczać. A z tym już bywa gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj zdecydowanie tak. Wszelkie wolne dni, święta rozleniwiają człowieka i bierze się do roboty tylko wtedy, gdy nadchodzi jakiś nowy etap, którego nie da się ominąć, ani nie jest pod naszą kontrolą. Dlatego uwielbiam początki, nowości i zmiany ;) Najlepsi motywatorzy!
    Obserwuję i zapraszam do nas :) W menu mamy przygotowany zestaw ćwiczeń na brzuch z callanetics, może przypadnie Ci do gustu, żeby pozbyć się wspomnianego tego i owego ;)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.