Top Ad unit 810 × 90

 

Anty-fanpage Ewy Chodakowskiej

Antyfanki mają głos

Od niedawna z zaciekawieniem przyglądam się pewnej stronie na facebooku. Mowa o Anty-fanpage'u Ewy Chodakowskiej. Wydaje mi się, że powstała ona na fali oburzenia tym, co ma miejsce na oficjalnej stronie Ewy Chodakowskiej. Chodzi o usuwanie komentarzy, o banowanie pewnych osób, o to, że „trenerka całej Polski” nie potrafi przyjąć do siebie konstruktywnej krytyki ani przyznać się do błędów... :( Wszystko tłumaczy zazdrością i nienawiścią. Czasem nawet puszczają jej nerwy i pokazuje zupełnie inne oblicze. A tłumy fanek jej wtórują.

Czy to zazdrość i nienawiść? Sami oceńcie. Przykład komentarza, który został usunięty i przez który pewna osoba trafiła na czarną listę:
„Ewo, jeśli ktoś cię obraża, popieram w 100%. Bezsensowne komentarze, które ktoś pisze tylko po to, żeby poprawić sobie humor... Niech robią to na pudelku. Co jednak z konstruktywną krytyką? Czy takie osoby też będą blokowane? Co z osobami, które zarzucają ci brak profesjonalizmu i niepoprawne wykonywanie ćwiczeń? To powód do blokady? Co z tymi ćwiczeniami na siłowni? Nie wyjaśniłaś w sumie, dlaczego lepiej ich nie wykonywać. Poprawne wykonywanie ćwiczeń to moim zdaniem priorytet, a nie powód do blokady.”

Coraz więcej osób ćwiczących z Ewą skarży się też na bóle kolan. Z tego co wiem, tego typu komentarze są kompletnie ignorowane. No cóż.

źródło: facebook.com/EwaChodakowskaANTYfunclub

Strona ma na celu pokazanie, w jaki sposób uniknąć popełniania błędów w ćwiczeniach z Ewą, a także zaproponowanie alternatywy dla jej programów treningowych. Administratorka dba o to, by obowiązywały zasady kulturalnego zachowania, a jakakolwiek krytyka była konstruktywna.


Tylko endorfinki - zero techniki

Na stronie można znaleźć też parę przykładów błędów w prezentowanych ćwiczeniach. Należy podkreślić, że nie ma to na celu drwin z jej osoby (w końcu nie ma ludzi idealnych), ale jest to raczej ostrzeżenie przed tym, że ćwicząc w ten sposób można sobie nieźle załatwić kręgosłup...

źródło: facebook.com/EwaChodakowskaANTYfunclub

źródło: facebook.com/EwaChodakowskaANTYfunclub

Jest ich na razie bardzo mało, jednak obecnie coraz trudniej dotrzeć do pewnych materiałów, zwłaszcza do nagrań z „Pytania na śniadanie”, które wywołały jak dotąd najwięcej dyskusji na forach dyskusyjnych, w tym SFD. Filmiki znikają w dziwnych okolicznościach ;)



„Prymitywny trening na siłowni”

Jestem ciekawa, jak długo będzie można oglądać poniższy filmik? Jeden z kilku, w których Ewa określiła trening na siłowni mianem „prymitywnego”.



Michał Mikulewicz (trener personalny, kulturysta, dietetyk) wypowiedział się na ten temat na facebooku:
„Hitem dzisiejszego dnia jest Chodakowska, wykazująca się dużym brakiem wiedzy twierdząc, że trening w domu może jest efektywniejszy i skuteczniejszy niż „przestarzały” trening na siłowni. Celebrytka generalnie od dłuższego czasu stara się wmówić Polkom, że mogą osiągnąć ponadprzeciętne efekty skacząc i machając nogami przed telewizorem. Tym razem sugeruje, że trening na siłowni, trening z ciężarami jest treningiem prymitywnym. Trenerka wszystkich Polek, jak sama się nazywa, podważyła dziesięciolecia doświadczeń i badań naukowych, którymi zajmują się prawdziwi sportowcy. Generalnie podważyła dzisiaj wszystkie zasady Weidera, dotyczące zwiększenia obciążenia, zasady izolacji i na koniec zasady konfuzji mięśniowej. Trenerka pogrąża się brnąc dalej twierdząc, że tylko w domu będziemy w stanie wykonywać trening funkcjonalny i ćwiczenia wielostawowe. Jak widać, braki z zakresu metodyki treningu siłowego są u niej spore, a budowanie u ludzi przeświadczenia, że siłownia to maszyny, na których się siedzi i macha rękami, jest co najmniej śmieszne. To właśnie ćwiczenia wielostawowe angażujące całe ciało, są podstawą treningu siłowego, praktycznie w każdym sporcie. Martwe ciągi, podciąganie czy przysiady ze sztangą to ćwiczenia, które bardzo trudno zastąpić treningiem w 4 ścianach. Ciężko też znaleźć takie, które dadzą podobne efekty sylwetkowe i zdrowotne. [...]”


Oto „ważą się losy płyt, książek...”

Zaryzykuję stwierdzenie, że Ewa doskonale wie, co robi. Sprzedaje w końcu programy do ćwiczeń w domu, potocznie zwane „dywanowymi” ;) – dlaczego zatem miałaby zachęcać do pójścia na siłownię?! Jest zaradna, pracowita, ma swoje przysłowiowe 5 minut i wykorzystuje je najlepiej, jak tylko potrafi.

Ceniłam ją za to, że motywuje dziewczyny do aktywności. Podziwiałam za to, że potrafi porwać tłumy, zarazić tyle ludzi swoją pasją i zaszczepić w nich aktywny styl życia... :)

Przeczytałam tekst z 2011 roku – a więc przed wydaniem pierwszej płyty DVD – i po raz kolejny przekonałam się, że od samego początku chodziło tylko i wyłącznie o rozgłos i pieniądze.

źródło: facebook.com/EwaChodakowskaANTYfunclub

Dawniej jej fanpage był miejscem pełnym motywacji i pozytywnej energii. Z tego powodu zaglądałam tam z przyjemnością.

Teraz jest już coraz mniej mydlenia oczu serduszkami. Reklama goni reklamę. Na końcu każdego wpisu z efektami treningów nie obejdzie się bez tekstu w stylu „Nie stój w miejscu! Płyta z treningiem do zamówienia na (tutaj namiary na aukcję na allegro)”... :/


Warto również przeczytać
Anty-fanpage Ewy Chodakowskiej Recenzja MONIKA na 01:55 Ocena: 5

60 komentarzy:

  1. Ja jakoś nigdy jej fanką nie byłam. Nie znam jej kwalifikacji a te są dla mnie bardzo ważne. Po prostu stosuję gimnastykę na miarę swych możliwości, bez wariactw. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się, że dzięki Ewie mnóstwo kobiet ruszyło się z kanapy i zaczęło coś ze sobą robić. Drażni mnie natomiast kreowanie jej na profesjonalnego trenera, jakim niestety nie jest. Jillian jest profesjonalistką, jest twarda, to prawda, ale ćwicząc zgodnie z jej wskazówkami na pewno ryzyko kontuzji jest o niebo mniejsze niż ćwicząc z Ewą. Owszem, osoby bardziej doświadczone, automatycznie przyjmą prawidłową postawę i dla tych osób trening z Ewą może być efektywny. Obawiam się jednak, że osoby doświadczone na tyle, by samemu korygować postawę, ten trening zwyczajnie znudzi. Poza tym smutne jest to, że Ewa zamiast wysłać osoby początkujące na siłownię, do profesjonalistów, którzy pokażą jak należy ćwiczyć, aby nie zrobić sobie krzywdy, woli zarabiać na sprzedaży swoich płyt, nie mających w sumie nic do zaoferowania. Smutne to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym! sama zaczęłam z Ewką i z czasem zaczęłam dostrzegać wady tych treningów i przestawiłam się na inne : ) jeżeli tylko inne dziewczyny będą robić tak samo będzie okej.

      Usuń
  3. fiu, fiu to poleciałaś :) Wpis wciągający i zastanawiający... Też jestem wdzięczna E.Ch za mobilizację społeczeństwa, to czy zarabia na tym czy nie i ile PLN mało mnie interesuje. Jeżeli zarabia to genialnie! Nie oszukujmy się każdy z nas chciałby zarabiać na swoim hobby. Kwestia błędnie wykonywanych ćwiczeń rzeczywiscie daje kopa w głowę.. ja do tego zauważyłam jeszcze błędne słownictwo ;) Ale pomimo tego co jakiś czas ćwiczę z Ewą.. kupiłam ostatnią książke... jak otworzy siłownię też z ciekawości ją odwiedzę.. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie zastanowiły tylko zdjęcia jej cycków, tyłka i ust. Z miesiąca na miesiąc stawały się coraz bardziej wydęte i okrągłe.... tu chyba raczej nie od ćwiczeń:( no i ten nos, widać, że poprawiany chirurgicznie. Nie mam zamiary słuchać takiej plastikowej kobitki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tolerancji. Każdy ma prawo wyglądać tak jak chce. To akurat nie ma tutaj nic do rzeczy.

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o fan page to z tego co napisałaś wynika, że robią dobre rzeczy. Jednak ich nazwa wskazuje na coś innego. Powinnio zmienić na np. obiektywnie o ćwiczeniach Chodakowskiej. A co do treningu na siłowni to dawno takich głupot nie słyszałam. Oczywiście dużo mięśni można wyćwiczyć bez jakiegokolwiek sprzętu, ale czasem jest to za trudne. Kiedyś chciałam rozwinąć mięśnie rąk przez robienie pompek jednak zanim zrobiłam chociaż jedną musiałam najpierw pośćwiczyć z ciężarkami, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się, że nazwa nie jest do końca precyzyjna :)

      Usuń
  6. wszystko ma dobre i złe strony. p.Ewa jednym pomaga innym szkodzi ( podobno jej słowa i ćwiczenia to plagiat innej trenerki ) ale warto przyznać że nie chcąc być celebrytką p. Ewa trafiła już na kilka okładek, telewizji itp. więc dla hejterów jest łupem nr jeden.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że największą wadą Chodakowskiej jest fakt, że zarabia pieniądze. To ciężkie dla przełknięcia dla mas. A technika? Całe dorosłe życie chodziłam na aerobic, pierwszą rzeczą po przeprowadzce w nowe miejsce było zlokalizowanie klubu fitness, więc nabrałam dobrych nawyków, jeżeli chodzi o właściwą postawę w trakcie ćwiczeń. Jednak wiem, że nie wszyscy instruktorzy pochylają się nad klientami, korygują. Wczoraj wieczorem przechodziliśmy obok przeszklonej, nowoczesnej siłowni, przystanęliśmy, żeby zobaczyć, jak gawiedź wyciska. Jakiś koszmar. Wygięte nienaturalnie grzbiety, tempo, jakby o maraton chodziło. Mój facet, który jest ortopedą, zdenerwował się i chciał interweniować. Powstrzymałam go niemal siłą. Siłownia zatrudnia wykwalifikowanych instruktorów i to do nich należy dbanie o bezpieczeństwo klientów. Kupując filmy z ćwiczeniami Chodakowskiej, sami musimy o nie zadbać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co złego w tym, że zarabia kasę? trener na siłowni też... a nie powinien ? ;]

      Usuń
    2. Niech zarabia, ale niech zarabia za mądre rady a nie bzdury, które robi i mówi!

      Usuń
    3. Powinna stać się autorytetem również mentalnie.I zatrudnić może kogoś, eksperta od PR, który przeszkolił by ją w sytuacjach radzenia sobie z krytyką anty-fanów. Brak odpowiedzi i ich kasowanie to najgorsza droga obrony własnego stanowiska. Merytoryczne odpowiedzi i odpowiednia dyplomacja to klucz do bycia obiektywnym:-)To jeszcze jeden mój argument przeciwko.

      Usuń
  8. Wielka szkoda, że nie rozwija się i nie dba o swój stan wiedzy...
    Ale i tak lubię z nią ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle szkół fitness w Polsce.Dziewczyna ma pieniądze i mogła by zainwestować wiedzę. To nie problem dla niej:-). Instruktorki same jeżdżą na szkolenia , robią studia podyplomowe.

      Usuń
  9. Dobry wpis. Też zacznę od tego, że to Chodakowska mnie zmotywowała do ruszenia tyłka po dwuletniej przerwie od jakiegokolwiek sportu. Z początku na jej funpage wchodziło się z przyjemnością, a teraz? Bardzo dużo kłótni w komentarzach. Osoby wyrażające konstruktywną są od razu blokowane i przy okazji mieszane z błotem przez ENDORFINKI. Do tego wiele postów pisanych przez Ewę tłumaczącej się z różnych rzeczy (czasami mam wrażenie, że sama się w tym gubi). Wszystkie płyty oddałam mamie, ja sama rzadko już wracam do Ewki. Znalazłam lepsze programów, kanały na yt, poza tym apetyt rośnie w miarę jedzenie i jej treningi po prostu mnie już tak nie satysfakcjonują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że o tym piszesz! Ludzie muszą w końcu otworzyć oczy i zobaczyć, że Ewka nie jest taka wspaniała i niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do kolan to może nie komentuje tego dlatego, że od początku mówi, aby przed rozpoczęciem treningów udać do specjalisty, np. fizjoterapeuty? :) Ewa ma swoje wady, nie jest idealna, ale ja i tak czuję do niej sympatię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy nowy uczestnik zajęć na siłowni musi mieć aktualne badania. Klub fitness jest o tyle bezpieczniejszy, że wymagamy odpowiedniego papierka i robimy wywiad medyczny ( teraz to jest już obowiązkowe) , do tego dochodzi jeszcze ciągły kontakt z daną osobą - widzisz ją , kontrolujesz jej technikę i ruchy. Ćwiczenie przed telewizorem jest bardziej ryzykowne.A formuła "skonsultuj się .." jest tylko prawnym zabezpieczeniem.

      Usuń
  12. Od samego początku mówiłem, że kobieta chce przede wszystkim kapuchę zarabiać :) Fakt porwała te polki ale pytanie na jak długo i czy skutecznie. Na początku fanpage był pełen motywacji i dobrego słowa od czasu do czasu drobna reklama, a teraz mam wrażenie, że znajdę ją na butelce mleka w lodówce. Najbardziej mnie śmieszy fakt negowania przez Panią Ewę treningu na siłowni, zresztą widać po niej, że nigdy za dużo czasu tam nie spędziła. Może i jest szczupła ale muskulatury za bardzo nie ma jak np. Zuzka która moim zdaniem wygląda jak prawdziwa Fit trenerka. Reasumując doceniam ją za zaradność w zarabianiu pieniędzy trzeba jej to przyznać wie jak wycisnąć maksimum ze swoich 5 minut. Większość z jej treningów przerobiłem pomimo, że jestem facetem, ale chciałem mieć pogląd. Treningi nie są złe (pod względem intensywności) w technikę się nie zagłębiałem bo takie rodzaje aktywności nie są moją dziedziną jednak nie dam sobie wmówić, że trening na siłowni jest przestarzały i efektywny. Jeśli zrobimy dobry technicznie i w skupieniu trening na siłowni biorąc jeszcze pod uwagę takie aspekty jak np. zwiększenie obciążeń to wierzcie mi, że jej endorfinki to pikuś w porównaniu z wielką maga pompą która nas ogrania :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem trenerką fitness i przerobiłam jej treningi z ciekawości , w dużej mierze też dla moich klientek. Ćwiczenia są ciekawe ale od początku brakuje jej prawidłowej metodyki.Ignoruje zasady Wejdera i zasady zdrowego treningu funkcjonalnego. Trening funkcjonalny musi opierać się przede wszystkim na bezpiecznym , właściwym doborze kolejności występowania po sobie ćwiczeń. Czyli możemy dać maksymalnie 2-3 ćwiczenia na nogi następujące po sobie i później przechodzimy do ćwiczeń głównie na ramiona.Nie przeciążamy jednej grupy mięśniowej. Nie doprowadzamy do drżenia mięśnie a już na pewno do mdlenia i zawrotów głowy.trening musi usprawniać organizm a nie przetrenowywać go!!! Ponad to preferowana przez początkujących i średnio-zaawansowanych , bezpieczna ilość powtórzeń w jednym ćwiczeniu to 10-15x, a nie 3 x to samo ćwiczenie , na tą samą grupę mięśniową (po 15 powt )- Pani Ewa źle układa serie ćwiczeń.Techniczna i metodyczna strona jej działania to dla mnie jedyny argument przeciwko popularyzowaniu jej działalności pod hasłem zdrowia!!!

      Usuń
  13. Napisałam taki długi komentarz i go wcięło... Teraz będzie zwięźle i na temat.

    Zgadzam się z Tobą w większości - technika wykonywanych przez nią ćwiczeń woła o pomstę do nieba. Tym bardziej, że przy nagrywaniu płyty ma możliwość zrobienia wielu ujęć. W programach na żywo błędy mogą się zdarzyć każdemu, chyba że nazywasz siebie trenerem personalnym. Według mnie żaden z jej programów treningowych nie nadaje się dla początkujących, bo tacy ludzie nie znając poprawnej techniki mogą sobie narobić więcej szkody niż pożytku.
    Kasowanie komentarzy jest strasznie infantylne. Chodzi mi o te z konstruktywną krytyką, nie zwyczajne hejty.

    Mam jednak inne zdanie odnośnie reklamowania programów. Ewka chce wykorzystać swoje 5 minut i zarobić na swojej pracy - nie widzę w tym nic złego. To jej fanpage i jej życie, nich robi z nimi, co chce. Nie rozumiem też krytyki tego, że została twarzą La Manii. Pewnie nie jedna z nas zgodziłaby się na to, gdybyśmy miały taką możliwość ;) Wkurza mnie natomiast to, że zarzeka się, że żadna z niej celebrytka. No plis... Jest dosłownie wszędzie!

    Nie mniej jednak dobrze, że powstał taki AFP, który nie hejtuje bezpodstawnie, ale konstruktwnie krytykuje.

    PS Co do siłki, to Ewka podobno niedawno wyjaśniła, że chodzi jej o izolację mięśni, którą "fundują" maszyny. A siłownia z wolnymi ciężarami to "jej dom"! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga rzecz. Dziewczyna jest celebrytką a to moim zdanie powinno już do czegoś zobowiązywać.
      Powinna mieć stosowne papiery, kursy,studia- zaświadczenia swoich kwalifikacji i wiedzy przede wszystkim. Jest osobą publiczną , na której wszyscy się wzorują czyli "autorytetem". TO pewna odpowiedzialność jeżeli mówimy o etyce pracy, a to jest właśnie jej praca ( tylko tu się udziela i na tym zarabia). W grę wchodzi już również zdrowie ludzkie.A tam gdzie chodzi o ludzkie zdrowie powinna istnieć i etyka pracy.

      Usuń
    2. Nie, innym razem mówiła coś w stylu "dźwigamy te ogromne ciężary, bez sensu!" :)

      Usuń
    3. O, tego o ciężarach nie słyszałam, dobre! :D

      Usuń
  14. U nas też poruszyłyśmy ten temat ale w ujęciu marketingowym :)
    A jeśli chodzi o Twój wpis to powiem jedno: Prawde goda, polejcie jej! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi wykończyła kręgosłup. Ale będę powtarzać w kółko, że jestem jej wdzięczna za to, że ruszyła mnie z kanapy. Aktualnie mi zbrzydła i od jakiś 3 miesięcy w ogóle jej nie obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi się bardzo podoba to, że zajęła się promocją zdrowego trybu życia - aktywnością fizyczną i zdrową dietą, do tego motywuje bardzo dużą ilość kobiet. Mnie jednak w ogóle nie przekonuje. Kupowałam shape, żeby z nią poćwiczyć. Na skalpelu prawie zasnęłam, podtrzymywał mnie tylko ból pleców ;) a dodam, że techniczne znałam te ćwiczenia, bo dość długo chodziłam na fitness. Śmieszne dla mnie jest też to, że Ewa też promowała dietę - o której prawie że nic nie wie, bo przecież posiłki przywoziła jej firma cateringowa ;) Ćwiczenia.. owszem, nie wymyśliła nowych, ale to samo można spotkać w każdym klubie fitness, więc nie wiem, dlaczego babki tak się jarają tymi metamorfozami, jak można to samo osiągnąć w klubach fitness pod okiem osoby, która się ZNA na ćwiczeniach. Owszem - nie wszystkie to lubią i nie wszystkie stać, rozumiem to. Ale jak osoba, która nie ćwiczyła załóżmy 5 lat ma dobrze wykonywać te ćwiczenia jak Ewka w ogóle nie tłumaczy jak unikać błędów, jak ustawiać pozycję. Podejrzewam, że tego poprostu nie wie, tylko wykonuje ćwiczenia jak je widzi na innych programach ;) i podziwiam ją, że tak chętnie bierze odpowiedzialność za stawy swoich 'duszek', jak nie ma zielonego pojęcia o anatomii i technice ćwiczeń. Do tego ta hipokryzja w stylu "nie, ja nie chce być w mediach, jestem skromną osobą z facebooka, cała tylko dla Was", no i dlatego poleciała do Vivy na okładkę? Pod pretekstem trafienia do większej ilości odbiorców? Jeśli chce być medialną osobą, latać po okładkach - ok, ale niech nie wpaja innym, że tego nie chce. A endorfinki to łykają jak młode pelikany. Babka ma siłę przebicia, konsekwentnie dąży do celu - tego nie można jej odmówić. Ale trenerem jest całkowicie nieprofesjonalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma za sobą odpowiednie "plecy".Jak każdy człowiek "z nikąd" robiący karierę w tym kraju...

      Usuń
  17. Dużo jest w tym co napisałaś racji, ale zauważyłam, że na niektórych jej anty-fanpage'ach aż zionie od nienawiści, a teksty wyglądają tak, jakby pisały je gimnazjalistki (nie wiem o którym mówisz Ty). Poza tym Ewka już tłumaczyła się ze swojej postawy "anty-siłowniowej" i próbowała zasłonić się tym, że chodziło wyłącznie o maszyny, które bardzo izolują mięśnie, a nie o wolne ciężary. Ale nie można jej się dziwić, wszystko to sam marketing i próba utrzymania się jak najdłużej z głową na powierzchni, czysty biznes ;) Pewnie każda z Nas gdyby dostała taką szansę (i kasę) robić to co lubi i zarabiać na tym niemałe pieniądze wykorzystałaby tę szansę w 100%.
    Nie bronię jej, ale też nie szykanuję, bo wiem, że w Polsce nie można osiągnąć sukcesu, inaczej wszyscy zaczną Cię wytykać palcem. Chciałabym tylko, żeby to jej fanki, które bardziej przypominają wyznawców religii "Chodakowizmu" się opamiętały i potrafiły spojrzeć na nią trzeźwym okiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuje sie pod tym wszystkimi kończynami! Nie jestem fanką Chodaka i tego typu ćwiczeń z guru-trenerkami, ale te najbardziej zajadłe anty-fanki stosują dokładnie te same mechanizmy obronne co obiekt ich niechęci - na każdą krytyke reagują agresją i zarzucają bycie zazdros...znaczy endrofinką itp.
      Jeśli Chodakowska faktycznie tak źle wykonuje ćwiczenia, to zakładanie antyfanpejdży, wyśmiewanie urody, budowy ciała, itp. czyli generalnie całe to rozemocjonowane bagienko odwraca uwage od merytorycznej krytyki i robi z tych krytykanek (z których część niewątpliwie ma solidna wiedze fitnessową) zacietrzewione, mało wiarygodne sekciary.
      Dla mnie, z tego kofliktu płynie jasne przesłanie - trzymaj sie z dala od fitnessu, bo to podzielona sekta i wojna religijna is comming ;)

      Usuń
    2. Byłoby wspaniale gdyby celebryci, zwłaszcza gdy już go osiągają ten statut , pamiętali o odpowiedzialności i uczciwości w stosunku do swoich fanów. Fanów można zarówno łatwo pozyskać jak i stracić. Ludzi odchodzą od osób, które zbyt szybką czują błysk fleszy i zależy im tylko na sławie,które zapominają o tzw.:"swojej misji". Szkoda.

      Usuń
  18. ćwiczyłam z nią rok i efekty były duże, z tego powodu mam do niej pewien sentyment, że ruszyłam swój tyłek z kanapy i w ogóle, jednak osobiście uważam, że jej treningi nadają się dla początkujących, z czasem przestają być jakimkolwiek wyzwaniem, zgodzę się również z tym, że jej strona coraz bardziej przestaje być taka jak kiedyś, jednak jak wspomniałam, zawsze będę miała do niej pewien sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Każdy chce mieć szybkie efekty we wszystkim co robi. Wszystkie te metamorfozy działają na ludzi. Cóż, nie dziwi mnie to, ma swoje 5 minut i chce wycisnąć z tego co się da, a nie każda osoba, która widziała powyższy filmik przeczyta Twój post lub wejdzie na fejsa. Zostanie przekonanie, że prymitywni ludzie ćwiczą prymitywnie w prymitywnych siłowniach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem na tym fanpage od momentu, kiedy wytknęłam Ewie błąd, a ona nazwała mnie nieszczęśliwą osobą i zachęcała do zakupy płyty po której będę tryskać endorfinami... Muszę mówić coś więcej? (:

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie nie rusza ani ona, ani to co się w okół niej dzieje. Posiadam własne doświadczenie z ćwiczeniami, więc ja i tak to co z nią ćwiczę to lekko modyfikuję pod siebie. Nitk nie jest idealny i generalnie to nie dziwię się, że chciała się wybić, jakoś trzeba. Ona znalazła swój sposób.
    Nie jestem ani za, ani przeciw. Niech sobie jest, ale płakać nie będę jak jej nie będzie. Ćwiczę z nią, bo lubię ćwiczyć w domu, przy filmie z kompa/neta/telewizji dlatego alternatywa jest fajna, a to że gorzej z wykonaniem to inna kwestia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na mojego bloga: http://miejskifitness.blogspot.com/- jestem trenerką personalną,
      wszystkie treningi i porady wywodzą się z treningów w naszym klubie. Bloga założyłam z zamiarem popularyzowania wiedzy o fitnessie i wielu fajnych akcji;-)

      Usuń
  22. "hejterzy"nie są zazdrośni że zarabia pieniądze, niech zarabia, ale niech nie bierze się za coś czego nie potrafi zrobić. Trzeba uczciwie zarabiać

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubiłam jej od początku. Potem zaczęłam z nią ćwiczyć i było ok. A potem znów ją znielubiłam, napisałam komentarz na jej profilu na FB - szczery i prawdziwy - usunęła. Nie mam szacunku do osób, które nie potrafią przyjąć z pokorą słów krytyki. I dlatego i z powodu błędów przez nią popełnianych - dla całej jej działalności mówię stanowcze NIE :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja ją lubię i zbytnio nie interesuje mnie co tam wokoło niej się dzieje iż mam własne życie, które jest bardzo intensywnie. Dlatego nie mam czasu na zajmowanie się życiem innych ;-)
    Miłego :*

    OdpowiedzUsuń
  25. ćwiczyłam z Ewą i mój trening opierał się na jej ćwiczeniach, ale dobrze, że krótko, bo pokochałam Jilian Michaels, Zuzke i Chalene Johnson, po których widać poprawę sylwetki i kondycji niemal od razu :) ostatnio z nudów chciałam wrócić do Turbo- moj ulubiony trening. niestety zawiodłam się totalnie! W niektórych ćwiczeniach, gdybym nie podniosła głowy, nie wiedziałabym, że pani Ewa ćwiczy już następną serie... zero opowieści o ćwiczeniach, zero motywacji tylko "mam nadzieje, że jesteś ze mną" powiedziane co 15 sek niczym wyrobiona i nauczona regułka... może to zależy od sposobu jej bycia, charakteru, ale chyba taka osoba nie nadaję się na kogoś kto ma Cię wspierać w trudnych chwilach, kiedy myślisz, że nie dasz rady i dzisiejszy trening po prostu sobie odpuścisz..

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobry post! Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, jakoś automatycznie przestałam z nią ćwiczyć, bo mi coś nie pasowało i przerzuciłam się na siłownie, nawet nie wiem kiedy! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie ja ostatnio zostałam zhejtowana przez Ewę, ponieważ chciałam podyskutować z nią o tym co napisała a bardzo się z tym nie zgadzam (i w sumie wyszło na to, że to ja mam rację). Ewa zarzucała mi głównie to, że się nudzę i nie mam co robić, zamiast ją dręczyć pytaniami, kiedy nie potrafiła odpowiedzieć konkretnie na moje pytania. W międzyczasie kilka komentarzy, które mnie poparły zostały usunięte.

    OdpowiedzUsuń
  28. niestety żeby wyjść z zaślepienia potrzeba czasu, ale z tego co widzę tu i tam sporo dziewczyn szybko przekonuje się, że może nie warto jednak ćwiczyć z E.Ch. Nic bym do niej nie miała, gdyby nie maniła wszystkich swą miłością do ludzi, tym, że robi wszystko dla nich i nie chce być gwiazdą. Tymczasem w Tesco i Empiku są jej ołtarzyki, występuje w DDTVN, udziela wywiadów "plotkarskim gazetom", co zaprzecza jej słowom.

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz po części racje:) jestem jej fanka i dzięki motywacji na jej fanpage zaczęłam ćwiczyć cwicze regularnie:) inne programy okazywały sie za ciężkie i mnie zniechecaly. Nie ma co ukrywać,ze zaczynając to nie chciała rozgłosu,bo przecież po to to robiła. Jednak co do krytyki innych trenerów, zgadzam sie,ze cwiczenia są nie poprawnie wykonywane. Miałam przyjemność chodzić przez miesiąc na zajecia z Tomaszem Choinskim, który prowadzi na jednej płycie total fitness cwiczenia. Dzięki tym zajęciom dowiedziałam sie bardzo dużo na temat poprawności ia teraz jak patrzę na cwiczenia Ewy, to aż oczy otwieram,bo robi ona takie podstawowe błędy. Wiec Ewa nie jest idealna. Jednak nie ma w sumie swojego życia,bo ciagle tylko siedzi na Facebooku, wiec czasem może mieć gorszy dzien. Choć powinna byc milsza dla innyc,a nie tylko usuwać komentarze.
    Pozdrawiam,
    Roksana

    OdpowiedzUsuń
  30. I własnie dlatego przestałam czytać twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  31. dobry post. nie byłam świadoma, że ćwiczenia Ewy mogą być błędnie wykonywane, sądziłam, że skoro robi taką karierę, to zna się na tym. mimo to mam zamiar dalej z nią ćwiczyć, chociaż już nie lubię jej profilu na fb, za dużo tam "miłości" :)

    OdpowiedzUsuń
  32. hehe ale wywolala sie burza :) po prostu jednym pasuje drugim nie... czasem tez palnie co nieco a pozniej przeprasza ale i tak ja lubie, choc niektorzy mowia ze jest troche flegmatyczna hehe ;) ale cos w tym chyba jest

    OdpowiedzUsuń
  33. Skoro wypowiada się tu sporo osób zawodowo związanych z fitnessem, to może uda mi się uzyskać odpowiedź :)
    Mam problem z kręgosłupem szyjnym - zniesiona naturalna krzywizna, niestabilność na którychś dwóch kręgach, głównie w odchyleniach przód/tył. Z przepracowania (praca przed komputerem) współpracy odmówił mi kark i barki, rehabilitowałam to, od rehabilitanta dostałam zakaz dźwigania, noszenia ciężkiej torebki (najlepiej wcale, jeśli muszę, to plecak), robienia treningów obciążających kark i barki, dostałam zezwolenie na fitness (bez obciążenia), pilates, a jako główne zalecenie basen (którego nienawidzę).
    Trzeci miesiąc ćwiczę lżejsze treningi Ewy - na początku co drugi dzień, po miesiącu częściej, mieszam je głównie z fitness blenderem, testuję różne inne zestawy jogi czy pilatesu. Wzmacniam powoli mięśnie, żeby ochronić ten swój nieszczęsny kręgosłup i zastanawiam się, czy kierować swą uwagę na treningi siłowe, czy z racji problemów z kręgosłupem większość ćwiczeń jest dla mnie nieodpowiednia. Ćwiczenia na maszynach na same nogi trochę mijają się z celem, a machanie hantlami czy sztangą odpada...
    Po tym rozwlekłym opisie, ktokolwiek cokolwiek jest mi w stanie opisać, czy przy następnej rehabilitację będę musiała 'zmolestować' tym tematem fizjoterapeutę?

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja lubię ewke, mnie ona motywuje dodatkowo chodzę na zajęcia fitness dlatego wiem jak należy wykonywać ćwiczenia. A cała reszta mnie jakoś nie interesuje. Ona przecież nikogo nie zmusza do kupowania płyt. Każdy ćwiczy co lubi jak sie komuś znudzi można jakies ćwiczenia z YouTube ściągnąć. Kwestia kolan jest ciekawa. Lubię b. Twojego bloga. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  35. Z uwielbienia do znienawidzenia jeden krok... Nikt nie jest ideałem, jak dla mnie kobiecie należy się szacun , bo zmotywowała bardzo dużo ludzi do ćwiczeń i zmiany swoich nawyków. To jak bardzo jest profesjonalna i jak dalej toczą się jej losy to inna sprawa i każdego można się przyczepić ...

    OdpowiedzUsuń
  36. Tez niedawno poruszylam ten temat na blogu wraz z kolezanka piszac wspolny post. Zaczelam z Ewa, ale nigdy nie wroce do jej treningow. Rowniez zawiodlam sie na niej... Ciekawa jestem, jak dlugo bedzie gwiazdka fitnessu. Przez nia uwiezylam, ze bez silowni zrobie ze swoim cialem cuda, a jej filmy to uzupelnienie treningu! Podstawa powinien byc trening silowy, jak mowi Pan Michal. Sama figura Ewy to patyczek z wyrzezbionym brzuchem.

    OdpowiedzUsuń
  37. ja też zostałam zablokowana na fanpejdżu i to za zła interpretację moich słów ;) powiem więcej, próbowałam sprawę wyjaśnić, ale jestem totalnie ingorowana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zauważyłam, że to co się dzieje u niej na facebooku to już lekka przesada. To już zaczyna przypominać fanatyzm, jakąś sektę lub rydzyka i jego grupę mocherów. Każde zdanie, które jest inne niż Ewy zaraz jej obronne pieski traktują jak atak na ich bóstwo i zeżarłyby żywcem. Od razu jesteś zazdrośnicą, jesteś głupia, złośliwa, pełna jadu. Nie można się tam wypowiedzieć w żadnym temacie. A najlepsze jest to, że p. Ewa zamiast przystopować te dziwne akcje to mam wrażenie, że jeszcze je nakręca i robi z siebie ofiarę. Ostatnia sytuacja przesądziła o tym, że przestałam obserwować tą stronę i mam zamiar już więcej się tam nie pojawiać. Ewa zamieściła listę zakupów. Kilka osób stwierdziło fakt, że trochę za drogo dla nich. I kilka wypowiedziało się że lepiej sezonowe warzywa i owoce. O matko, co się tam zaczęło dziać. Normalnie szok. Fanatyczki tak zjechały te osoby, że miałam wrażenie, że jakby je na żywca zobaczyły to by zabiły i to tak, żeby się ofiara namęczyła przed śmiercią. Nawet nie miały szansy na jakąś obronę. Sama chciałam powiedzieć coś z własnego doświadczenia, ale się przestraszyłam. Fakt jest faktem, że drogi ten jadłospis - to po prostu fakt a nie złośliwość czy marudzenie. A jak ktoś mi pisze, że trzeba kupić np. dużą cukinię w styczniu i białe winogrona no to ejjj. Kiedyś naszło mnie na leczo w zimie więc wiem, że to jest wtedy droga impreza. I pewnie o to tylko chodziło tym osobom które pisały o sezonowych owocach. Dla przykładu cena brokuła i kalafiora w ciągu ostatnich 4 miesięcy chodziła od 1,50 do 10 zł za szt. To jest fakt. No i wtedy Ewa usunęła listę, obraziła się, bo ludzie są zawistni, bo marudzą, bo nie można im dogodzić itd itp. Sama prowokuje te wszystkie psychofanki.

      Usuń
  38. Nawet nie wiedziałam, że taka strona istnieje

    OdpowiedzUsuń
  39. Myślę, że dużo ciekawszą kwestią od tego, czy Ewa jest profesjonalna/nieprofesjonalna, czy pazerna/altruistyczna itd jest sam fakt ogromnego jej sukcesu: to doskonale pokazuje, w jakim jesteśmy miejscu jako społeczeństwo pod kątem aktywności fizycznej. Gimnastyka na dywanie święciła triumfy na świecie trzydzieści lat temu - teraz przyszła pora na nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowa, to prawda. Jesteśmy trochę zacofani.

      Polska to kraj zawistnych ludzi, którzy nie potrafią się cieszyć z sukcesu drugiego człowieka. Inna sprawa, to taka, że Pani Chodakowska nie dorosła do show biznesu, który jest straszny, okropny, brudny i ch****y. Jest teraz znana, każdy jej błąd będzie wykrzyczany przez ludzi, którzy siezą na kanapie oglądając TV, albo tych co siedzą na siłowni i walą w tyłek sterydy uważając się za znawców tematu.
      Znakomita większość blogerów fitnesowych, to amatorzy, w tym ja... którzy po prostu kochają to co robią. Nie jestem lovelasem jak Jacek Bilczyński, ale lubię to co robię i tyle...

      BARDZO DOBRY BLOG!

      Pozdrawaim i zapraszam do mnie. Follow me.

      Usuń
  40. Lubię Ewę, ale uważam, że jest jej wszędzie za dużo. Przejadłam się już tym jej ciągłym motywowaniem. Zgadzam się z Slim Fit Man, że Polska to kraj zawistnych ludzi. Sama spotkałam się już z tym wiele razy :/

    OdpowiedzUsuń
  41. fantastyczny post - lubię Ewę Ch. ale na jesień mnie troszkę zmula potrzebuje wiecej motywacji zmienialam ja na chwilke na shauna T - jest wycisk
    wiem, że nikt nie lubi zostawiania linków do siebie, ale u mnie od dzisiaj jest fajny Mikołajkowy konkurs z super nagrodą - może masz ochotę zaglądnąć :) mybeautyjoy.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  42. Zrobiono z niej na siłę bohaterkę....

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.