Top Ad unit 810 × 90

 

Rzuciłam palenie i co dalej?

Na rzucenie palenia jest wiele metod. Ich skuteczność zależy pewnie w dużym stopniu od temperamentu i charakteru danej osoby. Mnie osobiście bardzo pomaga to, że jestem z natury uparta i kiedy sobie coś postanowię, rzadko zmieniam zdanie. Zakodowałam sobie w głowie „nie, dziękuję” i wypowiadam to automatycznie, gdy ktoś mnie częstuje, zanim jeszcze zdążę się zastanowić czy mam ochotę na papierosa czy jointa. To naprawdę pomaga :)

Nawet jeśli zdecydujemy się rzucić palenie, musimy bardzo uważać i stale ćwiczyć silną wolę, zwłaszcza jeśli często przebywamy wśród palaczy.

Statystycznie 2 na 10 osób wraca do nałogu w ciągu 1 miesiąca.

Dlaczego? Zauważyłam, że często właśnie przez wpływ otoczenia, np. jest to pretekst do pogadania w przerwie w pracy albo na uczelni.

Powrót do nałogu po dłuższym czasie to przeważnie wynik zdenerwowania, silnego stresu albo sytuacji kryzysowej. Można bardzo łatwo ulec złudzeniu, że palenie nas uspokaja. Tymczasem nikotyna pobudza przecież system nerwowy, ergo po zapaleniu papierosa nasz organizm jest bardziej zestresowany niż przed ;) Nie warto – jest wiele innych sposobów na rozładowanie stresu, które na pewno nie odbywają się kosztem naszego zdrowia.

 zdjęcie: sxc.hu

O tym mówi się rzadko, ale również dają się we znaki reakcje organizmu na brak nikotyny: złe samopoczucie, rozdrażnienie, bóle głowy, problemy z ciśnieniem, kołatanie serca, lęki... To nic innego jak skutki uboczne procesu odtruwania organizmu. Jedni przechodzą to ciężko, inni prawie nie zauważają takich symptomów. Dlatego niezmiernie ważne jest w tym momencie wsparcie ze strony bliskich.

Jeśli wiecie o kimś, kto niedawno rzucił palenie, możecie go wesprzeć i dodać mu motywacji do dalszej walki, składając mu gratulacje! :) Pogratuluj eks-palaczowi.

Na pocieszenie dodam, że korzyści z rzucenia palenia i wolność od nałogu z pewnością to wszystko rekompensują!

Inna sprawa to to, że wiele osób po rzuceniu palenia tyje. Kiedy rozmawiam z dziewczynami, które palą, większość z nich twierdzi, że właśnie to je powstrzymuje przed rzuceniem palenia. Dzieje się tak dlatego, że zapalenie papierosa na pewien czas hamuje uczucie głodu. Dlatego tutaj może się sprawdzić zastąpienie jednego nawyku innym. Możemy wykorzystać to, że dzięki rzuceniu palenia mamy coraz lepszą wydolność krążeniowo-oddechową i na przykład zacząć biegać :)
Rzuciłam palenie i co dalej? Recenzja MONIKA na 15:13 Ocena: 5

20 komentarzy:

  1. Mnie osobiście palenie nigdy nie pociągało, nie znoszę zapachu dymu.
    Gratuluję silnej woli wszystkim, którzy pokonali ten nałog! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby jak najwięcej osób wzięło sobie Twoje rady do serca i niech papierochy w końcu znikną na dobre! Paskudztwo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję silnej woli, dobrze, że się pozbyłaś tego nałogu. Oby więcej Cię nie kusiło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę tak silnej woli :) Ja ciągle nad nią pracuję, jednak długa droga przede mną.
    Co do papierosów to mnie na szczęście nigdy do nich nie pociągało, a nawet strasznie denerwuje mnie ich zapach, fuj! Nienawidzę spędzać czasu w towarzystwie osób palących :(
    A Tobie gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście fajki nigdy mnie nie pociągały. Nie cierpię zapachu, a raczej smrodu dymu. Najgorsze jest to, gdy właśnie dziewczyna pali, bo laska śmierdząca fajami nigdy nie jest sexi. Nawet gdyby była najpiękniejsza na świecie i najbardziej wysportowana, to gdy zalatuje popielniczką szybciej wywoła odruch wymiotny niż przyspieszone tętno u faceta ;)
    Cieszę się że udało Ci się wygrać z nałogiem, teraz będziesz 100% fit babeczką :) Trzymam kciuki za to abyś już więcej po fajki nie sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że kobieta z papierosem... jak ten dym, wydaje się w odczuciu podobnie "brudna". Jakoś nie potrafię się przytulić do kumpel, które ogromnie lubię i które pachną "przerwą na papierosa", albo właśnie wypalają. Bez fajeczki wyglądają o wiele bardziej uroczo.

      Brawa i punkt dla Ciebie za rzucenie z papierochami!!


      positiveattitudetowards.blogspot.com

      Usuń
  6. Pierwsza rzecz na jaką zwróciłam uwagę to to jak ładnie pachnę (mimo tego, że wybieram najtańsze kosmetyki zapachowe i nie raz z nimi przegrywam, jak i z tymi z wyższej półki).
    Chyba nie muszę dodawać ile czasu musiało minąć (pół roku po odstawieniu zaczęłam), by biegała jakimś przyzwoitym tempem? :P
    Musiałaś być bardzo nie grzeczną nastolatką :P (skoro 6 lat już nie palisz) Tak czy siak gratulację!
    Buziaki
    PS dziękuję za każde miłe słowo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy cztery lata temu rzuciłam palenie to przytyłam 12 kg! Teraz, po ciężkich zmaganiach, już prawie wróciłam do formy, ale pomimo tych perturbacji nie żałuję, a wręcz cieszę się, że nie palę. Faktycznie, każdy wypalany papieros mnie przymulał, traciłam apetyt i energię, przez co jeszcze dodatkowo się głodziłam. A ile pieniędzy poszło z dymem ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Tobie gratuluję silnej woli ;) a tym, którzy palenie rzucają życzę powodzenia ;D same korzyści z tego płyną, warto to wykorzystać, a np zamiast na papierosy wydać pieniądze na siłownie :D
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. a najgorszy widok, to jak uprawiający sport palą papierosy po treningu.. ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wciąż palę,ale już nie tyle co kiedyś, w każdym razie, po treningu też zdarza mi się palić, choć to najgorszy moment,bo organizm jeszcze bardziej to wszystko chłonie przez rozszerzone naczynia krwionośne, mój opór co do rzucenia palenia zawsze się opierał na haśle,że skoro mogę przebiec np. na bieżni przynajmniej godzine to znaczy,że nic mi nie jest,więc mogę wszystko! dbam też od odżywianie,o to by ćwiczyć, piję dużo ziół,żeby się oczyszczać, krwawnik,figurę detox, pokrzywę, dziurawiec, a papierosy to moja jedyna słabość, więc nadal jestem skazana na potępienie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję silnej woli. Takich ludzi trzeba naśladować.
    Ja nienawidzę dymu tytoniowego. Jest okropny!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję! Ja probowałam już tyle razy rzucić...:( i ciągle wracam do tego:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepiej rzuca się, gdy znajomi z otoczenia robią to razem z tobą. Ja nie palę od marca, poszłam na odczulanie, na które zaprowadził mnie kolega z pracy. Razem z dwójką znajomych nawzajem się dopingujemy, to budujące. Uprzedzę tych co wybieraliby się na odczulanie- to nie poskutkuje samo z siebie, myślę że zadziała jak efekt placebo, bo ze sobą trzeba walczyć, ale było mi łatwiej niż jak próbowałam sama.
    Póki co minęło pół roku a już widzę efekty i żyję w przekonaniu że niepalenie będę liczyła w latach a nie tylko miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję rzucenia tego paskudnego nałogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja rzucilam razem ze zmiana stylu zycia czyli w momencie kiedy zaczelam cwiczyc i lepiej sie odzywiac...od tego czasu schudlam 10 kilo. Daaa sie, trzeba tylko zmienic myslenie i pokochac swoje cialo wtedy nie chce sie go truc:) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja mam dobry motywator finansowy dla palaczy. Zobacz jaki majątek przepalasz każdego roku! Kilka słów od milionera Jana Fijora... http://grunttogrunt.biz/2015/09/22/jak-zamienic-fajki-na-ziemie/

    OdpowiedzUsuń
  17. Z doświadczenia wiem, że ciężko rzucić palenie ;/

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.