Top Ad unit 810 × 90

 

Moje bieganie w Chorwacji

Jeśli chodzi o widoki, trasę do biegania w Chorwacji miałam naprawdę wspaniałą. Niestety ulica, przy której mieszkałam, przechodziła w drogę pełną niebezpiecznych zakrętów, gdzie poruszanie się nie było zbyt bezpieczne.


Miłym zaskoczeniem było to, że biegałam niemal godzinę nie odczuwając za bardzo zmęczenia. Dotychczas po 30-35 minutach miałam dość, ale biegałam zazwyczaj w lesie i teraz widzę jakim ułatwieniem jest inny rodzaj nawierzchni.

Po raz pierwszy zdarzyło mi się, by wynik na stronie Endomondo różnił się od tego w aplikacji w telefonie... Tam miałam 8,33 km w 57 minut. Never mind.


Co do określania intensywności treningu, w wydaniu specjalnym Runner's World „Trener dla początkujących”, natknęłam się na formułę Erica Banistera służącą do porównywania poziomu intensywności biegów. Wzór jest bardzo prosty (można go bez problemu znaleźć w necie), do obliczeń potrzebujemy jedynie pulsometru. Chyba zacznę sobie w ten sposób porównywać swoje treningi biegowe, muszę się jedynie zaopatrzyć w pulsometr. Oj, lista życzeń jeśli chodzi o fit zabawki staje się coraz dłuższa :)

Moje bieganie w Chorwacji Recenzja MONIKA na 20:54 Ocena: 5

16 komentarzy:

  1. Nie ma jak to pobiegać w Chorwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzechem byłoby tego nie robić ;)

      Usuń
    2. Zdecydowanie byłoby to wielkim grzechem :)) zazdroszczę tych widoków :)

      Usuń
  2. Zmiana nawierzchni dużo daje:) Np. podczas 1godziny jazdy na trasie MTB przejeżdzam 11km, a na szosie 25km;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie Ci poszło:)

    Klimat,widoki,powietrze zapewne też ma na to wpływ:)

    OdpowiedzUsuń
  4. inny klimat i od razu biegnie sie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę, ja właśnie też muszę zainwestować w pulsometr :P

    OdpowiedzUsuń
  6. No pięknie :-) też bym pobiegała w Chorwacji!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fit zabawki, fajne określenie.
    W takim miejscu na pewno biega się lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ah Chorwacja! Jestem wlasnie nad Polskim morzem i jest szaro-buro :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooooooo, jak pozytywnie. ;)
    Fajna sprawa takie bieganie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super :) Też z chęcią bym pobiegała w Chorwacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na swój czekam ;D
    Już jest kupiony przez znajomego w angli i ma mi przywieść w październiku ;) na przyszły sezon jak znalazł ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. tylko pozazdrościć Ci takiego biegu! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Pięknie jest w Chorwacji. Ja muszę zacząć biegać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.