Top Ad unit 810 × 90

 

L-karnityna w żelu z zieloną herbatą BingoSpa – moja recenzja

Sięgnęłam też po jeden z najbardziej popularnych preparatów BingoSpa – L-karnitynę w żelu. Wybrałam wersję z ekstraktem z zielonej herbaty.



Skład
L-karnityna to słynny skuteczny „spalacz tłuszczu”. Substancja, której nie trzeba chyba bliżej przedstawiać :) Dotychczas miałam z nią do czynienia w postaci suplementów diety, a jeżeli znajdowała się przypadkiem w jakichś balsamach ujędrniających, to w śladowych ilościach. Po raz pierwszy mam L-karnitynę w tak skoncentrowanej postaci (zawartość L-karnityny i zielonej herbaty: 41000 mg / dm3).

Ekstrakt z zielonej herbaty zawiera taninę, teinę, związki białkowe, enzymy i witaminy. Nawilża i napina skórę zapewniając jej elastyczność.

Te dwa składniki aktywnie wnikają w skórę redukując nagromadzoną podskórną tkankę tłuszczową.


Sposób użycia

„W miejscach odkładania się nadmiaru tkanki tłuszczowej wmasować żel. Smarować rano i wieczorem. Osobom uprawiającym sport zaleca się stosowanie żelu dodatkowo po każdym treningu.”



Moja opinia

L-karnitynę w żelu stosowałam na 3 sposoby: wmasowywałam w skórę jak balsam, próbowałam robić przy jej użyciu zabiegi body-wrapping, kilka razy dodałam do peelingu cukrowego (przykładowe przepisy na peeling domowej roboty podawałam tutajtutaj). Nie używałam jej po treningu.

Żel ma nieco mentolowy zapach, nie jest intensywny i na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze jak to bywa w przypadku niektórych balsamów ujędrniających.

Konsystencja jest jak widać bardzo fajna, przypomina galaretowaty budyń. Preparat nawet dobrze się wchłania, ale minusem jest to, że skóra po jego użyciu jest strasznie lepka. Trzeba trochę odczekać zanim się ubierzemy, bo przyklejanie się ciuchów do ciała do przyjemnych doznań nie należy.

Stosuję ten żel w ostatnim czasie, tymczasowo porzuciłam dla niego błoto kolagenowe, o którym pisałam poprzednio.

Powiem szczerze, że efekty w postaci ujędrnienia skóry są naprawdę widoczne (u mnie zwłaszcza na brzuchu) i nie dziwi mnie masa bardzo pozytywnych opinii na temat tego żelu. Spalanie tkanki tłuszczowej to być może zbyt daleko posunięta obietnica, ale L-karnityna z pewnością pobudzając mikrokrążenie rozprawia się z wodą i tkanką tłuszczową w płytkich warstwach skóry, przez co staje się ona gładka i jędrna.


Post powstał w ramach współpracy ze sklepem internetowym naturica.pl.
L-karnityna w żelu z zieloną herbatą BingoSpa – moja recenzja Recenzja MONIKA na 14:37 Ocena: 5

8 komentarzy:

  1. Coraz bardziej interesują mnie te produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja dalej nie ufam takim spalaczom, kiedys przeczytalam ze robia sie od nich rozstepy ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego produktu aczkolwiek uwielbiam bingospa :)) rozejrzę się za nim:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo, że tylko to nic nie da, ale może to być fajny dodatek do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dlaczego do tej pory nie zauważyłam tego produktu na stronie?! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. L-kartnityna w żelu - fajny wynalazek :)) Jeszcze lepiej, że pomocny i sprawdza się !

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie próbowałam zastosować kosmetyku odchudzającego. Zawsze tylko tabletki ;P Po Twojej opinii chyba się skuszę, zwłaszcza, że mam parę miejsc, które ciężko ujędrnić.
    Przy okazji jak ktoś ma ochotę na rabacik na suplementy odchudzające to zapraszam na mojego bloga fitrabaty.com.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.