Top Ad unit 810 × 90

 

Plany na lipiec

Nie mam w tym roku wakacji, zresztą jestem stara i swoje ostatnie wakacje mam już za sobą ;) Nigdzie nie wyjeżdżam, nie wybieram się nawet na Castle Party jak co roku. Miałam jechać do Niemiec, ale nie wypaliło. Chociaż może zdarzy się jakiś spontaniczny wypad np. w Bieszczady, kto wie?




W lipcu chcę możliwie jak najwięcej zrobić jeśli chodzi o pracę dyplomową i rozejrzeć się za pracą na stanowisku grafika. Ale na razie sprawą priorytetową jest kontynuacja projektu dyplomowego i pilne kończenie pisania pracy pisemnej. Pozostało mi naprawdę niewiele czasu na konsultacje, więc muszę się maksymalnie sprężyć. Mam nadzieję, że dam radę to ogarnąć.


A z planów bardziej przyziemnych...

1. Lipiec to u mnie przede wszystkim powrót na siłownię. Cieszę się na samą myśl. Wznowiłam swój karnet i mogę znowu korzystać prawie bez ograniczeń z siłowni, klubów fitness i basenów. Zawiesiłam to na miesiąc, bo chciałam mieć więcej czasu, by móc skupić się na pracy, ale tak na dobrą sprawę niewiele zrobiłam :/ To aktywność nadaje rytm mojemu życiu!


2. Poza tym chcę się bardziej przyłożyć do biegania. Doszłam do wniosku, że chciałabym od czasu do czasu startować w różnych biegach, bo bardzo podobają mi się tego typu imprezy, ale na razie nie jestem pewna czy kondycja by mi na to pozwoliła, chociaż z drugiej strony motywacja grupowa robi swoje :)


3. Przyjrzeć się swojej diecie.


 4. Dbać o odpowiednią pielęgnację skóry latem, czyli pamiętać o filtrach i tak dalej.


5. Medytować.

Plany na lipiec Recenzja MONIKA na 02:26 Ocena: 5

30 komentarzy:

  1. też już mam ostatnie wakacje za sobą i bardzo mi tego brakuje :( dlatego chcę co weekend gdzieś jeździć, najlepiej nad wodę jak pogoda pozwoli :) powodzenia z pracą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ta Twoja lista:) Taka pozytywna i zarazem inspirująca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. to medytowanie mnie zastanawia... hmm. Ja nie umiem tak się wyciszyć aby nazwać to medytowaniem.. nawet nie wiem dokładnie jaki stan to juz medytacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również tęsknię za wakacjami, zwłaszcza tymi studenckimi. Ale w tym roku i tak jestem szczęściarą, bo na całkiem długi urlop przyleciałam do Polski :)
    Powodzenia z pracą!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki zwłaszcza za punkt 3 - bo to przecież baaaaardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bardzo chciałabym startować w różnych biegowych imprezach ;) ale mam takie same obawy jak Ty. Najpierw trzeba poprawić kondycję :P Fajnie się złożyło, że jesteśmy z jednego miasta! Większa szansa, że spotkamy się chociażby przypadkiem na okolicznych biegach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że uda Ci się wyrwać choćby na parę dni gdzieś w Polskę - zmiana otoczenia dobrze robi.
    Też mnie kręcą imprezy biegowe - fajna okazja żeby wyrwać się z domu i spotkać nowych ludzi. Mają tylko jedną wadę: trzeba dużo biegać, żeby wziąć w nich udział :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przede wszystkim bardzo chciałabym rozpocząć bieganie.
    Nijak nie mogę się do tego zabrać :( Ciężko mi się ruszyć :(
    A wiem, że jak już zacznę - to potem już z górki.
    Najgorszy pierwszy raz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne plany! Trzymam kciuki za Twoją pracę dyplomową, oby szybciutko przyszło Ci skończenie jej ;)

    Też przymierzam się do imprez biegowych, ale to już raczej na jesień :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Człowiek ma taką dziwną właściwość, że im mniej roboty, tym mniejszy procent wykonuje;
    a jak ma ogrom do zrobienia to wyrabia się ze wszystkim.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. też chcę wrócić na siłownię i nie mogę się doczekać kiedy chwycę hantle w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się punkt z bieganiem. Przyznam, że mi było łatwiej biegać we Wrocławiu gdzie byłam anonimowa, natomiast trudniej jest mi się zebrać u mnie w wiosce gdzie wszyscy na wszystkich patrzą się podejrzliwie; mam nadzieję, że się przełamię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, najtrudniej jest zacząć. Wiem o czym piszę, bo też mieszkam na wsi. Ale tylko za pierwszym razem było "dziwnie" :-) później słuchawki na uszy, uśmiech na usta i do przodu. Sporo osób biegających spotykam po drodze. To, że mieszkasz za miastem nie oznacza, że na osobę uprawiającą sport patrzą jak na ufoludka :-o to nie te czasy. Buty na nogi i do przodu :-) taka mała motywacja :-)

      Usuń
  13. ciesz się, że motywacja grupowa na Ciebie działa :) Ja nie umiem biegać nawet z moim chłopakiem, a co dopiero z innymi ludźmi. Czuję się gorsza i zniechęcona :) Powinnam chodzić na samotnicze zawody.
    Trzymam kciuki za prace :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak stara na wakacje, co Ty opowiadasz!! Każdy musi mieć wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak pierwszy raz wybiegłam w plener to zastanawiałam się po co mi to, nie dam rady.. wróciłam czerwona i zziajana do domu ale szczęśliwa, że udało się przebiec pierwsze 3,5 km :-) a póżniej wraz z przypływem endorfin, przyszła myśl "ja nie dam rady?! oczywiście, że dam!" i biegałam, ba biegam dalej. Po dwóch miesiącach trenowania miałam swój debiut na mocno energizującym, babskim biegu na 5 km i ... jestem zadowolona z wyniku :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwsze 4 punkty zgadzają się moimi planami :) Powodzenia w lipcu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjrzeć się swojej diecie- dobre zdjęcie :))
    Na pewno dasz radę szybciutko napisać pracę !!

    OdpowiedzUsuń
  18. też bym chciała pomedytować, może uda się jak mama wyjedzie nad morze a ja zostanę sama na tydzień, bo tak to co chwilę coś i człowiek nie może się skupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS- no i też muszę w końcu wziąć się za kontynuację pisania magisterki, uch!

      Usuń
  19. mam nadzieję że pisanie pracy pójdzie dobrze i znajdziesz sobie dobra posadkę :)

    jesli chodzi o ćwiczenia i dietę to nie zostaje mi nic innego jak zyczyć powodzenia i trzymać kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam ta piosenke Lany!:) plany najlepiej sobie wlasnie w ten sposob wypisac, przynajmniej mnie takie postanowienia gdzies zapisane bardziej motywuja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym zapisanie celów oznacza większą szansę na ich realizację.

      Usuń
  21. Plany podobne do moich :) trzymam kciuki za realizację ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. też mam zamiar pracować nad dietą i przyłożyć się do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz rację najważniejsze to po takiej wpadce jedzeniowej wrócić do normalnego planu dnia i posiłków :)

    Te serum jest ogólnie wyszczuplające i można nim smarować całe ciało bo spala tłuszczyk

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje plany na lipiec to wycieczki do archiwum i IPN oraz bibliotek w celu zgromadzenia materiałów do magisterki, co mam nadzieję, że zrobię jak najszybciej i jak najszybciej zacznę pisać pracę;)
    No i oczywiście nr 1 to JA i moje CIAŁO i moje SAMOPOCZUCIE :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super postanowienia!
    Zazdroszczę Ci siłowni, u mnie w mieście niestety jej nie ma, i dlatego muszę w swoich ograniczeniach ćwiczyć. Kiedyś też myślałam o medytacji, ale skończyło się na myśleniu.
    Zapraszam na mojego nowo założonego bloga, trochę krytyki się przyda
    http://silnaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.