Top Ad unit 810 × 90

 

This is INSANITY. Fit Test 1

Coś mnie dzisiaj podkusiło, żeby zapoznać się z programem treningowym Insanity. Widziałam kiedyś jakieś urywki filmików i odniosłam wrażenie, że ten trening to istny żywioł, który na pewno mi się spodoba :D


Zgodnie z harmonogramem, na pierwszy dzień przypada Fit Test, który powtarzamy co 2 tygodnie. Założyłam więc legginsy i biustonosz sportowy (bo widziałam, że jest tam trochę skakania ;)) i buty, po czym pełna zapału przystąpiłam do testu :P

Masakra... Ja pier$#@!, nigdy się tak nie zmęczyłam!!! Przy ostatnim ćwiczeniu zaczęło mi się robić niedobrze ze zmęczenia – pierwszy raz w życiu miałam coś takiego. A to dopiero test kondycji! :(

Stwierdziłam, że jeszcze nie czas na mnie.

Po teście leżałam plackiem na podłodze i minęło trochę czasu zanim wróciłam do siebie. Shaun coś tam mówił w tle... Dotarło do mnie, że robili stretching... No, to by było na tyle.

Mój Fit Test:

This is INSANITY. Fit Test 1 Recenzja MONIKA na 00:23 Ocena: 5

31 komentarzy:

  1. Moim zdaniem to, że fit test dał Ci w kość to dobry znak, znaczy, że przyłożyłaś się. To nie jest powód być nie zaczynała programu (bo wywnioskowałam po zdaniu, że nie czas na Ciebie, że jednak nie zaczynasz?) ;)
    Ten test wykończy Cię nawet jak go zrobisz za 10 lat mocnych treningów, bo to o to chodzi byś dała z siebie wszystko...

    No więc lecisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację :) Ale tak czy inaczej, intensywność tego treningu mnie przeraża :D

      Usuń
  2. Pamiętam mój 1 trening z insanity- odpadłam po 15 min. bodajże, jednak nie poddałam się i wytrwałam do końca. Dziś to mój ulubiony trening- poprawa wydolności, siły , szybkości jest niesamowita, także nie poddawaj się ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama przymierzam się do fit testu, ale chyba poczekam na jakiś dzień pełen energii :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zniechęcaj się! Ja swój fit test wspominam dokładnie tak samo :P
    Insanity to fantastyczna przygoda. Jest ciężko i czasem nie daje się rady dotrzymać tempa, ale efekty przychodzą tak czy inaczej, bo chodzi o to, żeby dać 100% z siebie, które wcale nie musi być równe 100%, które daje Shaun :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha,Twoj opis mnie mega rozsmieszyl:D Ja za Insanity jeszcze sie nie biore, na razie zakochalam sie w Mel B. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fit test poszedł Ci moim zdaniem świetnie! Ja jutro mam 3 test:) A treningi z Shaunem T uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Niezły wycisk:)
    A Twoje wyniki są świetne, mi by poszło pewnie połowę słabiej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wyrabiam póki co kondycje i też mam zamiar, ale to za kilka miesięcy- możliwe, że w wakacje wziąć się za Insanity:)

    OdpowiedzUsuń
  9. w przyszłości też chcę sprobować insanity ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. insanity jest boskie, pelne energii czego troszke brakuje mi w programie p90x, jak tylko go skoncze biore sie za insanity !! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Paradoksalnie Twój opis zachęcił mnie do spróbowania tego testu Insanity. Raz już robiłam fit test, ale nie zapisałam wyników, tym razem to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe, sama próbowałam jakiś czas temu z Insanity. Po każdym treningu czułam się, jakbym miała zejść z tego świata :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też myślę, że to jeszcze nie mój moment :D. Poczekam, poćwiczę trochę z Zuzką i jak mi podskoczy kondycja, może spróbuję i tego :).

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurcze nie wiedziałam ze to az takie trudne przecież ćwiczysz juz dlugo to co dopiero by bylo ze mną;p a jak nalezy wykonywac ćwiczenia z tej rozpiski?kazde robisz tyle razy ile dasz rady czy jest jakas ilosc ktora trzeba zrobic?
    nie poddawaj sie i ćwicz dalej bo czekam na recenzje całości:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak jak wspominano, fit test trochę różni się intensywnością od reszty treningów i nei ma się co zrażać ;) pamiętam jak sama kiedyś po raz pierwszy ćwiczyłam fit test to też mi było niedobrze i tak mi biło serce, że plackiem leżałam z dobre pół godziny bo się bałam że mi się coś stanie xD ale później robiłam według rozpiski i da rady, tylko uwierzyć w siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Insanity jakoś mnie nie przekonuję.
    ale gratuluję wyników!;)

    OdpowiedzUsuń
  17. zastanawiałam się nad tym instanty bo słyszałam bardzo dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak tylko poprawie kondycje to musze wyprobowac ten zestaw;)

    OdpowiedzUsuń
  19. hahaha Kochana, ostatnio sciagnelam insanity, ale czekam z tym na zakonczenie szkoly i poprawe kondycji :) czyli mam rozumiec, ze po tym fit tescie pasujesz z tym programem i robisz cos innego?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak Ciebie tak wykończył ten program treningowy to muszę go też sprawdzić jak zadziała na mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. uuu... w takim razie w czwartek zrobię test. :) Zobaczymy jak będzie z moją wytrzymałością, bo od dziś zaczynam dietę south beach i zobaczymy jak będzie z moją siłą. Swoją drogą... na blogu będę pisać relacje z diety wię wszystkich baaardzo serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to ja jeszcze co do Insanity to poczekam,bo u mnie z kondycją nie jest super,także na pierwszy ogień pójdzie Jillian:)

    OdpowiedzUsuń
  23. To się da przeżyć, fit test masakruje, ale za to można zobaczyć jakie robi się postępy po kolejnych tygodniach treningów - warto. Ja 3 lata temu skończyłam cały program, a teraz robię filmiki z cardio (z 1 miesiąca) jako rozgrzewkę przed FBW i aero po ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Insanity polecam :D po pierwszym tygodniu lezalam na ziemi i ledwo moglam zlapac oddech, potem juz bylo latwiej. Daje wycisk ale warto i satysfakcja wieksza

    OdpowiedzUsuń
  25. Insanity polecam :D po pierwszym tygodniu lezalam na ziemi i ledwo moglam zlapac oddech, potem juz bylo latwiej. Daje wycisk ale warto i satysfakcja wieksza

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. polecam insanity. Oierwszy raz cwiczylam do tego programu z 4-5 lat temu, Teraz do niego wrociam. Jestem na drugim miesiacu. Jak skoncze zapewne bede do niego wracac.

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.