Top Ad unit 810 × 90

 

Domowe SPA – Laminowanie włosów

Ostatnio mam problem z włosami polegający na tym, że bardzo szybko zmywa mi się farba. Do tego stopnia, że do dwóch tygodni nie ma śladu po nowym odcieniu, pomimo używania szamponów i odżywek do włosów farbowanych :(

Dowiedziałam się, że muszę doprowadzić do zamknięcia łusek włosów. Jednak nie znalazłam jeszcze żadnego kosmetyku, który działałby w ten sposób, a spłukiwanie odżywki zimną wodą też nie pomagało.

Kilka dni temu podczas rytuałów domowego SPA ;) spróbowałam zrobić laminowanie włosów żelatyną, o którym pisała tutaj Anwen – moja guru jeśli chodzi o pielęgnację włosów :)

Łyżkę żelatyny (dr Oetker) rozpuściłam w 3 łyżkach gorącej wody, do tego dodałam trochę odżywki (upiększającej z L'Oréal Elseve). Mieszankę rozprowadziłam na całej długości włosów. Włosy schowałam pod foliowym czepkiem i tak sobie siedziałam niecałą godzinę. Następnie wypłukałam włosy chłodną wodą.

Spodziewałam się, że spłukanie tej mikstury będzie trudniejsze, ale zeszła bardzo szybko. Miałam za to problem z rozczesaniem włosów, więc nałożyłam na nie odrobinę olejku do masażu (tylko to miałam pod ręką). Po wyschnięciu włosy wyglądają naprawdę... inaczej. Są lśniące, nie puszą się, dobrze się układają :)

Myślę, że to laminowanie będę wykonywać raz w miesiącu. Nawet nie wiem czy większa częstotliwość jest w ogóle wskazana.

Aktualizacja włosowa 3/2013:


Jeśli chodzi o suplementy diety dla włosów, teraz dla odmiany przerzucam się z MegaKrzemu na Bio-Silica z Olimpu, którego opakowanie wygrałam w konkursie na wizażu. Później powrócę do „krzemowej kuracji”.


A'propos domowego SPA, wczoraj po powrocie do domu zastała mnie przesyłka z upominkiem od marki Figura :)


To taki „podróżny niezbędnik”: coś do nadmuchiwania (wydedukowałam, że umieszcza się to pod głową, gdy leżymy w wannie), opaska na oczy do spania w tym samym kolorze, zatyczki do uszu i kilka kuleczek do kąpieli :) Bardzo fajny upominek, w dodatku trafiony, bo zawsze chciałam mieć taką opaskę do spania. Dziękuję!

Domowe SPA – Laminowanie włosów Recenzja MONIKA na 13:43 Ocena: 5

14 komentarzy:

  1. Anwen też jest moim guru, nie da się ukryć, że wie pewnie o wszystkim :D
    Ja za laminowanie jakoś nie mogę się zabrać... Ta żelatyna mnie odrzuca.

    Co do wewnętrznej kuracji włosowej to własnie sobie uświadomiłam, że chyba muszę zacząć to robić... :)
    tylko czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TRAN! Na wszystko jest dobry. Nie tylko na włosy. A jak cały organizm zdrowy to i wlosy piękne.

      Usuń
  2. Próbowałam laminowania w ubiegłym roku, kiedy miałam problemy z puszeniem - rzeczywiście efekt był bardzo fajny. Teraz wystarcza mi mgiełka Marion w spray'u, która lekko zakwasza włosy i powoduje, że nie fruwają wokoło głowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mozna laminować siemieniem lnianym, jak komuś nie podchodzi żelatyna, ja tak robię i efekt jest świetny, najlepiej uzywać do tego jakiejś proteinowej maski, na przykład Latte.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ostatnio zastanawiałam sie czemu farba mi sie tak szybko splukuje,mozna powiedziec juz po kilku myciach. A tu odpowiedz:)

    Teraz kupilam inny szampon i inna farbe i jak narazie kolor sie trzyma bardzo dobrze.
    (Slyszalam tez ze prawdopodobnie szampony owocowe szybko splukuja farbe,ale niewiem ile w tym prawdy).

    A co do laminowania wlasnie juz wczesniej slyszalam o tym i czas sprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy były też trochę matowe, więc stwierdziłam, że na pewno chodzi o to, że łuski włosa są niedomknięte.

      Nie bez przyczyny jest też codzienne mycie włosów, ale mam nadzieję, że uda mi się jakoś zaradzić spłukiwaniu się farby...

      Usuń
  5. włosy laminowałam juz 3 razy i na pewno będe to powtarzać :) Bardzo fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  6. na pewno spróbuje laminowania :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. na youtubie dużo słyszałam o laminowaniu włosów, muszę któregoś dnia wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również stosuję laminowanie żelatyną, dotychczas robiłam to raz w miesiącu. Teraz trochę rzadziej, bo co 2 tygodnie nakładam maskę Kallos Latte. Uwielbiam wygląd włosów po laminowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem ciekawa jakby podzialalo na moje wlosy..troche sie boje, ale chyba wyprobuje w koncu, raz na pewno nie zaszkodzi:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Poczytaj o zabezpieczaniu koloru u Mysi (http://kokardka-mysi.blogspot.com), post "Zostań ze mną" - ona jest ekspertem jeśli chodzi o pielęgnację włosów a także koloryzację.

    OdpowiedzUsuń
  11. już dawno nie laminowałam włosów, muszę to zrobić, bo efekty były super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widzialam efekty laminowania u blondhaircare i troche sie boje.. dlatego do tej pory nie probowalam

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.