sobota, 27 kwietnia 2013

Dlaczego zraziłam się do Ewy Chodakowskiej?

Styl życia „fit” jest trendem, który w Polsce dopiero się zaczyna, ale na szczęście ma się coraz lepiej :) Za naszą zachodnią granicą nikogo nie dziwią np. starsze osoby uprawiające jogging czy jeżdżące na rolkach. Nasze społeczeństwo musi jeszcze do tego dojrzeć.

W Stanach charyzmatyczni trenerzy tacy jak Shaun T czy Jillian Michaels robią wielką karierę. Również youtube pozwolił się wybić osobom takim jak Zuzka Light czy Cassey Ho. Natomiast u nas nie było wcześniej takiej postaci, która motywowałaby i zachęcała do podjęcia aktywności fizycznej oferując ułożone przez siebie programy treningowe. Ewa Chodakowska świetnie wpasowała się w tę niszę i zaczęła z ogromnym zaangażowaniem motywować do ćwiczeń w domu. Akurat za to bardzo ją doceniam i zawsze powtarzam, że za „porwanie z kanapy” tylu osób, powinna dostać jakiś order zasługi! :) Pod tym względem jest niesamowita.

Tak na dobrą sprawę, jeszcze 1,5 roku temu nikt nie słyszał o Ewie Chodakowskiej. Stała się znana dzięki współpracy z magazynem Shape i płytom z treningami dołączanymi do tego magazynu (wcześniej współpracowała z greckim Shape'm).

źródło: facebook.com/chodakowskaewa

Swoich zwolenników zyskała dzięki swojej stronie na facebooku, na którym często umieszcza motywujące teksty, swoje prywatne zdjęcia, a także od czasu do czasu organizuje konkursy na najlepszą metamorfozę ciała dzięki jej treningom. Taki bliski kontakt z fanami jest ogólnie przykładem bardzo dobrego działania PR, godnego naśladowania. Jednak usuwanie komentarzy uznanych za „negatywne” i banowanie osób, które nie wyrażają pełni zachwytu albo zadają pytania, na które odpowiedzi wymagają merytorycznej wiedzy, bynajmniej nie wpływają dobrze na wiarygodność jej osoby. To co się dzieje na jej fanpage'u, wraz ze ślepo zapatrzonymi w nią fankami, zostało już kilkakrotnie nazwane „sektą fitnessową” ;)

Dla mnie osobiście Ewa byłaby o wiele bardziej autentyczna i godna zaufania, gdyby umiała odeprzeć zarzuty pod swoim adresem, a już kompletnie zyskałaby w moich oczach, gdyby choć raz przyznała się do błędu :) Tymczasem wszelkie słowa krytyki traktuje jako przejaw „zazdrości” albo „nienawiści”. Przepraszam bardzo, ale jeżeli na temat błędów w technice ćwiczeń wypowiadają się doświadczeni instruktorzy i trenerzy, to uznanie, iż zazdroszczą jej popularności, bo sami nie odnieśli takiego sukcesu jak ona, jest dla mnie właśnie przejawem parcia na szkło.

Ewa Chodakowska nie skończyła AWF-u, a jedynie szkołę pilatesu w Atenach, z tego co się orientuję. To jedyna szkoła, jaką udało jej się skończyć (wcześniej próbowała m.in. swoich sił w szkole aktorskiej), aczkolwiek dyplomu nikt jeszcze nie widział. Uważam, że korona by jej z głowy nie spadła, gdyby postanowiła zrobić magistra w tej dziedzinie na porządnej uczelni, a przy okazji utarłaby noska wielu osobom – na pewno wyszłoby to na dobre nie tylko jej, ale i jej „podopiecznym”.

Niestety braki w merytorycznej wiedzy często wychodzą na wierzch, poczynając od braków w fachowej terminologii, np. „pozycja na ręce i na kolana”, „pozycja na bok”. Pewnego razu w „Pytaniu na śniadanie” wyszło na jaw, że jest słabo rozciągnięta, więc stwierdziła, że stretching jest niepotrzebny, a wręcz szkodliwy. Innym razem słyszałam, że przez pierwsze 20 minut treningu spalamy tłuszcz, a później... węglowodany (!).

Od początku podchodziłam do niej nieco sceptycznie – w moim pierwszym poście na jej temat napisałam: „Mam nadzieję, że to nie jest przereklamowane”. Jednak na co drugim blogu czytałam, że ktoś z nią ćwiczy, więc też postanowiłam spróbować (swoją drogą rozwaliłam się, że tak dużo osób ćwiczy w domu, a nie w klubie fitness). Stwierdziłam, że treningi są całkiem przyjemne, szczególnie przypadł mi do gustu trening modelujący o nazwie „Skalpel” i bardzo intensywny trening interwałowy „Turbo Spalanie”. Obecnie bardzo rzadko sięgam po te treningi. Dobre nawyki, które pozostały mi po ćwiczeniach z Ewą to z pewnością napinanie mięśni brzucha podczas fazy wydechu, co przydaje się teraz podczas ćwiczeń na siłowni, bo w zasadzie nie muszę dodatkowo ćwiczyć mięśni brzucha. Kolejna sprawa to to, że o wiele dokładniej przyglądam się technice ćwiczeń.

Wiedziałam, że ćwiczenia przez nią proponowane nie są jej autorstwa, jedynie poskładała je w programy treningowe, ale w tej dziedzinie trudno o coś innowacyjnego. Kiedyś użyła fajnej metafory, że zebrała składniki i z nich stworzyła przepisy. Pozostaje tylko pytanie czy ciasto z tego będzie dobre...

Poniżej zwracam uwagę niektóre błędy w technice, których można się ustrzec.


Plank

Na ten temat pisałam już w poście tutaj.



Przysiady

Słynna już chyba „parząca kanapa” (2:55-3:16) – nie róbcie tego w domu ;) Ewa w ogóle nie kontroluje swoich kolan, które latają na boki i do wewnątrz, a powinny być w nieruchomej pozycji.



Filmik prezentujący prawidłową technikę wykonywania przysiadów:



Na temat przysiadów pisałam też niedawno tutaj.


Wymachy nóg

Gdzieś czytałam, że nie należy tego robić tak wysoko, bo wpływa to negatywnie na głowę kości udowej i z czasem może doprowadzić do jej ścierania, co może grozić poważną kontuzją. Poza tym gdy wykonujemy wymachy nieco wolniej, mięśnie lepiej pracują, bo w mniejszym stopniu poruszamy nogą siłą rozmachu.

źródło: www.youtube.com/watch?v=3yicvXejknk


Burpee

Burpee u Ewy (18:45-19:26):



I u Zuzki Light (chodzi przede wszystkim o to, że robi to bardziej energicznie):




Ktoś może stwierdzić – co z tego, że powielam jej błędy, skoro widzę efekty, chudnę?! Otóż u osób, które do tej pory prowadziły mało aktywny, siedzący tryb życia, podjęcie JAKIEJKOLWIEK aktywności fizycznej skutkuje spadkiem wagi :) I to nieznane dotąd cudowne poczucie szczęścia i satysfakcji, „bezwarunkowej miłości” – również się pojawia po każdym wysiłku fizycznym, bo tak reaguje nasz mózg. Trzeba mieć to na uwadze, nim Ewa opatentuje wydzielanie endorfin... ;)

118 komentarzy:

  1. Bojarska tez ją strasznie zjechała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale odniosła się tylko do tego, że Chodakowska powiedziała w którymś wywiadzie, że na jej treningach zdarza się, że komuś robi się słabo. Dziennikarze tego plotkarskiego portalu chcieli na siłę sprawę rozdmuchać nadając wywiadowi tytuł "Chodźcie, będzie fajnie - pot, krew, łzy i omdlenia!"

      Mariola Bojarska-Ferenc zapytana co o tym sądzi, stwierdziła, że coś takiego nie ma prawa pojawić się na treningu, bo dobry trener powinien dopasować poziom do możliwości ćwiczących, mówiąc przy tym, że ktoś kto pozwala na to, by jego podopieczni mdleli na treningu to po prostu hochsztapler. Trudno jej odmówić racji w tym wypadku, choć obydwie wypowiedzi zostały celowo przerysowane dla wywołania sensacji.

      Chociaż z drugiej strony za jej czasów panowało zupełnie inne podejście. Teraz raczej większość najbardziej popularnych programów treningowych idzie w kierunku dużej intensywności, bo nie oszukujmy się, ćwiczenie na granicy swoich możliwości zapewnia progress i szybkie efekty :)

      Usuń
    2. Najpopularniejsze są TRX, kettle, Crossfit. Obecnie prowadzę je na siłowni i są skuteczne! O wiele bezpieczniej robić ćwiczenia z instruktorem i poznać dobrą technikę i podstawy , bez błędów. I tutaj masz rację z tą Ewą ,że nie zawsze zna podstawy!
      Wpadnij na mojego bloga : http://modnecialo.blogspot.com/- strona instruktorki fitness z 8 letnim już stażem!.
      Mam sporo techniki i realnych planów treningowych.
      Swego czasu próbowałam też "EWKĘ" i inne treningi - jako testy "nówek"!.'
      jednak najlepszy jest pilates- wstępna stabilizacja- zapobiega kontuzjom; i trening obwodowy( ten spala tłuszcz -ale możesz go tylko robić od 3- 6
      tygodni - później robisz siłę albo definicje!)Po weekendzie majowym będzie więcej treningów- profesjonalnych tzn: które ćwiczę na siłowni z dziewczynami!
      Polecam:-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. dokladnie :) jest genialny!

      Usuń
    2. oho, la figa przejrzała na oczy - bo przeglądając twojego bloga można wnioskować, że endorfinki ci skakałay po ćwiczeniach z tą panią przez długi czas ;)

      Usuń
    3. a czemu to napisal anonim a nie zalogowana osoba ;)

      Usuń
    4. Nie wiem, po co te złośliwości... Z tego co kojarzę, la figa raczej nigdy nie była ślepo zapatrzona w Ewę Chodakowską, a wpisy na jej blogu na ten temat to głównie recenzje treningów, propozycje zamienników ćwiczeń czy informacje o tym, w jaki sposób ustrzec się błędów, czyli same pożyteczne rzeczy dla osób chcących ćwiczyć z Ewą.

      Usuń
    5. mokah - bo nie mam konta na bloggerze, a tylko przeglądam blogi :) i bloga la figi też kojarzę, w tym kojarzę jej wpisy jak nieźle była nakręcona na ewkę, wielokrotnie wspominając, że z nią ćwiczy :) właściwie to ten blog tylko z tym mi się kojarzy. i tylko tak mnie to rozbawiło, że nagle oprzytomniała, to nie miała być złośliwość ;)

      Usuń
  3. Ja osobiście nie przepadam za ćwiczeniami Ewy, nigdy mnie one nie porwały ona sama tez mnie jakoś nie zachęciła, wolę Mel B! Bardziej widać efekty ;)
    Wpadnę tu jeszcze i zapraszam do mnie! http://w-drodze-do-idealu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ćwiczę z Mel B, gdyż czas który poświęcam na trening przelatuje mi wtedy błyskawicznie. Próbowałam z p. Ewą, jednak patrzyłam tylko na zegarek a 40 minut ciągnęło się w nieskończoność.

      Usuń
  4. Na początku też byłam zauroczona Ewą. Ale po jakimś czasie zaczęło mi przeszkadzać to co się dzieje na jej funpagu. Sprzedałam nawet wszystkie jej płyty. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się nie zgadzam, że Ewa źle ćwiczy. Nie sądzę, żeby znaleźli się tacy trenerzy, którzy robią wszystko idealnie i nigdy nie popełnili błędu w jakimś ćwiczeniu. NIE MA LUDZI IDEALNYCH! To że ktoś czasem popełnia błędy, świadczy tylko o jednym, że jest człowiekiem (nie maszyną).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SLUCHAM?! Oczywiscie, nie ma ludzi idealnych. Ale to jest jej PRACA!!!!!! Idac Twoim tokiem myslenia, jezeli jakis lekarz przeprowadzi zle operacje, to przeciez nic sie nie stalo, przeciez zle nie operuje. Boze.....sekta.

      Usuń
    2. A czy ty w swojej pracy nigdy nie popełniłaś żadnego błędu? Nie wydaje mi się. Lekarze niestety też nie są nieomylni! A już nazywanie tego sektą...

      Usuń
    3. Trener nie może sobie pozwolić na popełnianie błędów w najbardziej podstawowych ćwiczeniach.

      Usuń
    4. Szczególnie nagrywając film z którym będzie ćwiczyć kilkadziesiąt a może nawet kilkaset tysięcy osób i go powielać.

      Usuń
    5. Mnie zastanawia jeszcze jeden fakt... Ma faceceta, wykształconego w tej dziedzinie, z kilkunastoletnim doświadczeniem i nie widzi jej błędów? Czy nie jest w stanie ich wyplenić ;)

      Usuń
    6. Skoro popełniła te błędy to mogłaby je chociaż poprawić:)

      Usuń
    7. #Factory Body
      i co teraz po takim wpisie... teraz każdy myśli.. "boże jaka ona głupia.. nie ma szkoły a facet nawet nie potrafi jej błędów poprawić..." ;/

      nie jestem jej jakąś psychofanką.. ale wkurza mnie teraz jak osoby które jej nie znają, nawet z nią nie ćwiczyły to po takim wpisie będą negatywnie nastawione do treningów z Ewa..

      zamiast takiego najazdu na Ewe.. pomyślmy sobie: Kurcze, dobrze ze autorka bloga pokazała nam błędy jakich nie mamy popełniać.. ;) i wyciągnąć z tego dobre rzeczy a nie to że ktoś nie ma papierku polskiej uczelni..

      Usuń
    8. Moniak nikt nigdy nigdzie nie napisał, że jest głupia. Ewa celuje w osoby poczatkujące, które wcale nie muszą wiedzieć jak wykonać dane ćwiczenie, więc powinna skupiać się na technice, złą techniką można naprawdę zrobić sobie krzwydę.
      Osobiście również uważam, że nie potrzeba papierku awf żeby być świetnym trenerem. Szkoda tylko, że Ewa nie potrafi się przyznać "tak popełniam błędy, muszę poprawić techikę, na nastepnej płycie tego nie zobaczycie". Zamiast tego niedawno przeczytałam, że jest już na takim etapie, że może szkolić innych.

      Usuń
    9. Dokładnie i jeszcze do szkolenia i współpracy szuka trenerów i dietetyków " z nienaganną aparycją". To już jest naprawdę śmieszne. Czy trener fitness albo dietetyk musi być nienagannie piękny? Ona sama nie jest jakąś pięknością jeśli już z tej strony na to patrzeć..
      M.

      Usuń
    10. Moniak23 ćwiczyły ćwiczyły, swojego czasu.. Nigdy jednak nie fascynowała mnie swoją osobą, płytę siostry włączałam tylko 'z braku laku'. Ale po jakimś czasie razem z mamą ćwiczyłyśmy na wyłączeniu dźwięku, bo nie dało się tych stęków i pierniczenia słuchać
      A potem zmieniłam trenerkę.. i dowiedziawszy się o błędach jakie popełnia, wpajając kłamstwa innym, komentarzom które usuwa i tej sekcie endrofin, zbrzydła mi zupełnie. Żebyś ty wiedziała jak moja siostra wykonywała ćwiczenie z tym innym faciem, co do jej płyty dołączył - przeskakiwała jak zgarbiony orangutan, bylejak byleby przeskoczyć, dopóki nie powiedziałam z wytrzeszczonymi oczami że powinna się wyprostować - w ogóle nie dostrzegała tego błędu ..

      Usuń
    11. Ewa nagrywając płyty może je prześledzić, wyłapać, gdzie te ćwiczenia nie są wykonane prawidłowo i poprawić, a nie wydawać z technicznymi błędami, bo kupa ludzi ją naśladuje. I najlepiej w trakcie ćwiczeń instruować jak powinna wyglądać dana pozycja i przestrzegać przed błędami. Mam wrażenie, że zachłysnęła się sukcesem i w ogóle nie słucha negatywnych komentarzy, odbierając je jako atak na jej osobę, zamiast coś z nich wyciągnąć

      Usuń
  6. nigdy nie sprobowalam treningu z nia, mimo wielkiego szalu, ogladalam troche cwiczen i mnie nie przekonaly.. sa o wiele lepsze programy moim zdaniem.. mysle ze bardzo dobrze wszystko podsumowalas, konstruktywna krytyka-i o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prędzej czy później musiał się ktoś taki pojawić. Dziwię się, że tak późno. Ciekawe kiedy przyjdzie dla niej jakaś konkurencja :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nareszcie ktoś wypowiada się negatywnie o Ewce! bo wszędzie same ohy i ahy, ja na technice się nie znam ale z filmików które zamieściłaś rzeczywiście technika niezbyt..ale to co mnie razi u Ewki to jej głos, nudny jak flaki z olejem :) dlatego wolę energiczną Mel B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie nie była do końca negatywna wypowiedź ;)

      Usuń
  9. Haha bardzo dobrze to napisałaś i całkowicie się z Tobą zgadzam. Ewa to czysty PR i zrobienie z siebie gwiazdy na siłę. Jej ćwiczenia nie są poprawne, ona sama nie ma dużej wiedzy na ten temat. Super post!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jej zawdzięczam wiele, przede wszystkim zeszłam z przysłowiowej kanapy, pociągnęła mnie do aktywności fizycznej i za to będę jej wdzięczna do końca życia, bo głównie przez nią zaczęłam próbować nowych wyzwań fizycznych: biegam, ćwiczę z Tiffany, Melb i nie ma dnia żebym czegoś nie zrobiła dla swojego ciała co za tym idzie i umysłu. Zdaję sobie sprawę że nie wszystkim przypadła do gustu, to normalne.

    OdpowiedzUsuń
  11. też próbowałam tych ćwiczeń ,było mi niedobrze po 10 minutach . Zrezygnowałam i po czasie spróbowałam ponownie-nadal dochodziłam do siebie co najmniej pół godziny. teraz odkrylam zumbę i wiem,ze to dla mnie zloty środek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mogę Ewce zawdzięczać jedynie to że porwała mnie do ćwiczeń niestety po jej treningach zaczeły mi siadać kolana :( i zrezygnowałam z jej ćwiczeń. teraz jeśli ćwiczę w domu to z Mel B, a poza domem ZUMBA :) dla mnie to też złoty środek :)

      Usuń
  12. Zgadzam się dokładnie ze wszystkim co napisałaś :)
    Poza jednym: to nie PR. To reklama :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zgadzam się, ja ćwiczyłam tylko kilkakrotnie z Ewą i nigdy więcej, jest zbyt sztuczna jak dla mnie, dużo bardziej polubiłam Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też ćwiczę od czasu do czasu z Ewą, ale modyfikuję jej ćwiczenia w celu wyizolowania pracy konkretnych mięśni a nie nadwyrężania kręgosłupa. Jako fizjoterapeutka uważam, że ćwiczenia Ewy są raczej dla ludzi zdrowych, bez przebytych przeciążeń stawów i o zdrowym kręgosłupie, co teraz jest rzadkością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale za każdym razem gdy czytam jakiś opis pod/przed treningiem Ewy widzę napis że trening jest dla osób zdrowych!! jeżeli ktoś ma jakiekolwiek problemy z kręgosłupem itp to odsyłają do lekarza o poradę! .....

      Usuń
    2. dodam jeszcze że sama mam problemy z kręgosłupem jak "źle go używam"
      i dopiero przy treningach z Ewą nie nadwyrężam go przy konkretnych ćwiczeniach.. bo podkreśla aby mocno napinać mięśnie brzucha aby odciążyć kręgosłup..

      Usuń
    3. Dokładnie, przed każdym treningiem jest plansza z ostrzeżeniem na ten temat.

      Usuń
  15. Od 3 tygodni ćwiczę jogę i widzę już pierwsze efekty. Moje ciało jest znacznie bardziej rozciągnięte i zaczyna się zmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. W mojej głowie również pojawiały się rozważanie na temat Ewy. Napewno jest bardzo charyzmatyczną osobą. Powiem szczerze, że widziałam tylko urywki jej filmików. Nie wywołały we mnie negatywnych odczuc, ale te błędy, które wskazałaś rzeczywiście nie powinny mieć miejsca w przypadku wykwalifikowanego instruktora. Jedna z komentujących osób napisała, że każdy może popełniać błędy. Moje zdanie brzmi: Takich błędów nie powinien... Ćwiczenie z odwodzeniem nogi do boku w pozycji stojącej - powyżej zakresu ruchu w stawie? Ewa aż musiała odchylić się do boku. Głowa powinna byc idealnie nad stopą.
    Nie zmienia to faktu, że w odbiorze jest bardzo sympatyczną osobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwolę sobie dokończyć/rozwinąć twoją myśl...
      "..ale te błędy, które wskazałaś(i jakiekolwiek inne) rzeczywiście nie powinny mieć miejsca.. NA FILMACH INSTRUKTAŻOWYCH.."
      bo to że ona popełnia te błędy podczas swojego prywatnego treningu.. to szkodzi sama sobie.. ale na Filmikach nie powinna uczyć tego innych ;)


      No ale teraz jeszcze jedna WAŻNA rzecz.. CO EWA MÓWI PODCZAS TRENINGU?? w tych momentach gdzie dopatrzono się błędów?!
      Właśnie to jak powinniśmy robić te ćwiczenia!:
      "pamiętaj o wciągniętym brzuchy- by odciążyć kręgosłup.."
      "w tym ćwiczeniu głowa, ciało i stopa powinny być w jednej lini.."
      "trzymaj mocno napięty brzuch, aby utrzymać równowagę.."
      itd..

      czyli ona ma tą wiedzę jak wykonać dobrze ćwiczenie, ale Film został źle zmontowany - a nie Ewa się nie zna.. bo źle pokazuje ćwiczenia..

      Usuń
    2. Skoro mowi dobrze to czemu nie robi tego co mowi?
      Ogladalam i wykonywalam jej cwiczenia naprawde dziesiatki razy, ale nie zauwazylam zeby film "byl zle zmontowany"- ona naprawde zle wykonuje niektore cwiczenia. Fakt, sama nie skonczylam zadnej szkoly ktora by mnie wyksztalcila zeby stawiac takie tezy, ale podobnie jak ty, nie moglam uwierzyc, ze Ewa moze robic cos zle. Wiec zaczelam szukac informacji na temat jej bledow w cwiczeniach. Ostudzilo to moj zapal do jej osoby, sama sie przekonalam ze bledy za razace.
      A to ze mowi jak dobrze wykonywac te cwiczenia sama zle je wykonujac... Dziala na jej niekorzysc. Teoria powinna isc w parze z praktyka. Jezeli tak nie jest, powinno sie cwiczyc do uzyskania perfekcji, wtedy mozna nauczac innych jak cwiczyc.

      Usuń
  17. Z wielkim zaciekawieniem przeczytałam co Ty masz do powiedzenia na temat Ewy Ch.
    i jeśli chodzi o mnie.. to jestem zachwycona tym co dzieje się w Polsce! tym że ludzie wyszli na dwór: biegać, jeździć... uprawiać sport! no i że modne stało się bycie FIT! :) to jest super... sama miałam ok 6 miesięcy karnet na siłownie, i co? brak motywacji i byłam tylko kilka razy;/
    Ewa wygoniła mnie z kanapy i dzięki jej motywacji od miesiąca ćwiczę i każdego dnia chce więcej... :) To jest fajne!

    Jeśli chodzi o szkołę, to nie wiem dlaczego krytykujesz studium w Grecji jak nie znasz jaki tam jest poziom itd uważasz że AWF to dopiero coś! i po tym można być "mądrym" w swojej dziedzinie..

    Wychwyciłaś jej błędy.. ja ich nie zauważyłam bo aż tak się nie znam ;) - pogłębiłaś odrobinkę moją wiedzę ;) Mam nadzieje że Ewa również ma styczność z tego typu komentarzami i wyciąga z tego dobrą lekcję aby doskonalić swoje umiejętności.. i nie uczyć złych nawyków swoich podopiecznych.

    A co do samej jej osoby, sposobu bycia czy sposobu na trening.. to już rzecz gustu.. jedni lubią Ewe inni kogoś innego ja na przykład przejrzałam kilka filmików Mel B. i kogoś jeszcze znanego z blogsfery - i wcale oni MOIM ZDANIEM nie są "fajniejsi" mi się zwyczajnie właśnie oni nie podobają i ich trening..
    Dlatego fajnie że mamy Wybór - każdy znajdzie coś dla siebie!!! :))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wiele moich znajomych cwiczyc z Ewa, ale nie przepada za nia. Mowią, że ćwiczą, ale wyłączają głos, bo nie mogą jej słuchać. Fak ja też za nią nie przepadam, jest jak dla mnie zbyt sztuczna, wolę Jillian, która jest pełna energii i wigoru - potrafi motywować;)

    OdpowiedzUsuń
  19. witaj, ja nie ćwiczę z Ewą (mimo,że mam płyty) bo bardzo nie lubię tego rodzaju ćwiczeń, dla mnie liczy się tylko rower, bieganie i rozciąganie. Co do Twojego wpisu osobiście nie łączyłabym jej fanpage'a z jej ćwiczeniami, dla mnie to dwie różne sprawy i mimo, że czasem czytam co ona sama napisze o tyle komentarze pod wpisem kompletnie mnie nie interesują, chociaż przyznam szczerze, że te o rzekomej zazdrości itp. jakoś mi umknęły.
    Co do błędów w wykonywaniu ćwiczeń, tak jak wspomniałam, nie robię tego rodzaju treningu więc się na tym nie znam natomiast jeśli Ty zauważyłaś, że ona je robi to ich po prostu nie powielaj. A faktu, że jest dziewczyna wysportowana chyba nie można jej raczej odmówić.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja tam sobie ćwiczę z nią, aczkolwiek nie patrze na jej ułożenie ciała tylko kontroluje sama siebie w lustrze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie ćwiczę z nią, za bardzo obciążała mi mięsnie, poza tym nie zawsze mam tyle czasu żeby poćwiczyć :) 100x wolę to robić z mel b, krótko,acz tresciwie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha! Widząc tytuł posta wiedziałam, że będzie dyskusja :) w sumie dzięki Ewce zaczęłam ćwiczyć w domu przed tv, wcześniej stawiałam głównie na rower, spinning i basen. Jakoś nie chciało mi się wierzyć, że ćwiczenia przed tv mogą być skuteczne. A są. Są też bardzo podobne do treningow Jillian, o tym też wspominałam. Nic nie trwa wiecznie, dziś ćwiczę więcz Shaunem co traktuję jako krok do przodu w mojej fitnessowej przygodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. mam dokładnie takie samo zdanie jak ty, świetna notka :)
    no i nie wiedziałam, że ewa skończyła tylko studium...byłam pewna, że jest porządnie wykształcona w tym kierunku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skąd wiesz że studium które ukończyła Ewa.. porządnie jej nie wykształciła?!

      dlaczego oceniacie szkoły w innym kraju jak nie znacie poziomu nauczania!? w ogolę tego nie rozumiem!!

      Usuń
  24. Nie jestem wielką fanką Ewy, ale od czasu do czasu lubię poćwiczyć z nią. Tyle dobrze, że jakąś wiedzę tam mam i błędy eliminuję. Lubię też ten fakt, o którym wspomniałaś, mianowicie o kontroli mięśni brzucha.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zaczynam przygodę z jogą. Mam kilka płyt z ćwiczeniami, ale szczerze mowiąc jej ćwiczeń nigdy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ewa Chodakowska jako pierwsza w moim 24-letnim życiu była w stanie zmotywować mnie do walki o swoje nowe ciało, dla mnie to największy plus. Nie przeszkadza mi, że ma parcie na bycie "trenerem całej Polski", nic a nic, ma powera i robi to co kocha, życzę jej powodzenia. Lubię jej charakter, jest autentyczna i nie zadziera nosa, ma coś w sobie że chętnie ją oglądam i słucham. To, że niektórzy uważają ją za flaki z olejem- kwestia gustu, niektórzy lubią trenerów którzy będą stali nad człowiekiem i mówi "Dawaj dawaj dawaj DAWAAAJ, MOCNIEJ, MOCNIEJ MÓWIĘ, TO JEST MOCNIEJ???!!!" a inni w typie Ewy która powie "wytrzymaj jeszcze trochę, dasz radę, wierzę w Ciebie"- ja osobiście mam ochotę ździelić po mordzie tych którzy stoją nade mną, wrzeszczą i zmuszają żeby było "więcej i mocniej". Lubię jej fanpage ( w d**** mam że to PR) na który wstawia swoje prywatne zdjęcia, że odpisuje na każdego maila (osobiście mi odpisała na dwa), bywałam świadkiem jak w inteligentny sposób rozprawia się z krytykantami (fakt, że większość krytyk lub teorii spiskowych jakie widziałam były naprawdę na żenującym poziomie), nie mówię, że wszystko mi się na nim podoba, ale raczej wyróżnia się większą ilością pozytywnych rzeczy niż negatywnych (mówię o samej Ewce, nie o jej psychofankach). Nie znam się jakoś super na technice ale ok, w planku ewidentnie robi błąd, to że Zuzka robi energiczniejsze Burpee to dla mnie argument-fantom, bo co z tego, ja się cieszę że daję radę z wersją Ewki, jak będę chciała zafundować sobie większy wycisk to poćwiczę z Zuzką... Nie jestem psychofanką Ewki i na takie patrzę z uśmiechem, ale robienie przeciwwagi na siłę i szukanie dziury w całym też jest dla mnie co najmniej dziwne, nikt nie jest idealny, ten tak naprawdę jeden, może dwa karygodne błędy i parę pomniejszych różnych nie przyćmiewają mi całej gamy pozytywów wypływających z tej kobiety, bo odwala kawał dobrej roboty dla polskiego społeczeństwa i chwała jej za to. Jestem na tyle odpowiedzialna, że nie zawierzam nikomu na 100% i kiedy czuję, że jakieś ćwiczenie coś mi za bardzo obciąża, ale słyszę podejrzenie, że może coś powinno się trochę inaczej robić, to po prostu szukam info, wcielam je w życie i po kłopocie- tzw. dbanie o własne interesy, jak się czymś ktoś interesuje to najlepiej budować swoją wiedzę na wielu źródłach- bo zawsze gdzieś wkradnie się błąd, przeoczenie itp.
    I nienawidzę polskiej mentalności, że jak nie ma się papierka ze studiów to wartość jednostki i tego co wykonuje drastycznie spada. Tym bardziej właśnie, że sama nieświadomie podałaś główny jego cel, wcale nie wiedza a "utarcie noska" takim jak Ty. Bo wiedza jest mniej ważna, ważny jest świstek którym można machać, aby zaspokoić ludzi, których zadowalają pozory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny komentarz! Zgadzam sie z przedmowczynia. Typowo polskie podejscie och nie ma studiow w pl skonczonych nie ma papierow - nie no przeciez jest idiotka. Dla przykladu, w lo moje 2 wfistki, jakze wyszkolone awf skonczyly i co?! Przez 3 lata nie nauczyly mnie niczego, nic im sie nie chcialo, plotkowaly caly czas i nie prowadzily zajec. Rozwieszaly siatke i grajcie sobie dziewczynki whatever. Dlatego nie chce slyszec, ze ten papier cudotworcow z ludzi zrobi. I czepianie sie ze ma studium z grecji pff, zalosne. I ze partner ja wkrecil (choc tego na 100%nie wiemy) i co z tego? Gdyby twoj facet zalatwil ci jakas ciepla posadke odmowilabys? Nie sadze,hipokryzja. Slabe argumenty. Wiem ze moj komentarz wyglada na psychofanke ewy, ale tak nie jest.po prostu nie zgadzam sie z 2 idiotycznymi argumentami autorki bloga. Jak dla mnie te wszystkie blogerki teraz w hejcie dla ewy szukaja tylko wiekszej popularnosci bloga, bo licza na wiecej komentarzy i bitwy slowne. Zabawne ze to juz 2 twoj wpis praktycznie na ten sam temat. Nuda. Tyle ciekawych rzeczy o fitnessie mozna pisac, ale po co, lepiej zjechac kogos innego.

      Usuń
    2. Zgadzam się z tym, że świetny instruktor wcale nie musi kończyć AWFu (ja skończyłam i wyniosłoam bardzo dużo ważnej w tym zawodzie wiedzy). Znam cudowne instruktorki - pasjonatki, które same zagłebiły wiedze w tej dziedzinie i w żaden sposób nie są gorsze.
      NIepotrzebna jest tylko ta agreesja, jeśli autorka posta ma ochotę, może pisać co drugi post na ten temat - jej blog, jej sprawa.

      Usuń
    3. Nie napisałam, że przez to jest idiotką, albo mniej wartościowym człowiekiem. Chodziło mi o to, że dobrze by było, gdyby się bardziej dokształciła w tym kierunku (AWF była tylko przykładem). Zwłaszcza, że stara się być profesjonalistką w tym co robi :)

      Przykro mi, że ten wpis został odebrany jako wyraz nienawiści do Ewy. Tak na dobrą sprawę już od jakiegoś czasu planowałam jego napisanie. Chciałam wyjaśnić, co sprawiło, że zraziłam się do ćwiczeń z nią. Ale też napisałam, za co ją cenię. To tyle.

      Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się aż tylu komentarzy. Pozwolę sobie zauważyć, że to nie ich ilość decyduje o popularności bloga...

      Usuń
    4. Ja nie odebrałam Twojego posta jako atak:) Ani trochę:)

      Usuń
    5. Odniosłam się do słów "...te wszystkie blogerki teraz w hejcie dla ewy..." :)

      Usuń
  27. kurde, coraz więcej osób nastawia się do Niej negatywnie.
    ja sama mam mieszane uczucia ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Czasem ćwiczyłam z Ewą, choć jako niedoświadczona osoba żadnych błędów nie zauważałam. Może to i dobrze, motywowała mnie na początku mojej "fit przygody", a wtedy takie błędy są i tak oczywiste według mnie, więc większej różnicy to dla mnie nie robiło. Z biegnącym doświadczeniem korzysta się z różnych źródeł, to także zmienia pogląd na każde ćwiczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może i ja się wypowiem jako instruktor fitness. Zgadam się z licznymi błedami Chodakowskiej w wykonywaniu ćwiczeń (plank to zgroza, zawsze trzyma pupę za wysoko) i w braku fachowej terminologii (skłon myli ze skrętem, dłonie z ramionami itp). Jeśli chodzi o odwodzenie nogi do boku to jest to kwestia indywidualna i zależy od ułożenia głowy kości udowej (osoby z tzw biodrem szpotawym mają ograniczony zakres odwodzenia, natomiast osoby z biodrem koślawym mogą odwodzić swobodnie wyżej. Powinna o tym wspomnieć:) Jej wypowiedzi o rozciąganiu nie słyszałam, ale dziwiło mnie, że tak mało czasu mu poświęca na koniec ćwiczeń i nie rozciąga nawet wtedy głównych partii mięśni, które najwięcej podczas treningu pracowały, a to jest po prostu konieczne ! Chodakowskiej chwali się już to przysłowiowe "ruszenia z kanap wszystkich Polek". Należy tylko zauważyć, że ktokolwiek wtedy pojawiłby się na jej miejsc (a zapełnienie tej niszy w polskim fitnessie było tylko kwestią czasu) osiągnąłby taki sam sukces. Udało się akurat jej bo wbiła się dobrze w odpowiedni moment. Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie u niej wkurza - nigdy nie przyznaje sie, że fitness jest także czymś na czym ZARABIA. Wbija wszystkim do głowy, że to jej życiowa MISJA, a pieniądze są jakby skutkiem ubocznym, którym wręcz gardzi. Byłaby bardziej wiarygodna jakby powiedziała "Tak jest to moja pasja i zarabiam na tym , a to cudowne robić to co się kocha i jeszcze dostawać za to pieniądze". Śmieszne wydają mi się jej wypowiedzi typu "za płyty shape'a dostałam symboliczne jednorazowe wynagrodzenie", "pytanie na śnaidanie nic mi nie płaciło byłam tam tylko gościem".... No proszę....
    Nie zgadzam się tylko z jednym - Z Twoją krytyką na temat wykształcenia. W tych czasach niewielu instruktorów skończyło AWF. Najczęściej są to kursy organizowane przez AWF (2 albo 3 miesiączne, w których może uczestniczyć każdy z ulicy) lub tak jak w moim przypadku kursy w szkołach prywatnych ( ja akurat skończyłam roczny, ale sa także, o zgrozo, 2 tygodniowe dające uprawnienia instruktorskie). Ciężko stwierdzić jaki poziom miała ta szkoła w Grecji.. Może jej braki w fachowej terminologii fitnessowej wynikają z tego, że uczyla się tam po angielsku i teraz trudno jej dobrać słowa..Trudno gdybać. Ale AWF naprawdę nie gwarantuje dobrego wykształcenia instruktorskiego. Znam wielu instruktorów po AWF-ie i pare po kursach. W tym zestawieniu akurat najlepsza moim zdaniem jest instruktorka, która skończyła kurs 3 miesięczny. Zależy to od wielu czynników, a w głównej mierze od tego czy cały czas na bieżąco się dokształcamy.
    Dobry post.
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem ekspertem jeśli chodzi o wykształcenie instruktorskie i AWF była tylko przykładem. Faktycznie, zabrzmiało to trochę tak, jakbym napisała, że tylko ta uczelnia gwarantuje solidne wykształcenie w tej dziedzinie. Dziękuję wobec tego za wyjaśnienia :)

      Usuń
    2. A nie pomyślałyście, że takie słownictwo trafia bardziej do "zwykłych" ćwiczących?

      Usuń
    3. Ja uważam, że od początku dobrze jest się zapoznawać i obywać z prawidłową terminologią.

      Usuń
  30. W tegoroczną zimę niemal codziennie ćwiczylam z Ewą. Zrobiłam ponad 100 treningów z nią. Ćwiczyłam nawet po 3 killery. Naprawdę dawała mega dawkę endorifn ! Jednak z czasem gdy po kilkunastu tygodniach, nie widziałam jej " spektakularnych " efektow zrezygnowałam z jej treningów.
    Teraz odpalam jej płytki bardzo sporadycznie.
    Dziekuje jej za to, że poznałam co to jest przemiana psychiczna. Zrozumiałam czym dla mnie jest aktywnosc fizyczna ( nie jest celem wizualnym ) . Ruszyła moje dupsko z fotela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chwała jej za to ;) Mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.

      Usuń
  31. A tam, szło by

    OdpowiedzUsuń
  32. Próbowałam kilka razy podejść do jej ćwiczeń ale z marnym skutkiem - mnie do siebie zupełnie nie przekonała... Nie zależy mi na schudnięciu a raczej na poprawie jędrności ciała i lekkim ukształtowaniu go... Staram się ćwiczyć codziennie i myślę, że codzienny trening z Mel B. jest o wiele lepszy (przynajmniej dla mnie) ; )
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. w pełni się zgadzam z Twoim postem, Ewa jest przereklamowana.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ewa jest przereklamowana zacytuje powyższy komentarz. W sumie ćwiczenia może i dają efekty ale nie mobilizują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mobilizują - podpisuję się pod tym.

      Usuń
  35. Dzięki Tobie, będę teraz przytomniej patrzeć na treningi z Ewą. Całe zafascynowanie Ewą na facebooku minęło mi. Teraz patrzę na to bardzo neutralne, lecz nie będę odpuszczać przez to treningów, które mi odpowiadają, a skoro nie są wykonywane poprawnie technicznie to będę je korygować.

    OdpowiedzUsuń
  36. racja..ale niema ideałów. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Widzę, że czepiacie się jej kreowania, parcia na szkło, pojawiania się wszędzie i tak dalej i tak dalej. Ale dziewczyny, zrozumcie ją, że wykorzystuje swoje 5 minut jak może, bo na pewno zdaje sobie sprawę, że już niedługo potrwa ;) No i z drugiej strony, ona na tym zarabia, w trzeba za coś żyć, nie? ;) Nie jestem jej jakąś psychofanką, ale myślę, że mimo wszystko dużo dla polskich kobiet zrobiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem. I za to bardzo ją cenię :)

      Napisałam po prostu, co sprawiło, że się do niej zraziłam. Myślę, że trzeba było paru słów wyjaśnienia, dlaczego dawniej z nią ćwiczyłam, a obecnie wypowiadam się o niej dość krytycznie.

      Usuń
    2. Rozumiem rozumiem ;) tak tylko sobie pomyślałam, że wam przypomnę, że trzeba za coś jeść:D:D

      Usuń
  38. Bardzo lubię Twoje posty. Wiele prawdy!

    OdpowiedzUsuń
  39. Każdy wie, że Ewa jest dla mnie wielkim autorytetem... no... może BYŁA.
    Do końca życia będę jej dziękować, że po porodzie wstałam z kanapy i poszłam potruchtać (kiedyś 5min ćwiczeń było dla mnie katorgą), ale to nie zmienia faktu, że też mnie kobieta irytuje.
    Każdy jest o nią zazdrosny, nikt nie umie się z nią dogadać, bo "każdy ma inne spojrzenie na sytuację". Ha, ja nawet nie wiedziałam, że ona ma ukończony TYLKO pilates (wiem, wiem, zajęcia z innych dziedzin też miała), byłam pewna, że ma wzorowe wykształcenie :D Dlatego już mnie nie dziwią złe wykonywania ćwiczeń :]
    Z drugiej strony może lepiej tak reagować na krytykę? Ja wolałabym się przyznać do błędu, trochę to kosztuje, ale na pewno na plus :)
    Jednak tak jak Ty Kocurko, jestem jej wdzięczna za to co zrobiła do tej pory. I już.

    OdpowiedzUsuń
  40. W końcu post o Chodakowskiej z którym się zgadzam. Sama kiedyś wytknęłam błąd ten Pani i zostałam zjechana przez tłumy jej fanek i przez nią samą, stwierdziła, że jestem nieszczęśliwą osobą i brakuje mi endorfin,które można złapać ćwicząc z nią ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś w temacie hehe :D

      Usuń
    2. Jak ja "uwielbiam" jak antyfanki przekręcają wypowiedzi Ewy ... ;/

      Usuń
  41. Ja też podzielam Twoje zdanie. Zaczęłam ćwiczyć z jej pierwszą płytą i wcale mnie nie wciągnęła, a raczej znudziła. A to co się dzieje na jej fan page to masakra.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie znam się, aż tak na tym jak wykonywać poszczególne ćwiczenia, a myślę, że dla początkujących nie to jest najważniejsze. Ważne by się ruszyć z kanapy i coś z sobą robić, a Ewa pozytywnie do tego zachęca. Nie wiem skąd taka negatywna nagonka na Ewę ostatnimi czasy. Nie, nie jestem jej fanką i nie pochodzę z jej 'sekty' (swoją drogą bardzo negatywne określenie i co to komu daje??) Cenię ją za to, że motywuje pozytywnie całe rzesze ludzi, jej wpisy na facebook'u też sobie cenię bo mnie motywują i dają pozytywnego kopa. A komentarzy na fejsie nie czytuję, szkoda mi na to czasu;) Wolę wyskoczyć na rower, poćwiczyć, czy poczytać coś inspirującego, niż wczytywać się w kolejne wypociny sfrustrowanych Polaków. (założę się, że większość z tych negatywnych wypowiedzi jest autorstwa ludzi, którzy nie znają jej ćwiczeń;) Niestety u nas to nagminne, wytykanie innym błędów, krytykanctwo i udowadnianie, że inni są gorsi i w ogóle do d... Smutne.
    Jak dla mnie osoba Ewy, jej postawa, głos, motywujące teksty, propozycje pracy nad sobą wywołują we mnie pozytywne skojarzenia. Nie irytuje mnie też to, ze wszędzie jej ostatnio pełno. Każdy ma wolny wybór. Każdy wybiera to co mu odpowiada, ale to nie powód by dyskredytować to czego nie wybraliśmy, bo nam nie odpowiadało.
    A i osoba którą chcę naśladować i cenić za to co robi nie musi jak dla mnie mieć wyższego wykształcenia, czy skończonych iluś tam słynnych uczelni:>
    A że ma parcie na szkło, bo ma.. to co z tego? Ma swój czas więc korzysta. Co zapewne zrobiłaby każda z nas ma jej miejscu;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolka, jesteś mądrą osobą.

      Usuń
  43. Ćwiczyłam z Ewą jakiś czas, ale odpowiadał mi tylko program "turbo spalanie" - inne jakoś były zbyt zmienne i źle się po nich czułam. Jedno co mnie zdziwiło to prawie zerowe rozciąganie, ale to robiłam we własnym zakresie już po zakończeniu treningu z Ewą. Niektóre ćwiczenia rzeczywiście są zbyt ostre gdy się ma jakieś kontuzje, ale zawsze jest wersja uproszczona albo można pominąć ćwiczenie. Mnie te treningi dały sporo i myślę, że jeszcze do nich będę wracać okresowo dla "rzeźby".

    Wpisy na FB są motywujące i pozytywne, Nie wyobrażam sobie, by właścicielka fanpage'a wdawała się w jatki i przepychanki słowne bo zamiast mobilizacji byłby niesmak. Nie jest w moim guście "nadmiar lukru", ale to już robią osoby ślepo zapatrzone w swoją idolkę. Ona robi swoją robotę.

    Osobiście na technice się nie znam, to się nie wypowiadam co jest, a co nie jest dopuszczalne. Ja raczej słucham własnego ciała i nie podążam ślepo za instruktorem (żadnym). Chwała jej za to, że ruszyła MASĘ ludzi ...a mnie przekonała, że interwały w domu przed TV są fajne.

    Co do "papierka" AWFu...no nie mam pewności czy to coś zmienia. Zrobiłaby papierek - to by chcieli zobaczyć jej index i jakie miała oceny "bo na pewno słabe" - to takie polskie :(. Czasem lepszym trenerem jest ktoś po kursach mający charyzmę aniżeli absolwent AWF, który ledwie ukończył, prześlizgując się przez egzaminy z mierną wiedzą. Do psychofanki mi daleko, miałam w życiu wieeelu instruktorów i nadal mam różnych, jednak m.in. Ewie też sporo zawdzięczam :). A jej głos mi bardzo odpowiada - lubię stonowane i niskie głosy. Za to od energetycznego powera na treningu to mam zumbę ;).

    Fajny artykuł, dzięki za wskazanie błędów - dodatkowa wiedza zawsze w cenie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. fajny post. ja wprawdzie ja lubie i nie jestem krytycznie do niej nastawiona, ale rzeczywiscie to cwiczenie w skalpelu z podnoszeniem nogi w bok jest nieprawidlowe. Z tego jak mi je pokazywano, powinno sie noge tylko troszke podnosic, i to juz wysarcza. nie mam pojecia, czemu ona nia tak macha.

    OdpowiedzUsuń
  45. Jako fizjoterapeuta, powiem tylko tyle, że odwiedzenie w stawie biodrowym nie zagraża główce kości udowej, nawet jeśli ma duży kąt. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Wydaje mi się, że zamiast pierniczyć o Ewce i jej dyplomach czy ich braku powinniście zawistne pierniki ruszyć zady, zwłaszcza te typki, którym brzuch zwisa teraz na klawiaturę i się mądrują, pociągając kolejny łyk piwa i wpierdzielając do tego chipsy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Na początku zaznaczam, że nie jestem wielką fanką Ewy Chodakowskiej, ale doceniam, to co robi. Komentuję, bo cały post aż kipi od zawiści. Po pierwsze skąd ty niby wiesz ,że Ewę do greckiego Shape "wkręcił" narzeczony? Byłaś przy tym, masz na to jakieś dowody, czy to po prostu tekst w stylu "nie lubię jej, odniosła sukces, na pewno to jakiś przekręt"Zdajesz sobie sprawę, że to zwykłe pomówienie i za takie insynuacje można odpowiadać karnie? Po drugie znam kilka osób, które nie skończyły AWF-u, a wiedzą więcej o fitnessie niż absolwenci tego kierunku. Same interesują się zdrowym stylem życia i fitnessem, ciągle doszkalając się w tym zakresie. Poza tym gdzie jest powiedziane, że trener fitness musi kończyć AWF, bo ten po jakimś kursie jest już be i nic nie umie? Tak myślą tylko bardzo ograniczone osoby. Nie sądzę, żeby Ewa miała kończyć studia, żeby komuś coś udowodnić. To nie jest jakiś głupi film dla nastolatków gdzie główna bohaterka przechodzi metamorfozę żeby wszystkim pokazać na co ją stać. Ewa odwala kawał dobrej roboty i naprawdę nie wiem nawet co miałaby udowodnić kończąc AWF. Co do usuwania komentarzy na fb, czytam i nie dowierzam. Dziewczyno nadajesz się na posła nie masz o niczym pojęcia, ale się wypowiadasz. Nigdy nie widziałam ,żeby były usuwane posty w stylu "Pani Ewo, Pani program taki, a taki ma jedną zasadniczą wadę ćwiczenie nr 5 jest nieodpowiednio wykonywane z powodów takich a takich" Niet, nigdy nie było niczego w tym stylu. Najczęściej usuwanymi komentarzami są te pod zdjęciami z metamorfoz. I bardzo dobrze, że są usuwane. No bo jak jakaś kobieta weźmie się za siebie i z 112 kg schudnie do 80 to jest dla niej ogromny sukces i chcę się tym pochwalić, a pojawiające się komentarze typu" I tak jest tłusta o tu i tu " wcale nikogo nie motywują. O czym jako posiadaczka bloga o motywowaniu do aktywności fizycznej i do zdrowego sposobu odżywiania powinnaś wiedzieć. Co do zarzutów że cytuję "Gdzieś czytałam, że nie należy tego robić tak wysoko", to mnie całkowicie nie przekonuję. Gdzie czytałaś? W fakcie czy na plotku? Skoro zarzucasz komuś niefachowość, to pozbądź się hipokryzji i udowodnij to, o ironio fachowo. Co do reszty zarzutów się nie mogę wypowiedzieć, nie znam się na fitnessie, na tyle by móc dyskutować o ułożeniu ciała w różnych ćwiczeniach. Może i masz rację. Chciałabym wiedzieć po co w ogóle ten post powstał? Po to żeby wyładować frustrację, bo komuś się w życiu udało, a mi nie, żeby pokazać, że jestem fajna bo nie ćwiczę z Chodakowską- w końcu jestem hipsterem :P Czy żeby pokazać błędy w ćwiczeniach, które wcale nie są tak wielkie, żeby kogoś miało to zniechęcać do ćwiczeń. Ewa Chodakowska motywuje, tak jak ten blog. Nie uważam, że autorka jest głupia, a jej blog do kitu i już jej nie lubię, po prostu denerwuję mnie taka ludzka złośliwość i zazdrość. Taka jest moja opinia, mam nadzieję , że nie skasujesz mojego komentarza. Pewnie gdybym zamiast odpowiedzi zwyczajnie cię wyzywała i to całkiem niecenzuralnymi słowami, to byś usunęła taki komentarz. Czyżby sekta na blogspocie? Taką małą złośliwością kończę swoją wypowiedź i pozdrawiam. Mam nadzieję, że nie uraziłam autorki posta, bo to nie było moim celem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc ja sama naocznie widziałam wielokrotnie jak "znikają" niesprzyjające komentarze z fanpage'a Ewy... Jeszcze nigdy, nigdy nie widziałam aby odpowiedziała na konstruktywną krytykę, a pojawiają się takie bo co jakiś czas jakiś trener/trenerka zadaje jej pytanie o nieprawidłową technikę. Wiesz, sprawa jest prosta - jak idziesz do lekarza to nie sprawdzasz jego wykształcenia ale chcesz aby Ci pomógł. A jak robi coś źle to wtedy zaniepokojona zaczynasz się interesować kim jest ten "konował" :)

      Wg mnie z Ewką jest tak samo. Ma słabą technikę i nie zna terminologii. Czy to oznacza że nie zna budowy anatomicznej ciała? To trochę przerażające, prawda? Jej rozgrzewki są za słabe, jej rozciąganie to jakiś żart. I piszę to dlatego, że żal mi tych osób, które nabawią się kontuzji bo mają za słabo rozgrzane lub rozciągnięte mięśnie.

      Pomyśl - tyle jest głosów krytyki (nie:krytykanctwa) względem jej pracy, ona niesie ogromną odpowiedzialność na sobie. I na nic nie odpowiada, tłumacząc że ludzie "zazdroszczą". Można tak myśleć na początku, lub gdy masz 13 lat... Ale po roku? Naprawdę wierzysz, że WSZYSCY jej zazdroszczą? A nie widzisz troski o zdrowie ludzi?

      Co do jej "Wciągnięcia" do shape w Grecji przez narzeczonego to Ewa sama to mówiła, pamiętam wywiad z nią. Osobiście nie uważam tego za nic złego, a co więcej mam taką myśl, że to on stoi za jej sukcesem i to on wszystkim kieruje. Ale wiesz, to tylko moje przemyślenie :)

      Niewątpliwie "psycho-gadka" Ewy odgrywa ogromną rolę w tym wszystkim. Na mnie nie robi wrażenia, sama jestem psychologiem i wiem jak pracować z ludźmi. Ale bardziej zaskakujące jest dla mnie to, jak wiele kobiet w tym kraju potrzebowało takiego "przytulenia", czy "pogłaskania po głowie" z jej strony, jak wiele z nich czuło się nieatrakcyjnymi i jak bardzo działają na nie zwyczajne słowa "dasz radę". To mi daje do myślenia. I bardzo, bardzo żałuję, że Ewa nie przekuwa swojej pracy na przekonanie kobiet, że mogą siebie akceptować. Często zresztą jej komunikaty są sprzeczne, pisze o akceptacji, a potem o byciu dla siebie ostrą a potem znowu o łagodności...

      Ja traktuję jej fanpage jak zwykły blog dziewczyny (kobiety w moim wieku:) która ma pomysł na siebie i wrzuca zdjęcia ze swojego życia i "pseudo-motywujące" zdjęcia z różnych portali.

      Ale: nie jako blog (fanpage) osoby która jest profesjonalistką. Bo nie jest. Zaś jej cech charakteru nie oceniam, bo nie znam jej. Osobiście najbardziej się zniesmaczyłam jak zobaczyłam, że rozpoczęła współpracę z Vitalią, który to program "dietetyczny" jest naprawdę żałosny... Szkoda.

      Usuń
  48. Jako facet przyznam, że lubię się patrzeć na te wygibasy pani Ewy, ale jakbym był laską, to bym nigdy nie poszedł na te katowanie :) Współczuję laskom, które połknęły bakcyla "idealnej rzeźby" :) I pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca rozumiem... Przecież treningi Ewy wcale nie są aż tak wymagające.

      Usuń
  49. Książkę Ewy Chodakowskiej można pobrać w formacie pdf na ewachodakowska.cba.pl gorąco POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwaga! TO STRONA WYŁUDZAJĄCA DANE. Żeby pobrać książkę Ewy Chodakowskiej, należy najpierw wpisać swój numer telefonu...

      Nie róbcie tego!!! Gdyby e-book "Zmień swoje życie" rzeczywiście był do pobrania, znalazłby się też na chomikuj.pl, a tam go nie ma. Przez wysłanie sms'a możecie się narazić na ogromne koszty.

      Ostrzegam i nie polecam!

      Usuń
  50. OK ... pomijając niecheć do ECh zerknijcie na to ...http://www.youtube.com/user/befitwoman. To nie jest jakiś nonsens - to prawdziwy fitness poparty latami doświadczeń

    OdpowiedzUsuń
  51. Zamiast narzekać i jechać po tym jak je wykonuje lepiej wziąść się do ćwiczeń , jakoś jej to nie zaszkodziło bo ładną sylwetkę ma , każdy robi ćwiczenia jak może ja również ćwiczę z ewą i szczerze nie obchodzi mnie czy kolano jest za wysoko , za nisko , za krzywo , za prosto , ważne że przynosi efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zdania, że jakakolwiek aktywność jest lepsza od żadnej, ale jeśli ktoś jest instruktorem, powinien wykonywać ćwiczenia perfekcyjnie.

      Usuń
    2. Chyba właśnie powinno Cię to obchodzić, ponieważ jeśli źle wykonujesz ćwiczenia skutkuje to kontuzjami! Pamiętaj, że kolana i stawy masz jedne i zacznij je lepiej szanować! Porównaj sobie Ewę np. z Jillian Michaels, która dokładnie pokazuje jak masz wykonywać dane ruchy, a czego kategorycznie nie robić. A jak już porównasz to zobaczysz, że Ewka wykonuje ćwiczenia w taki sposób w jaki Jillian zabrania.

      Usuń
    3. Poza tym Jillian wie coś na temat tego, z jakimi problemami zmagają się ludzie z nadwagą czy otyłością :)

      Nie chodzi tylko o to, że brakuje im pewności siebie i wiary we własne możliwości ("na pewno dasz radę", "wiem, że potrafisz", "wierzę w Ciebie"), a także wyrazów podziwu ("jestem z Ciebie bardzo dumna").

      Manipulacja? Hm, temat do przemyśleń...

      Usuń
  52. Teraz ćwiczę z książką Ewy Chodakowskiej "Zmień swoje życie" ,którą polecają dziewczyny z blogów link do książki macie ewachodakowska.ogr.pl do pobrania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO STRONA WYŁUDZAJĄCA DANE - należy wpisać swój numer telefonu.

      Nie róbcie tego!!! Gdyby e-book z książką Ewy Chodakowskiej rzeczywiście był do pobrania, znalazłby się też na chomikuj.pl. Wysyłając sms'a możecie się narazić na ogromne koszty. Ostrzegam i nie polecam!

      Już chyba lepiej wydać te 30 zł w empiku, to przecież nie majątek :)

      Usuń
  53. mi już się też zaczyna ona podobać coraz mnie...już czuję że zaraz mi z szafy wyskoczy, chyba tego za dużo

    OdpowiedzUsuń
  54. Święta prawda! Ewa jest osobiście dla mnie jedynie produktem marketingowym. A gdybym miała być bardziej szczera to jest nikim, nie zna się na tym co robi. Wiele kobiet przez nią ma problemy, chodzą do lekarzy a nawet na operacje, ja sama mam problem z kolanami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak zmotywować potrafi :) I za to ją cenię.

      Wolałabym tylko, gdyby potrafiła przyznać się czasem do błędu i stale rozwijała ucząc się od bardziej doświadczonych...

      Jej sukces jest jedynie sławą zdobytą dzięki przebojowości.

      Ciekawa jestem czy za 10-15 lat ktokolwiek będzie jeszcze pamiętał o Ewie.

      Usuń
  55. Treningi z Ewą mnie nudzą.
    100 razy bardziej wolę zumbę, rower, bieganie.
    Ewie mówię: NIE.
    Dziękuję, dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i brak sztangi... nie wolno pomijać takiego narzędzia

      Usuń
    2. Grunt, że znalazłaś coś dla siebie :) I tego się trzymaj :)

      Usuń
  56. Gdyby Ewa robiła to energicznie mogłaby nie dotrwać do końca swojego programu ....
    To nagranie mnie zdziwiło np. http://www.youtube.com/watch?v=wC26TBMkQzc

    OdpowiedzUsuń
  57. czekałam na taki wpis ! :)) będzie mi się dziś dobrze spało

    OdpowiedzUsuń
  58. Proponuję popracować nad ortografią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było do mnie? Jeśli tak, to mnie popraw, drogi Anonimie ;)

      Usuń
  59. Ćwiczyłam kiedyś z Ewą Chodakowską i jestem wdzięczna jej za motywację. Ale bardzo szybko mi się znudziła - jak dla mnie to jej ekspresja jest godna emerytowanego nauczyciela jogi. W końcu zaczęłam szukać w sieci innych trenerów.
    Co do technik marketingowych Ewy to zgadzam się, że ten ciągły kontakt z fanami na FB to dobra technika PR. Obecnie Ewa prowadzi na swoim profilu wyzwania - wrzuca propozycje jadłospisów i ćwiczeń na każdy dzień. Co jakiś czas dorzuca dodatkowe wyzwania uzupełniające treningi. Oczywiście wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że przy każdym takim poście Ewa pisze: "Udostępnij, żeby Ci nie zginęło" etc. Prawda jest taka, że jeśli fitnessowe propozycje z postu mają mi nie zaginąć, to nie zaginą. Wiadomo, że takie udostępnienie postu u siebie będzie kolejną reklamą dla Ewy Chodakowskiej. No i fakt - nie potrafi przyjąć słów krytyki.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ciekawostka, bo np. baletnice podnoszą baaardzo wysoko nogę do góry. A za ich trening, odpowiadają kompetentni ludzie. Poza tym, nie bójmy się robic błędów podczas ćwiczeń, bo w końcu i tak je pokonamy. Najbardziej powinnismy sie bać otyłości i siedzącego trybu zycia. Takie jest moje zdanie. A poza tym, Mel B nie ma żadnego wykształcenia, uzycza tylko twarzy do treningów. Jillian michaels z tego co wywnioskowałam, skonczyła uniwesytet ale w innym kierunku niż W-f. Także moze teraz zrobisz przekrój tych dwóch trenerek fitness, zebysmy mogli zobaczyc czy one to robia dobrze? A to że któs sie reklamuje, to chyba dobrze? Jakby Ewa pracowała w spozywczaku i przy tym coś tam cwiczyła to byscie były zadowolone? Nie kążdy musi lubic jej treningi, nie wszystko wykonuje poprawnie o.k rozumiem, mozna ja za to krytykować. Ale krytyka za to ze każe udostepniac swoje linki, promuje sie w telewizji to jest dla mnie zasciankowe. To w jaki sposob ma dotrzeć do ludzi i stac się znanym. Popularnosc i chęć instnienia w szerszych kręgach nie jest czymś złym.

    OdpowiedzUsuń
  61. Osobiscie cwiczylam z Chodakowska 4 miesiace,Skalpel,killer ,turbo spalanie.Efekty byly imponujace,pewnego wieczoru przy Skallpelu poczulam bol w prawym kolani okazalo sie ze,przeciazone mam kolano, co wiecej zapalenie kaletki maziowej:(,juz od miesiaca mam okropny bol,jeszzce czeka mnie miesieczna rehalibitacja.Nie powroce juz do cwiczen z Ewa .

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...