Top Ad unit 810 × 90

 

Co u mnie?

Dawno się nie odzywałam, bo sporo czasu zabiera mi projekt dyplomowy, a ostatnio głównie pisanie pracy magisterskiej. Staram się znaleźć jeszcze czas na zlecenia i trochę ruchu. Jednak ostatnie dni znów przyniosły gorsze samopoczucie m.in. z powodu nawracającego zapalenia zatok. Postanowiłam więc odpuścić jeśli  chodzi o ćwiczenia. Z tego samego powodu z pracą też niewiele zrobiłam – znów stres. Na szczęście znów wszystko wraca na odpowiednie tory.


Stop wishing and start doing – postanawiam wdrożyć to w życie jeśli chodzi o pracę magisterską. Jeszcze dwa-trzy miesiące do obrony, później chyba poszukam szczęścia w jakiejś agencji reklamowej. Chcę się odkuć finansowo po ostatnich dwóch latach, poza tym brakuje mi „świeżego powietrza” – chcę poznać nowych ludzi. Rozważam nawet opcję przeprowadzki do większego miasta (Wrocław, Kraków, ewentualnie Poznań).

Poza tym chcę się zakochać ze wzajemnością. Znaleźć wreszcie kogoś, dla kogo będę najważniejszą osobą na świecie i kto mnie będzie szanował, akceptował w 100% i będzie ze mnie dumny. Podobno życzenia wymawiane na głos lub zapisywane mają większą szansę spełnienia! :)

Co u mnie? Recenzja MONIKA na 01:55 Ocena: 5

26 komentarzy:

  1. och..o miłości takiej prawdziwej też marzę, ale głośno o tym nie mówię..może dlatego, że tak wiele razy już się sparzyłam..no ale cóż..trzeba wierzyć w miłość, ona gdzieś tam na nas czeka :) Życzę Ci tego szczerze, jak blogerka blogerce :DD

    OdpowiedzUsuń
  2. i tego też Ci życzę - znalezienia prawdziwej miłości, na nią warto czekać :)

    gorszymi dniami się nie martw, każdy je miewa, choć nie wszyscy się przyznają. Grunt, że szybko wróciłaś na właściwe tory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami warto podjąć odważną decyzję. Coś o tym wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobne odczucia do tych co ty od fragmentu odkucia finansowego, aż do końca... :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkuć finansowo w agencji reklamowej - dobre :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej chodziło o odkucie finansowe po studiach (czesne + dojazd kosztują mnie prawie tysiąc złotych miesięcznie). Niestety znam realia w agencjach reklamowych, ale tylko tam mogę zdobyć doświadczenie jako grafik :)))

      Usuń
  6. Mój czas również ostatnio kradnie pisanie magisterki, więc doskonale Cię rozumiem. Innych obowiązków dużo na głowie, a terminy gonią - ja całość pracy muszę oddać już 8 kwietnia a nic w tym zakresie się ostatnio nie ruszyło. Jak patrzę w kalendarz to ogarnia mnie trwoga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miłosc to faktycznie cudowna sprawa,więc mam nadaieję,że ją w koncu znajdziesz :)
    Ja od dwoch tygodni nie cwiczę -motywacja gdzies sobie poszła,mam lenia i nie widzę sensu w cwiczeniach,raz zaczęłam ale w połowie przerwałam,bo stwierdziłam ,że to i tak nie ma sensu. I nie potrafię wyjsc z tego stanu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. zycze Ci zeby Ci sie to wszystko spelnilo !

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki wobec tego! I powodzenia :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. pozostaje tylko napisać: powodzenia! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. stop wishing, start doing - to się idealnie odnosi też do mojej pracy magisterskiej. Tylko w przeciwieństwie do Ciebie ja swoją już dawno dawno powinnam była napisać i oddać :/

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tez powinnam wziac sie w garsc i skonczyc licencjat :) a na milosc znajde jeszcze czas. tzn patrze, ze jesli ja chce to nic nie ma - jesli zapomne to niespodziewanie zjawia sie masa adoratorow :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam nadzieje, ze wszystkie Twoje plany zrealizujesz najszybciej jak sie da:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Amen! :)
    A z tych trzech podanych przez Ciebie miast wybrałabym bez wahania Kraków, nie wiem nad czym się jeszcze zastanawiasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę spełnienia marzeń! Ja mam dzisiaj urodziny, więc też wypowiem swoje na głos :D pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Doskonale rozumiem Twoje zmagania z pisaniem pracy, to straszny pożeracz czasu, zwłaszcza jeśli nie można się do pisania zmobilizować tylko udaje się (nawet przed samą sobą), że się pisze ;)) Przynajmniej takie udawanie było w moim przypadku ;) Życzę więc dużo weny i szybkiego uporania się z mgr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pisaniem akurat nie mam problemów. Jak już do tego usiądę, to idzie szybciutko :) Gorzej z częścią praktyczną :p

      Usuń
  17. Oj, z całego serca życzę powodzenia we wszystkich dziedzinach życia, ale wiadomo, że najbardziej w tej sercowej :):*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatni akapit - najważniejszy !!!
    Oby właśnie te życzenia się spełniły :D
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę spełnienia marzeń! Ale przede wszystkim zdrowia, bo bez niego nie osiągnie się nic:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.