Top Ad unit 810 × 90

 

23.03. Fitnessowo-dietetyczne rozkminy ;)

Jako że nie lubię trzymania się z góry ustalonych harmonogramów i cenię sobie różnorodność, podzieliłam to, co ostatnimi czasy ćwiczę na grupy i przyjęłam ogólny plan na tydzień. Założyłam sobie: 2x cardio, 3-4x trening interwałowy, 1-2x siłownia i 1 dzień odpoczynku. Widzę, że taki system się u mnie sprawdza, bo drugi tydzień udaje mi się wywiązywać z tego planu.

zdjęcie: http://blog.foodnetwork.com

11. pn: Aerobik+ABT (1h)
12. wt: Indoor cycling (1h)
13. śr: Ripped in 30 (30 min)
14. cz: Aerobik+ABT (45 min)
15. pt: Siłownia (40 min, w tym 10 min cardio)
16. sb: -
17. nd: ZWOW # 59 + ZWOW #54 + squats

18. pn: Turbo Spalanie (45 min + rogrzewka i stretching :>)
19. wt: Indoor cycling (45 min)
20. śr: Siłownia (40 min, w tym 2x5 min cardio)
21. cz: -
22. pt: Zumba (1h)

Jednak zaczęłam nabierać masy, co nie do końca mi odpowiada, bo chciałabym utrzymywać wagę na poziomie 55-58 kg. W tej chwili ważę już 60 :/, chociaż wyglądam ponoć na 10 kg mniej. Coś takiego dzieje się u mnie zawsze, gdy dużo ćwiczę – paradoksalnie zamiast chudnąć, ważę coraz więcej ;) Jest to dla mnie teraz trudny czas, bo kusi mnie, żeby znowu zacząć jeść mniej, a staram się jeść te 2000 kcal dziennie. Tak na dobrą sprawę z trudem dobijam do 1850-1950 kcal. Jednak nie chcę schodzić niżej i muszę to jakoś przetrwać.

Postanowiłam przyszły tydzień zrobić pod znakiem cardio i do tego dołożyć 2x siłownię, potem powrócę do obecnego planu.

Dobra wiadomość jest też taka, że wygrałam dietę Vitalii w konkursie na blogu Jah-stiny! Ostatnio mam szczęście w konkursach hehe :)

Diety Vitalii są OK dla takich osób jak ja, bo z tego co wiem, jadłospisy nie są sztywno ustalone.


Poszłabym dzisiaj pobiegać, słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, ale temperatura -6°C bynajmniej nie zachęca do wyjścia na zewnątrz :( Mimo to...

23.03. Fitnessowo-dietetyczne rozkminy ;) Recenzja MONIKA na 14:42 Ocena: 5

30 komentarzy:

  1. Jeszcze raz gratulacje :) Mam nadzieję, że przypasuje Ci dietka :) Powodzenia w planach treningowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam to samo, jeśli chodzi o wzrost masy przy zwiększeniu częstotliwości ćwiczeń. Tłumaczę sobie, że to woda się zatrzymuje czy coś... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć :-) Chciałabym Ci powiedzieć, że Twój blog mnie inspiruje! Wyczytałam, że schudłaś 20 kg. Przede mną zrzucenie jakichś 30-35, właśnie zaczynam swoją przemianę ;-) Zaczynam prowadzić bloga o tym z nadzieją, że pomoże mi on utrzymać dyscyplinę.

    Będę wpadać częściej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, w końcowym rozrachunku moich wzlotów i porażek tak wyszło. Z tym że nie nadaję się na inspirację, dlatego że nie schudłam w sposób zdrowy, miałam ED.

      Usuń
  4. Gratuluję wygrania diety! :)
    Z miłą chęcią ułożyłabym sobie podobny plan działania, ale ze mnie jest nieporadne stworzenie i nie wiem jak się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się skusiłam słońcem i poszłam biegać ale po 15 minutach wróciłam, za zimne powietrze jednak :/ ale już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma się co bać, mięśnie nie są szkodliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie jakbym o sobie czytała :/ Od 2 tyg. regularnie przybywa mnie i nie wygląda mi to na mięśnie :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak masz takie szczęście, to może spróbuj zagrać w totka :D Może też Ci się poszczęści? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny plan, życzę wytrwałości :D

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluje wygranej. A ja jestem zbyt leniwa na planowanie. Wiem ze powinnam sobie trening podzielić a ja robię prawie ciągle jedno i to samo (z małymi dodatkami) czyli wszystko w jednym. A przecież wiem ze ciało lubi zmiany i musi sie regenerować. ..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przejmują się wagą, najważniejsze są centymetry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty coś zmieniasz w ZWOWach, że robisz dwa w jeden dzień? Jeden rano drugi wieczorem? Czy jak?

    Zuzka powtarza u siebie, że jeden ZWOW jest przeznaczony na jeden dzień i jak nie masz po nim wyprutych flaków to najprawdopodobniej znaczy, że źle ćwiczyłaś. Oczywiście zdarza się, że jeden jest cięższy a drugi lżejszy, ale i tak nie powinno się dokładać drugiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, ale miałam taki dzień, że miałam ochotę się zmęczyć na maxa ;)

      Poza tym miałam mniejsze obciążenie niż Zuzka, czyli to nie było tak na 100%. Muszę koniecznie zainwestować w zestaw porządnych hantli :)))

      Usuń
    2. Zrobiłam dzisiaj ten ZWOW #54 z dosyć dużym obciążeniem na nogi i minęły już od niego 4 godziny a ja nadal czuję większość mięśni. O ile w pierwszym ćwiczeniu mogłaś mieć za małe obciążenie, to wątpię, żebyś w drugim miała za małe a trzecie jest bez. Podejrzewam, że nie dałaś z siebie wszystkiego.

      Nie chodzi mi o to, żeby się Ciebie czepiać, tylko robienie dwóch ZWOWów powoduje ubytki w mięśniach, stresuje organizm i zabiera Twój cenny czas. Rób sobie jak chcesz, bo to Twoje ciało, ale nie jestem za propagowaniem takiej aktywności na blogu.

      Usuń
    3. No dobra, poczułam się zje*ana :D

      Ale zgadzam się z tym co piszesz. Wiem, że jeden ZWOW wystarczy na dzień i nie powinno się robić więcej. Jednak tak jak pisałam, byłam w takim nastroju, że potrzebowałam się porządnie zmęczyć, żeby odreagować.

      Usuń
  13. Twoja rozpiska wyglada ciekawie :) bardzo duzo cwiczysz. przy Tobie to ja sie obijam :D gratuluje takze wygranej w konkursie

    OdpowiedzUsuń
  14. zacznij się mierzyć :) pewnie przybywa mięśni. no i gratulacje !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ehh ja też mam taki problem, od dwóch tygodni zwiększyłam aktywność fizyczną i przybieram na wadze... a wymiary nie spadają. Ale grunt to się nie poddawać!

    pozdrawiam
    SundayMorning

    OdpowiedzUsuń
  16. Lepiej mierzyc cm niz sie wazyc moim zdaniem. To tylko nic nie znaczace cyferki, liczy sie jak wygladasz (10kg mniej to chyba niezly komplement:D) i jak sie czujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ćwiczysz mega dużo, zazdroszczę zapału i siły! Na pewno ten wzrost wagi jest spowodowany przyrostem mięśni, najważniejsze, że świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mięsnie ci się rozwijają i to one ważą ale na pewno to wiesz :) będzie lepiej a jak ci ludzie mówią że wyglądasz na 10 kg mniej to na pewno mówią prawdę ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezle :D dlatego ja jak cwicze to na wage nie staje haha , zeby sie nie zastanawiac czy to miesnie czy oby wiecej do brzucha wpada :) Zycze sukcesu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawa jestem cóż to Vitalia dla Ciebie zaplanuje, daj znać i przede wszystkim jakie są tego rezultaty:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niby kg więcej,ale to mięśnie. Wiadomo jak my na to reagujemy. Zawsze lepiej się czujemy,gdy waga wskazuje mniej :). Jędrne i umięśnione ciało jest bardzo sexy!

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.