Top Ad unit 810 × 90

 

Lutowe wyzwania

Wyzwania zawsze mnie motywowały... Mimo że nie zawsze udaje mi się wykonać ich założenia w 100%, pocieszam się tym, że bez takiego planu nie zrobiłabym pewnie nic w danym kierunku ;)

Przede wszystkim kontynuuję wyzwanie Squat Challenge ze stycznia, jednak robię mniejszą ilość powtórzeń niż w tej rozpisce (w granicach 50-150):


Podjęłam też wyzwanie szpagatowechocoo-lady, ale niestety nie jestem w tym systematyczna. Muszę się sprężyć, żeby zobaczyć jakieś efekty, bo póki co jestem bardzo słabo rozciągnięta i daleko mi do zrobienia szpagatu.


Bardzo fajną inicjatywę podjęła Maggie ogłaszając luty miesiącem jogi :) Każdego dnia zamieszcza na blogu filmiki dla początkujących. Jak dla mnie bomba, bo nie wiedziałabym, od czego się zabrać przed wybraniem się na zajęcia do szkoły jogi. Postanowiłam w tym roku zacząć ćwiczyć jogę, więc wpisuje się to w moje noworoczne postanowienia.


Koniecznie muszę też wspomnieć o wyzwaniu 50 dni do wiosny u Rudzienki, które od początku mam na uwadze :)

Lutowe wyzwania Recenzja MONIKA na 21:31 Ocena: 5

16 komentarzy:

  1. Ja chyba też sobie zrobię taki prywatny squat challlenge :) szpagat już umiem,teraz marzy mi się ten taki do srodka i na stojąco :)
    a i chciałabym dodac,że lubię Twojego bloga i cieszę się,że go prowadzisz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zamierzam ćwiczyć z ewką :D



    Zapraszam do mnie ;*
    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, widzę, że wszyscy stawiają na wyzawania - pamiętaj tylko, żeby przy przysiadach robić przysiad crossfitowy, nigdy w życiu taki jaki prezentuje Chodakowska, bo stawy w kolanach zjechane, że hej! Przestrzegam przed tym, bo niedawno spotkałam delikwentkę, którą machanąc ćwiczenia tępą techniką Chodakowskiej o mały włos nie zrobiła sobie krzywdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz wyjaśnić różnice?

      Usuń
    2. Chodakowska robi tylko dygnięcie w tył nie wiem nawet czy do kąta 90' a przysiad powinno się robić do samej ziemi, kolana w jednej pozycji w kierunku linii stóp, a nie jak u niej na wszystkie strony.

      http://crossfitriverside.com/wordpress/wp-content/uploads/squat-baby.jpg
      idealny przykład :)

      Usuń
    3. Dokładnie, Chodakowska i jej tępa technika... robi przysiad jak podstawówce.
      Nogi mają być szeroko rozstawione, tyłek na sięgać prawie do łydek głęboko, kręgosłup prosty. Można wyciągnąć ręce przed siebie ku górze i stojąc do lustra bokiem kontrolować czy nie robimy jakiś dziwnych ruchów.

      Usuń
    4. Dzięki. Dziewczyny, może w takim razie któraś z Was by napisała na swoim blogu coś o takich błędach? Sporo dziewczyn ćwiczy z Chodakowską, myślę, że byłyby wdzięczne (ze mną na czele, choć niekoniecznie akurat z Ewą ćwiczę) gdyby ktoś coś takiego napisał ,popierając jakimś wiarygodnym źródłem ;).

      Usuń
  4. Ależ mnie zaszczyt kopnął! :D Moje wyzwanie dziękuje za rozsławienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyzwania, wyzwania, wyzwania - mój narkotyk ;) Niestety nie biorę udziału w żadnym z wymienionych, ale uważam, że wszystkie są całkiem ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego wszystkiego biorę udział tylko w wyzwaniu 50 dni do wiosny nie wiem czemu ale większość wyzwań niestety do mnie nie dociera

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super z tą jogą. Trzymam kciuki! Ja dzięki Tobie wzięłam się za 30 dni z Jillian :) Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. tyle tego, że pewnie też w końcu coś sobie wybiorę : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zastanawiałam się nad tym squatem, ale postanowiłam wrócić do Chodakowskiego skalpelu, pomimo opinii podanych wyżej.
    Zaciekawiłaś mnie tą jogą, bo też myślałam o czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe wyzwania, o wyzwaniu rocznymz jogą nie wiedziałam, ale za chwilę nadrobię, zwłaszcza, że sama czasem chodzę na zajęcia, a i w domu by się przydało porozciągać, zwłaszcza że mate już mam;D

    ale do szpagatu kochana to i mi brakuje, tak samo jak systematyczności, och trzeba nad tym popracować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a mnie wyzwania motywują tylko na chwilę, po czym zaraz o nim zapominam, haha :D dobrze że masz taką motywacje, wytrwałości !

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam jogę zdecydowanie :) Dawno temu chodziłam na zajęcia, ale do tej pory przydają mi się niektóre asany przy rozciąganiu po biegu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.