Top Ad unit 810 × 90

 

Jillian Michaels – pierwsza konfrontacja

Jakiś czas temu szukając w kiosku na dworcu czegoś do poczytania w pociągu, kupiłam gazetkę „Vita” skuszona płytą z ćwiczeniami Jillian Michaels. Wiem, że jej programy treningowe są już w tej chwili na youtube, ale posiadanie płyty na półce oznacza dla mnie większe prawdopodobieństwo, że po nią w ogóle sięgnę. Niestety okazało się, że jest to VCD i chyba jednak kupię wydanie na DVD (jest na przykład z serii CHIC).


W zasadzie głównie zimą ćwiczę w domu – zdecydowanie wolę zajęcia w klubie fitness. Dawniej była to tylko gimnastyka – robiłam znane mi i proste ćwiczenia na brzuch, nogi itd., dużo stretchingu (choć i tak jestem słabo rozciągnięta). Rzadko kiedy sięgałam po płyty z ćwiczeniami, ewentualnie były to krótkie (te 8-minutowe) treningi na youtube. Dzięki blogosferze poznałam w zeszłym roku Ewę Chodakowską, a także Zuzkę Light i Cassey Ho :) O Jillian Michaels akurat słyszałam już wcześniej.

Wczoraj chciałam spróbować czegoś nowego, bo ostatnimi czasy Ewa trochę mi się przejadła. Wybór padł na Jillian :) Mam pierwszą część programu Schudnij w 30 dni (o ile się nie mylę, jest to Ripped in 30) – na płycie znajdują się 2 treningi po 30 minut, na pierwszy i drugi tydzień. Jak łatwo się domyślić, z każdym tygodniem zwiększa się poziom trudności.

Pierwsza – i jak się później okazało, ostatnia (!) – rzecz, która mi się nie spodobała to to jak na początku Jillian powiedziała, że „jeśli chcę wzbudzić swoją sylwetką zazdrość innych”, to ten program jest dla mnie :/ Mam po prostu zupełnie inne cele.

Szybko okazało się, że Jillian jako trenerka ma wszystko to, czego brakuje Ewie Chodakowskiej.

Jest osobą pełną energii, która czasem krzyczy, a nie tylko powtarza: „świetnie, super”, albo ewentualnie „nie zostawiaj mnie sameeej”. Widać, że kocha to co robi, dobrze się przy tym bawi, ale nie jest to taki słodki uśmiech – sprawia wrażenie naprawdę wymagającej osoby.

U niej ćwiczą poza nią 2 osoby: jedna prezentuje wersję ćwiczeń dla początkujących, a druga – dla zaawansowanych. Dzięki temu wiemy, w jaki sposób możemy sobie ułatwić dane ćwiczenie, ale też jak podnieść poprzeczkę :)

Każde ćwiczenie jest dokładnie omówione. Jillian bardzo dużo uwagi poświęca prawidłowej postawie i korygowaniu błędów podczas ćwiczeń. Mówi, które mięśnie konkretnie pracują (a nie tylko ogólnie – „brzuch, nogi, pośladki, łydki, uda... całe ciało pracuje”). Cóż, doświadczenie i profesjonalizm.

Formuła treningu opiera się na systemie 3-2-1:
- 3 minuty – siła
- 2 minuty – cardio
- 1 minuta – ABS

Bardzo podoba mi się to, że dużo ćwiczeń angażuje synergicznie zarówno dolne, jak i górne partie ciała – dzięki temu trening jest efektywniejszy.
 

Zmiany nie są czymś niemożliwym. One dzieją się właśnie teraz.
Właśnie dlatego w każdej chwili swojego życia
musisz dawać z siebie wszystko.
(Jillian Michaels)
Jillian Michaels – pierwsza konfrontacja Recenzja MONIKA na 15:45 Ocena: 5

38 komentarzy:

  1. cwiczylam kilka dni ten program, jest naprawde fajny, na pewno przynioslby efekty jakbym robila regularnie ale i tak wole biegac :D a w ogole to najlepiej niech juz bedzie wiosna i rower, rolki, baseny itd !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Też nie mogę się doczekać, kiedy zrobi się cieplej.

      Usuń
    2. Ja uwielbiam Jillian! :) I też chcę, żeby było ciepło. Skoro śnigu już nie ma, to niech przynajmniej wyjdzie słoneczko ;)

      Usuń
  2. lubię Jilian, fajnie mi się z nią ćwiczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafne spostrzeżenie co do profesjonalizmu Jillian i porównaniu go do Pani Ch. Ja sama moje pierwsze ćwiczenie z YT zrobiłam właśnie z Jillian, bo wydaje mi się babką z jajami, a tylko takie podejście trzyma w ryzach.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie Jillian ;) jest taka naturalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam nigdy tego programu, ale jeśli polubiłaś Jillian to mogę polecić Ci jej Yoga Meltdown, przyjemne treningi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tyyyyyle słyszałam dobrego o Jillian, aż wstyd, że jeszcze nie wypróbowałam żadnego jej treningu. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jillian jest wspaniała! Właśnie jest w połowie Body Revolution - po jej ćwiczeniach czuję się fantastycznie. I naprawdę widać efekty jak Jillian nas 'przeczołga' :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie tak! Jill jest energiczna, daje kopa i trzyma w ryzach! Uwielbiam tą kobietę i to co robi ze mną na treningu :D Powodzenia w Twoje przygodzie z Jill :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Jillian, dobrze to określiłaś, że ma wszystko, czego brakuje Chodakowskiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jill ma w sobie wiele energii, bardzo mnie motywuje, zwłaszcza, że naprawdę nie jest niesamowicie umięśniona, ale jest dla mnie tak wielkim autorytetem!

    OdpowiedzUsuń
  11. jak skończę 30 day shred to zabiorę się za ten co przedstawiłaś :) bo sprawdziłam na youtube i wygląda ciekawie :)
    ile płaciłaś za Vitę z tą płytą ? Bo może się na nią skusze :) Lubię mieć takie rzeczy w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda tylko, że jakość nagrania jest tak fatalna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś jest dobra jeśli dobry program do odtwarzana wybierzesz

      Usuń
  13. ja też uwielbiam jillian, lubię takie ostre, czasami agresywne babki, sama taka jestem, chodakowska jest dla mnie zbyt mdła.

    OdpowiedzUsuń
  14. posiadam ten program na komputerze, ale u mnie jest on czterostopniowy, po jednym stopniu na każdy tydzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tutaj 1 i 2 tydzień, czyli połowę :)

      Usuń
    2. czyli pewnie w następnym miesiącu dadzą drugą połowę. myślałam przez chwilę, że to jakiś inny program i coś mi się pomyliło. :)

      Usuń
  15. haha, też zaczęłam właśnie (dosłownie wczoraj) Jillian, tylko że Body Revolution i jestem zachwycona. pierwszy raz konkretnie się jaram i naprawdę mi się chce : )

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jakoś nie mogę się do niej przekonać... Widziałam kilka jej treningów, ale nie przypasowały mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ciagle trwam przy Brazil Butt Lift, zostaly 2 tygodnie wiec moze jak skoncze i bede szukac czegos nowego przypomne sobie o tym programie:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę z nią spróbować oćwiczyć skoro ją tak zachwalasz?:)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię treningu Jilian:) jednakże chciałabym, że stworzyła coś dla zaawansowanych również:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze przymierzam się do niej. Ale też wolę płytę. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć. Ostatnio zrobiłam 45 min treningu z J. i bardzo mi się podobało. Miła odmiana po Ewie i Tamilee.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam Cię do zabawy liebster blog award :) Jeśli masz ochotę zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę wypróbować ten trening :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ćwiczyłam z nia ale uwielbiam ćwiczyć z Ewa :) każdy musi dobra sobie trenera pod siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też widziałam tą płytę kupując Shape'a, ale coś nie mogę się przekonać do Jillian. Też wolę ćwiczyć z Ewą, ale co osoba to inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ćwiczyłam z jedną i z drugą. Ćwiczenia z Ewą są monotonne z Jillian aż się z checią robi

      Usuń
  25. swego czasu ogladalam jej program. ona pomaga ludziom pokonac bariery psychiczne, bo ich wyglad jest odzwierciedleniem tego co dzieje sie w ich glowach. uwielbiam ja!

    OdpowiedzUsuń
  26. Miła alternatywa Ewy ;) Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam Jillian, jest moją najlepszą przyjaciółką:) Nigdy się nie gniewa jak ją zostawię na kilka ładnych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  28. po płytach zawierających ripped in 30 jaki program jest teraz w vicie? bo widziałam płyte 3 z rzedu z nowym programem ale po samej okładce nie mam pojęcia co to... kupił ktos?

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam ją! Jest najlepsza i potrafi zmotywować, ćwiczenia z nią to sama przyjemność!

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.