Top Ad unit 810 × 90

 

Hula-hoop z masażerem

Kręcicie hula-hoop? Bo u mnie niedawno kółko wróciło do łask :)

źródło: http://www.allegro.pl

Efekty kręcenia hula-hoop sprowadzają się głównie do modelowania sylwetki. Możemy uzyskać dzięki niemu większe wcięcie w talii, zgubić tak zwane boczki, a nawet wyszczuplić nieco pośladki i uda.

Hula-hoop powinno być odpowiednio ciężkie (ok. 1,3-2 kg). Niektóre osoby dla obciążenia wsypują do środka ryż lub piasek – robi się to raczej w przypadku zwykłego (gładkiego) hula-hoop.

Poza tym średnica hula-hoop powinna być dopasowana do naszego wzrostu. Należy zmierzyć, na jakiej wysokości znajduje się nasza talia – to średnica idealna dla nas. Prawidłowość jest taka, że większym kołem kręci się łatwiej, a mniejszym – trudniej.

Uważam, że najlepiej wybrać hula-hoop z wypustkami (masażerem), ponieważ kręcenie nim daje lepsze efekty (przynajmniej w moim odczuciu). Wypustki intensywniej masują ciało z każdej strony podczas kręcenia, co daje jeszcze lepszy efekt ujędrnienia, wyszczuplenia. Jest to działanie mechaniczne, ale dla wizualnych efektów myślę, że warto poświęcić te 10-20 minut w ciągu dnia.

Co istotne, należy kręcić tak samo długo w jedną co w drugą stronę. Nie ma zmiłuj, trzeba nauczyć się kręcić odwrotnie ;) W przeciwnym razie efektem może być asymetryczne wcięcie w talii.

Czas kręcenia powinien być systematycznie zwiększany. Trzeba to robić z wyczuciem i uważać, by po prostu „nie przedobrzyć”. Efektem ubocznym są niestety na początku siniaki, zwłaszcza u szczupłych osób. Pojawiają się głównie na kościach miednicy. Ja dawniej, żeby się przed nimi uchronić, zakładałam grubą bluzę, ale nie było to dobre na dłuższą metę – po 5 minutach było mi po prostu za gorąco. Idealnym rozwiązaniem okazał się pas neoprenowy zakładany na dolną część brzucha i biodra (na allegro widziałam takie najzwyklejsze za 2-4 zł).

Spotykam się ze sprzecznymi opiniami na temat hula-hoop – z jednej strony z zapewnieniami, że kręcenie nim uelastycznia kręgosłup, a z drugiej strony ze stwierdzeniami, że jest dla kręgosłupa wręcz szkodliwy.
Hula-hoop z masażerem Recenzja MONIKA na 02:23 Ocena: 5

40 komentarzy:

  1. właśnie też od paru dni myślę o powrocie do hulania, może z tego myślenia coś wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcialam kupić, niestety jest dosyc drogi, w go sporcie widziałam chyba za 119 zł i był także inny za 139zl. Jeszcze potem by się okazalo, ze nie potrafię się nauczyć tym kręcić i kurzyloby się w kącie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje kupiłam za ok. 30 zł. Też bałam się, że nie będę potrafiła kręcić :)

      Usuń
  3. Ja może pozostanę z boku, bo o hula hop toczyła się już jedna dyskusja pod moim postem ze zdjęciem pleców i moja krytyka wywołała spore oburzenie.
    Podsumowując trochę ogólnie - nie da się spalić tłuszczu miejscowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, nie da się, ale... : )

      (widzę, że piszę z osobą, która jest wielkim zwolennikiem ćwiczeń na siłowni)

      w jaki sposób trenują tancerki, a w jaki kulturystki? te pierwsze powtarzają bardzo długo jeden dany ruch, a te drugie mogą pozwolić sobie na mniej powtórzeń, bo mają większy ciężar. bo te pierwsze, nie mogą sobie pozwolić na zbytnie rozbudowanie, bo nikt nie chciałby na nie patrzeć. oczywiście nie neguję wdzięku osób, które ćwiczą na siłowni, ale chyba widać delikatną różnicę między tancerką, a kulturystką? : )
      wracając do hula-hop. działa w taki sposób jak taniec brzucha, kręcisz talią, ćwiczenie rzeźbiące. czyli długie powtórzenie jednego ruchu, tj. trening tancerki. nie wiem, czy moja wypowiedź jest zrozumiała, jeśli nie - piszcie, będę odpowiadać.

      piszę to dlatego, bo widzę, że o ile wcześniej wszyscy się bali siłowni, to teraz każda inna aktywność jest do kitu, bo siłownia rządzi. : D
      czyli ja stoję po stronie hula - hop, które zresztą bardzo lubię. oczywiście nigdy nie zastępowałabym nim treningu, bo jest to już dla mnie w tym momencie za lekkie, ale jako dodatek, nawet do wzrostu koordynacji jak najbardziej.

      pozdro :)

      Usuń
    2. Przeczytaj sobie mój ostatni post, bo widzę, że nie widzisz zbytniej różnicy między kulturystką a zwykłą kobietą chcącą pozbyć się tkanki tłuszczowej.

      Usuń
    3. ajajajaj : )

      podałam przykład, to od razu: nie rozumiesz i inne...
      równie dobrze mogłabym napisać przykład o ciężarowcach, którzy ćwiczą jeszcze w inny sposób lub o gimnastykach. no ale ok, dajmy temu spokój.

      PS nie pisałam o zwykłych kobietach, tylko o kulturystkach i tancerkach. inny styl ćwiczenia - to wszystko.

      Usuń
    4. No więc nie rozumiem analogii kręcenia hh do zawodu tancerki czy kulturystki. Ja pisząc o niemożliwości spalenia tłuszczu miejscowo mam na myśli kobiety borykające się z problemem nadmiaru tkanki tłuszczowej.
      Wspomniałaś o tancerkach brzucha - ruchy talią faktycznie powodują lekkie spięcia brzucha, lecz nie powoduje to spalenia tkanki tłuszczowej i wzrostu mięśni (wystarczy spojrzeć na większość tancerek tego typu). Oczywiście hh będzie wpływało na uwydatnienie mięśni brzucha u osób z niewielką ilością tłuszczu. Niestety dla osoby, która chce spalić tkankę tłuszczową takie ćwiczenie jest krótko mówiąc stratą czasu... no, chyba że ma tego czasu zbyt dużo, to może po roku codziennego kręcenia będzie widać jakieś efekty.
      Pozdrawiam

      Usuń
    5. ale hulahoop nie spala tkanki tluszczowej on ja likwiduje na zasadzie masażu. Jak wiadomo masaz działa wysczuplająco . pozdrawiam

      ps. ale ogolnie jesli chodzi o kregosłóp to jestem przeciwnikiem hulahoopka z wypustkami.

      Usuń
  4. Od paru lat kręcę hula-hop tylko w jedną stronę i nie zauważyłam abym miała niesymetryczne wcięcie w talii :) Jeżeli chodzi o efekty to skóra jest jędrniejsza, napięta i wygląda na zdrowszą :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ciężko się z Tobą zgodzić w pewnych kwestiach. Chociażby wagi hula hop. Można sobie zrobić sporą krzywdę, ponieważ krwiaki po kręceniu hh nie są rzeczą normalną. No i ten pseudo masażer...wypustki wcale nie poprawiają spalania/ukrwienia/rozbijania tłuszczu. To powszechnie powtarzana bzdura.
    Polecam filmik http://www.youtube.com/watch?v=Ae8Y9m_qAHM gdzie tancerka hh udowadnia, że waga NIE MA wpływu na ilość spalanych kalorii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że chodzi o ilość spalanych kalorii? :)

      Usuń
    2. Matematyka w tym przypadku jest prosta:
      - tłuszczu nie da się spalić miejscowo
      - aby schudnąć należy dostarczać ujemny bilans kalorii w ciągu dnia
      - skoro nie da się spalić więcej dzięki katowaniu brzucha wypustkami, to znaczy, że nie jest to metoda efektywniejsza.
      Chyba, że ktoś lubi ciągłe uczucie bólu.

      Usuń
    3. 'Chyba, że ktoś lubi ciągłe uczucie bólu.' ? czy to nie przesada? naleze do szczuplych osob, a jesli chodzi o talie to bardzo szczuplych. Krece hula juz od 2 lat albo i dluzej i nigdy nie mialam zadnych siniakow. Sadze,ze najpierw warto zaczac od zwyklego hula dla dzieci. Ja tak zrobilam. Przypomnialam sobie jak sie kreci. Potem napelnilam potem dzieciece hula ryzem,zeby zwiekszyc trudnosc. Potem przerzucilam sie na hula z wypustkami i jestem bardzo zadowolona. Tak jak mowilam krece nim od okolo 2 lat, widze efekty. Bez zadnego bolu czy siniakow.

      Usuń
  6. ja kręce codziennie przez 30 minut;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W Tesco również dostępny taki hula hop z obciążeniem za na prawdę niewielką cenę (coś w okolicach 30-40zł) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja juz od dawna marze o hula hop, ale po 1. nie wiem gdzie mialabym je trzymac (a sporo miejsca zajmuje), po 2. nie mam kasy :P Mialam jednak "przyjemnosc" ogladac siniaki po kreceniu i to jest straszne! Ja juz od samego lezenia na brzuchu mam siniaki, a co dopiero od krecenia.. Aczkolwiek na pewno kiedys sprobuje :))

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy wpis, zastanawiam się nad kupnem, może teraz się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam zwykły hulahoop napełniony ryżem.Niestety jest z rodziców bo tu nie ma miejsca. I tak jak wczesniej pisałam, uwazam ze hulahoop nie spala tkanki tluszczowej on ja likwiduje na zasadzie masażu. Jak wiadomo masaż działa wysczuplająco. Ja mam bzika na punkcie masaży wszelakich.A jesli chodzi o kregosłóp to jestem przeciwnikiem hulahoopka z wypustkami.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Wyszczuplenie odbywa się dzięki masażowi :) Zawsze coś :p

      Usuń
    2. Bardzo prosiłabym o wytłumaczenie w jaki sposób masaż likwiduje tkankę tłuszczową, mam na myśli jakie reakcje zachodzą w organiźmie podczas masażu powodując jej utratę, być może czegoś nie rozumiem lub nie spotkałam się z infomracjami na ten temat - w związku z tym chętnie zapoznam się z merytorycznym wyjaśnieniem lub opracowaniami.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Hmm. Pozwól, że wyjaśnię. Jestem osobą niezbyt wysoką 166 cm ważę 52 kg, Ćwiczę z Chodakowska, chodzę na siłownię pracuje 40h jako kelnerka odżywiam się też bardzo Dobrze. Nigdy nie miałam zastrzeżeń do mojej sylwetki oprócz jednego ale. Moich boczków. Ćwiczeniami dieta nie udało mi się ich zgubić. Taka mam figurę, mama ma taką samą myślałam nic nie Zrobię. Dopóki nie odkryłam hula hop. Nie wiem jak ale za pomocą masażu wypustkami udało mi się ich Pozbyć. W zaledwie dwa miesiące! Co drugi dzień po 15 minut na każdą stronę. Nigdy nie miałam siniakow. Pierwsze dwa tyg kręcilam tylko kilka minut powoli przyzwyczajalam ciało. Polecam w końcu pozbylam się wstretntch boczków wraz z dieta i Ćwiczeniami dwa razy w tyg. pozdrawiam :)

      Usuń
  11. oj, sorry za błędy, teraz zauważyłam

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie umiem kręcić kurde tyle razy probowałam i kompletnie mi to nie wychodzi ;<

    OdpowiedzUsuń
  13. Na początku mojej przygody ze sportem kręciłam hula hoopem i rzeczywiście mocno się zaskoczyłam co do efektów - oczywiście pozytywnie. Z tym, że kręciłam małym, lekkim, przeznaczonym dla dzieci. Więc nie wiem, czy te rzeczywiście dają gorsze efekty ;)
    BTW - nominowałam Twojego bloga do Best Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też mam czasem takie wątpliwości- tym lżejszym chyba trzeba kręcić szybciej i trening przez to wydaje mi się jednak trochę bardziej intensywny.

      Usuń
  14. najwazniejsze jest krecenie w obie strony bo się robi asymetria ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. ja niestety/stety nigdy nie umiałam kręcić zgrabnych kółeczek hula-hopem. W dzieciństwie zawsze mi się to podobało, ale kółeczko nie chciało ze mną współpracować. Ostatnimi czasu próbowałam nawet w pracy (pracuję w przedszkolu) i nadal nic z tego, więc nawet nie myślę o zakupie i włączeniu go do treningu:)

    dodatkowo w pokoju już nawet nie mam miejsca na jakikolwiek inny sprzęt sportowy, mój pokój powoli wygląda jak siłownia, tu ciężary, tam ciężary, tu piłka, tam mata, tu ekspandery, tam drążek :) chyba otworze z czasem siłownie hehe ;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie hula hoop jest przyjemne, aczkolwiek monotonne. Nigdy jakos systematycznie nie stosowałam, żeby zauważyć efekty, a może by mi pomogło w walce z boczkami, ech. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uważam, że każde hula-hop pomaga wyrzeźbić talię i zrzucić boczki. Nieważne czy jest w wypustkami czy z masażerem (te nawet gorsze, bo robią siniaki i przez to zniechęcają do regularnego kręcenia). Jak ktoś kręci regularnie i długo i w obie strony, to z każdym kółkiem będzie miał efekty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hula hop jest świetne. Miałam kiedyś takie "ciężkie" z drutem i było świetne, ale zepsuła :D.. nie pytaj jak można to zepsuć :D I teraz ćwiczę na twisterze, który też jest świetny na talię i boczki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Kręciłam hula w ubiegłym roku - u mnie przyniosło to świetne efekty, cm leciały w dół jak szalone. Choć niestety ja jestem bardzo podatna na siniaki - miałam sine plamy i krwiaki jak po ciężkim pobiciu. Chyba dlatego nie potrafię się za niego ponownie zabrać, ale tym, którzy są bardziej siniakoodporni - gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Poza okresem dziecięcym nigdy jakoś to urządzenie mnie nie pociągało :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie największy problem z siniakami, może jesteś w stanie coś na to polecić? Zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Cię rozumiem, też miałam ten problem, ale w końcu sam minął- przez pierwsze dni kręciłam tylko trochę krócej i przez ubrania, a później już "ciało się zaadoptowało" ;)

      Usuń
  22. hej, nie wiem czy chcesz sie w to bawić ale nominowałam Cie do Best Blog Award. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze pokręcilabym hulahopem,ale nie umiem kręcić w druga str. :|

    OdpowiedzUsuń
  24. Ludzie - co wy macie z tym kręceniem w obie strony?! Przecież koło obraca się po całej osi naszego brzucha - nie ma znaczenia w którą stronę zaczniemy kręcić...czy to tak ciężko pojąć?:\ Przyjrzyjcie się ruchowi koła podczas kręcenia, przeciez uderza w ten sam sposób o wszystkie strony

    OdpowiedzUsuń
  25. Cięższe koło z masażerem przy kręceniu nie dotyka ciała w idealnie równej linii, gdyby tak było to w porządku, nie tworzyłaby się asymetria. Ciężkie koło kręci się pod delikatnym skosem i dlatego zależnie od strony "ubijane" są troszeczkę inne miejsca. Koniecznie trzeba kręcić na obie strony po tyle samo czasu. Jeśli chodzi o kwestię bólu/siniaków to jest to przejściowe, ciało szybko przyzwyczaja się do wypustek najgorsze są pierwsze dwa tygodnie. Najważniejsze żeby się nie poddawać. Oczywiście jeśli siniaki/krwiaki się pojawią to koniecznie przestajemy kręcić, dajemy czas dla ciała na regenerację obitych miejsc.

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.