Top Ad unit 810 × 90

 

Co motywuje mnie do ćwiczeń?

Jakby co, piszę ten post po treningu (rozgrzewka: skakanka, potem Turbo Spalanie, squats i ćwiczenia na ramiona z ToneItUp)! :)

Teoria jest wspaniała, można wymieniać dziesiątki argumentów, dlaczego warto ćwiczyć i setki powodów, dla których warto być fit, ale jak to już ze wszystkim jest, łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Tymczasem od słów do czynu wcale nie prowadzi długa droga. Wystarczy jedynie drobna iskra...

Potrzebna jest motywacja.


Kilka rzeczy, które mnie motywują do ćwiczeń:

1) Karnet
Należę do osób, dla których zakup karnetu na zajęcia fitness albo na basen jest idealnym rozwiązaniem. Wbrew pozorom wcale nie chodzi o wydane pieniądze, by zapłacone zajęcia nie przepadły. Bardziej działa to, że znajdują one swoje miejsce w moim grafiku. Na przykład wiem, że niedzielny wieczór jest zarezerwowany na wyjście na basen :)


2) Planowanie treningów i zapisywanie ich
Najlepiej na blogu ;)


3) Aplikacja endomondo
Przydaje mi się głównie w bieganiu i jeździe na rowerze. Dawniej wprowadzałam też inne rodzaje aktywności (np. aerobik, ćwiczenia w domu), ale teraz już nie chce mi się tego robić. Motywuje mnie do tego, by nie zwalniać ani nie robić przerw podczas biegu, bo jest to potem widoczne na wykresach.


4) Mój pies
Bajka tak jak ja pokochała bieganie. Ta niepozorna psinka ma lepszą kondycję od swojej pani. Podczas wspólnego biegania i po treningu nasze endorfiny udzielają się nam nawzajem, dlatego bieganie z nią jest świetną zabawą :)


5) Endorfiny
To cudowne uczucie zaraz po treningu... Wystarczy sobie przypomnieć jak to jest! :D


6) Motywujące zdjęcia
Nie chodzi o porównywanie się, ale tego typu zdjęcia zawsze bardzo mnie motywowały. Działają zwłaszcza, gdy nie mam nastroju do ćwiczeń.


7) Ciuchy
Chodzi o to, by po prostu dobrze wyglądać np. w bikini, albo bardzo krótkiej spódniczce latem.


8) Nagradzanie siebie
Niestety wciąż mam z tym ogromny problem – niestety ciągłe powtarzanie mi w dzieciństwie, że na coś nie zasługuję, zrobiło swoje :( Ale przypuszczam, że częstsze nagradzanie siebie dobrze by mi zrobiło, bo w każdej sferze życia działają na mnie tylko pozytywne motywacje (nagrody, pochwały).


9) Ten blog :)
I czytanie Waszych fit blogów.


10) Wyzwania fitnessowe w internecie
Niedawno ukazał się fajny artykuł na ten temat: „Nie masz energii, woli i motywacji do sportu. Znajdź ciekawe wyzwanie i ogłoś je publicznie. To najlepszy sposób na noworoczne postanowienie”. Bardzo fajnie było przeczytać o „Podróży ze skakanką” FitRudej czy wyzwaniu „Sierpniowa setka” Kamy. Nawet pojawiła się wzmianka o moim wyzwaniu z a6w – to miłe.

Co motywuje mnie do ćwiczeń? Recenzja MONIKA na 21:55 Ocena: 5

18 komentarzy:

  1. Większość punktów się zgadza z moimi : ) Szczególnie nr 3), na stronie nike plus mamy nie tylko swoje statystyki, ale też średnią wyników wszystkich osób tej społeczności co jeszcze bardziej motywuje : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, fajnie :) Mi właśnie tego elementu porównywania się z innymi osobami brakuje w internetowych wyzwaniach...

      Usuń
    2. Zaglądnij na wizaż (pisałam u siebie o tym wyzwaniu ;)) lub SFD, tam są wyzwania, gdzie każda codziennie pisze, czy wykonała i z jakim ciężarem :)

      Usuń
  2. Nominowałam Cię do Libster Award ;) Jeśli masz ochotę to przyłącz się do zabawy ;)
    http://chocoo-lady.blogspot.com/

    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Punkt 2, 6 i 9 u mnie najbardziej się sprawdza. Choć wszystkie inne też są świetnymi motywatorami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak większośc z tych rzeczy motywuje także mnie :)))
    siostra jutro wyjeżdża - koniec laby i opierdzielania się - biorę się ostro do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie w tej chwili najbardziej motywują zdjęcia;)!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dokładnie takie same motywacje co ty prócz karnetu na siłownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie, a mnie także motywują fotki, szczególnie umięśnionych fitnesek.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. dokładnie wszystko motywuje mnie co wypisałaś, szczególnie z karnetem, zdjęciami, blogami, endomondo i wyglądem. A pod endorfinami to w ogole podpisuje sie obiema rękami - kocham to! Czasem się zastanawiam jak mogłam żyć bez aktywności fizycznej :O Przecież dzięki temu mam tyle energii i tak świetnie sie czuje, że nie wiem jak mogłam kiedyś tego nie robić !

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam! Kilka dni temu trafiłam na Twojego bloga,a dokładniej kiedy pisałam swoje postanowienia noworoczne. Jednym z nich (co zapewne Ciebie nie zdziwi) jest pozbycie się zbędnych kilogramów, poprzez regularne ćwiczenia i dietę, którą zaczęłam 1 stycznia. Niestety problem mam cały czas z rozpoczęciem jakichkolwiek ćwiczeń.
    Na szczęście dzięki tej notce zamówiłam sobie na allegro ćwiczenia z Ewą Chodakowską (także nie mogę już się doczekać aż kurier zapuka do moich drzwi z dostawą) oraz dzisiaj mam zamiar kupić sobie karnet na basen (należę do osób, które raczej motywują wydane pieniądze do działania). Są to drobne poczynania w kierunku aby być fit :) jednakże mam nadzieję, że tym razem uda mi się osiągnąć swój cel.
    Dziękuję za napisanie tego posta! ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, uporządkowany grafik po prostu must be ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam problemów z motywacją, bo po prostu choruję jak jakiś czas nie ćwiczę :D ale motywujące zdjęcia i fit blogi są przydatne w słabsze dni, gdy jednak mi się nie chce. No i oglądanie brzucha/ramion w lustrze - w zależności od okresu to "ćwicz bo źle wygląda" albo "ćwicz żeby utrzymać ten wygląd a nawet wyglądać lepiej!".

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój post zmotywował mnie jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłabyś podać link do ćwiczeń na ramiona, które wykonujesz? To niestety moja najsłabsza część ciała. Z góry dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi jeszcze pomaga wizualizacja swojego ciała po metamorfozie :) Mam też swoje zdjęcie w bieliźnie (głęboko schowane na komputerze), które boleśnie odkrywa każdy mankament. Patrzenie na nie daje mi solidnego kopa :)
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Ja mojego kota jakoś do biegania nie mogę namówić.. :D

      Usuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.