Top Ad unit 810 × 90

 

Czy można być bogatym realizując swoje pasje?

Przedwczoraj miałam dzień refleksji nad wizją mojej przyszłości i przy okazji nad tym, w którym miejscu jestem teraz. Taki mały checkpoint planów na przyszłość :)

Byłam na fajnych warsztatach. Stanowiły one część większego projektu, mianowicie programu Virgin Academy.

„Program Virgin Mobile Academy skierowany do kreatywnych, przedsiębiorczych i pozytywnie zakręconych młodych ludzi, którzy przede wszystkim mają marzenia, z których wywodzi się pomysł na projekt, działalność czy biznes i potrzebują funduszy na ich realizację. Szukamy pomysłów niestandardowych i niesztampowych. Zależy nam, aby pozytywnie wpływały na otoczenie i ludzi, pomogły innym, a przynajmniej uczyniły ich dzień łatwiejszym i przyjemniejszym.”

Znalazłam się tam zachęcona ich zapowiedzią...
„Czy można być bogatym realizując swoje pasje? Tak.
[...]
Definicję bogactwa zostawiamy Tobie. Może to być liczba zer na koncie, życie w zgodzie ze sobą i otoczeniem, czas dla siebie i rodziny, rozwój, satysfakcja z tego co się robi... lub jeszcze coś innego”.


Stwierdziłam, że to coś dla mnie, bo w zasadzie to czym zajmuję się obecnie i co chcę robić w przyszłości jest ściśle związane z moimi zainteresowaniami i umiejętnościami. Na szczęście nie musiałam jakoś szczególnie szukać swoich pasji – jest to coś, co uwielbiałam robić będąc dzieckiem, czyli rysunek, malarstwo, wszelkiego rodzaju działania twórcze... :)

Pod tym względem się tam odnalazłam, bo na szkoleniach warsztatowych w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości o wiele większy nacisk był kładziony na to, czy nasz pomysł się sprzeda i czy będą z tego konkretne zyski, jednak np. w kwestii pozyskania inwestora jest to element kluczowy. Swoją drogą warsztaty w AIP były dla mnie (bujającej w obłokach) rodzajem zimnego prysznica i już pierwsze szkolenie otworzyło mi oczy na wiele spraw, o których nie miałam pojęcia, a tutaj w gruncie rzeczy nie dowiedziałam się niczego nowego. Z tego względu raczej nie zdecyduję się na udział w konkursie na pomysł biznesowy. Można wygrać 100000 zł na jego realizację, więc jest o co walczyć (zainteresowanych odsyłam na virginacademy.pl), a po drodze sporo warsztatów rozwojowych, które mogą pomóc na inne sposoby.

Ale mimo wszystko wczorajsze warsztaty podziałały motywująco! :)

W ogóle uwielbiam te wszystkie gadżeciki, które dostaje się na szkoleniach. Tym razem były notesiki i długopisy z recyklingu, z biodegradowalnych materiałów. Wyglądają bardzo estetycznie, lubię takie proste rzeczy.


Kupiłam też wreszcie kalendarz na 2013 rok!

Przez ostatnie 2 lata miałam kalendarzyki z paperblanks i byłam bardzo z nich zadowolona, głównie ze względu na stronę edytorską (zboczenie zawodowe), dobrej jakości papier i praktyczne elementy takie jak zamknięcie na magnesik czy kieszonka z tyłu. Jednak w tym roku nie widziałam żadnych nowych wzorów okładek, natomiast cena poszła mocno w górę, a już rok temu zapłaciłam za ten kalendarz 50 zł, dlatego obraziłam się na nie.

Długo nie mogłam się na nic zdecydować, ale w końcu w moje ręce wpadł bordowy kalendarz z czarnymi kotami i aż się uśmiechnęłam na jego widok. Ma fajną mięciutką okładkę.


Co istotne, cały tydzień mieści się na rozkładówce, być może typografia nie powala na kolana, ale jest dużo miejsca do pisania. Oprócz głównej części mieści się w nim to co niezbędne: plan roku 2013 i skrócone kalendarze na najbliższe dwa lata, miejsce na adresy i telefony, z tyłu dużo kartek przeznaczonych na notatki. Żadnych spisów świąt obchodzonych w różnych krajach, stref czasowych ani przeznaczenia kieliszków do wina.

Czy można być bogatym realizując swoje pasje? Recenzja MONIKA na 13:30 Ocena: 5

13 komentarzy:

  1. szukam takiego, z takim rozkładem tygodnia na dwóch stronach, mogę wiedzieć gdzie mam go szukać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hej,Fajnie ze tam byłaś. a mi wszyscy mówią ze mam cos robić z moim talentem do rysowania i tworzenia ale co? nie mam bladego pojęcia.. przydał by sie ktos kto by mnie pokierował. Moze jeszcze kiedyś bede robić to co lubię i mieć z tego korzyści. A kalendarzyk świetny! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalendarz w czarne kotki jest boski:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam taki kalendarzyk w Empiku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba też się na niego skuszę, świetny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o tych warsztatach, to też bym się zapisała :( brzmią bardzo fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. no proszę - nawet nie wiedzialam, ze oni organizuja tego typu warsztaty...super!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak jest pasja, to wszystko dalej już łatwiej się układa. Najważniejsze by mieć pomysł, realizować marzenia i nie poddawać się, jak początkowo niektórzy mówią, że "to Ci się nie uda" albo jak coś idzie nie po naszej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie, bez pasji człowiek jest bardzo biedny! To dzięki pasjom nabiera nasze życie koloru i jest o wiele wspanialsze! Ja uwielbiam w sobie to, że mam pasje w które się od lat angażuję i nie wyobrażam sobie jakby to było bez nich! I wspaniale jak ktoś ma coś co go napędza i sprawia, że chce mu się rano wstać i działać, że ma coś swojego!
    P.S. Gadżety są zawsze super ;] a kalendarz świetny, ja też już sobie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chcę taki kalendarz... Widziałam go na empik.com, ale był niedostępny... Mam nadzieję, że jeszcze go dostanę jak uwolnią mnie z gipsu... Bo zakochałam się w okładce. Muszę go mieć!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.