Top Ad unit 810 × 90

 

Maria Kang – motywacja i moja osobista terapia szokowa

Słuchajcie, jestem w ciężkim SZOKU!!!

W dalszym ciągu usiłuję się pozbierać po obejrzeniu tego zdjęcia:


Od czasu do czasu musi zdarzyć się coś, co wywraca nasz światopogląd na lewą stronę. Natknęłam się na to zdjęcie przypadkiem na facebooku. Z ciekawości zajrzałam na stronę internetową tej pani. Nie ukrywam, że zrobiłam to z pewnym niedowierzaniem...

Okazało się, że Maria Kang faktycznie ma troje malutkich dzieci i wygląda tak jak wygląda (no tak, odkrywcze...). Ma 31 lat, a według mnie wygląda na o co najmniej 5 lat młodszą. Na dowód tego, że na powyższym zdjęciu nie została wyszczuplona w Photoshopie, pokazuje zdjęcie zrobione iPhonem tego samego dnia. Na mój gust wyszczuplili jej wewnętrzną stronę ud, no ale nie czepiajmy się szczegółów. Nawet jeśli, to pomimo to wygląda niesamowicie, żeby nie powiedzieć idealnie!


Na temat tego, że zdjęcie obiegło internet z dopisanym przez kogoś retorycznym pytaniem „Jaka jest Twoja wymówka?”, napisała obszerne wyjaśnienie, które można przeczytać tutaj:
http://www.mariakang.com/2012/09/18/judging-a-book-by-its-cover/

Początkowo myślała, że to zdjęcie podziała na ludzi jak motywacja do tego, żeby więcej ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. Jednak z czasem zaczęła być ostro krytykowana. Za to, że obraża samotne matki, te przechodzące depresję poporodową czy po cesarskim cięciu (nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka?!). Sądzono, że zdjęcie z pewnością jest wyretuszowane komputerowo, bo to niemożliwe, by wyglądać w ten sposób niespełna rok po porodzie, a raczej po 3 ciążach następujących praktycznie jedna po drugiej! Pojawiły się też opinie, że jest wyrodną matką, bo woli ćwiczyć zamiast zajmować się dziećmi (to już naprawdę gruba przesada).

Pisała, że nie zdecydowała się na zostanie „fit mamą” po urodzeniu dzieci. Przygotowywała się do tego od lat, prowadząc zdrowy tryb życia. Wymienia to, co ukształtowało jej charakter: wychowywanie trójki dzieci równolegle z pracą, wyjście z depresji i pokonanie bulimii, lecz przede to, że już jako mała dziewczynka wierzyła, że zostanie osobą, jaką jest teraz i konsekwentnie do tego dążyła. Dzisiaj otacza się ludźmi, którzy wierzą w możliwości i w każdej możliwej wymówce potrafią dostrzec szanse w walce z przeciwnościami losu.

Co o niej sądzicie? :)
Maria Kang – motywacja i moja osobista terapia szokowa Recenzja MONIKA na 11:00 Ocena: 5

34 komentarze:

  1. Nie mam żadnej wymówki :> Absolutnie żadnej :> Dzisiaj ćwiczę co najmniej godzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to okropne, co ludzie są w stanie wymyślić tylko po to by umniejszyć czyjś sukces!

    Podziwiam ją, na prawdę. Mając jedno dziecko wydawało mi się, że jest mi ciężko itp. PODZIWIAM!

    a wew strona jej ud to kwestia ustawienia się, ale nawet jakby ją wyretuszowali to zdjęcie na dole jest super...

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepiej (wedle ogólnie panującej opinii społecznej) usiąść z pieluchą w ręku i przytyć ze 30kg, trzymając się ich kurczowo :/ siedzieć na parkowej ławce i zajadać z dzieckiem chrupki kukurydziane, od czasu do czasu wpaść do koleżanki posiadając dziecko na plotki i ciacho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Niestety wciąż pokutuje pogląd, że kobieta w ciąży powinna jeść co najmniej za dwoje, a potem zawsze można w razie czego powiedzieć "po dziecku mi zostało" ;)

      Usuń
    2. ojezu, jak ja nie cierpię tych stereotypów. przez to wiele kobiet albo w ogóle nie chce zostać matkami, albo jak już zechce, to pochłania tony żarcia, wygląda tragicznie i odstrasza innych od macierzyństwa. bo przecież matka ma poświęcać 120% dziecku i zero sobie, w innym przypadku uchodzi za wyrodną.

      Usuń
  4. ale musi mieć mocny hart ducha ta osoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. MOJA MOTYWACJA! Jejku Kocurko, nawet nie wiesz jak mnie podbudowałaś tym postem. Ona jest wspaniała. Szacunek!

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem w stanie powiedzieć tylko WOW! naprawdę! kobieta odniosła sukces i po prostu udowodniła światu, że chcieć to móc i nie ma rzeczy niemożliwych :) PODZIWIAM! od dziś będzie moją motywacją, dzięki za notkę, bo wcześniej o niej nigdy nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, ale ma cudowny brzuch! i to po 3 ciążach! wowowowowow mega inspiracja do podjęcia decyzji o zostaniu fit mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! To jest potwierdzenie moich słów, że mama też może być fit! ja ćwiczyłam przed ciążą, w trakcie i po porodzie. Dzięki temu szybko wróciłam do wagi sprzed ciąży, baaa... ważyłam mniej i wyglądałam lepiej niż przed. teraz troszkę mi się przybrało, ale to tylko 3 kilogramy.

    Dzięki za tą motywację :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kobieta pokazuje, że można być mamą i być fit, ważne że podkreśla, że figury tej nie wymyśliła sobie zaraz po porodzie, tylko pracowała nad nią już wczesniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łaaaał, niezła babka z tej Marii, zazdroszczę ambicji i wytrwałości w tym, że jest fit i ze wszystkim daje rade :)

    /a może masz ochotę na rozdanie CelluOff? http://makiazas23.blogspot.com/2012/10/rozdanie-zgarnij-3-miesieczna-kuracje.html zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  11. chciała bym tak wyglądać przed ciążą a po ciąży to już marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham ją ;P, a tym ludziom którzy źle o niej mówią szczerze współczuję beznadziejnego ograniczającego podejścia do życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ograniczony musi być człowiek piszący, że dziewczyna ćwiczy kosztem opieki nad dziećmi...ludzka złośliwość nie zna granic. ;) Dziewczyna wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem też w ciężkim szoku! Niesamowita inspiracja :) A co do ludzi...cóż trzeba się nauczyć olewać to co mówią. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam już to zdjęcie gdzieś i ona jest wręcz niesamowita! Od razu poszłam poćwiczyć jak ją zobaczyłam. Nie potrafię teraz siedzieć i się nad sobą użalać, zamiast iść i poćwiczyć :) Jest naprawdę motywacją!

    OdpowiedzUsuń
  16. no cóż... jak się chce to się potrafi:) Każdy z Nas znajdzie tą maksymalnie tą godzinę dziennie na ćwiczenia. Tylko trzeba chcieć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglada niesamowicie, nie ma żadnej wymowki po ciąży, nie mówię ze każda kobieta powinna tak wyglądać, ale przynajmniej powinna sie starać aby wrócić do rozmiaru sprzed ciąży! Jestem jak najbardziej na tak !

    OdpowiedzUsuń
  18. switnie wyglada:) no takie zlosliwe komentarze to sa w********ce :/

    ale z tego co zauwazylam to kobiety z dalekiego wschodu "dosc latwo" utzymuja szczupla sylwetke. nawet w Polsce jak widze Koreanki czy Japonki z dziecmi to sa b. zgrabne i szczuple. zazdroszcze im;) ale to tez pewnie kwestia odzywiania sie w ciagu calego zycia a nie tylko w czasie i po ciazy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Laska jest niesamowita!!!
    No i pierwsze co mi się rzucilo w oczy to fotograf, "znam go' i wiem, że robi zdjęcia właśnie takich wysportowanych kobiet, nie stosując znacząco photoshopa. Kobieta rzeczywiście może być mega motywacją :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No to ja już nie mam wymówek!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. O w mordkę :) To moja nowa idolka !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie byłam w ciąży, a wyglądam kilka razy gorzej niż ona :P Dlatego wzięłam się za siebie już "chwilę" temu. Czekam aż dolegliwości związane z nerwobólami miną...

    OdpowiedzUsuń
  23. Mega motywujące i inspirujące - podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kazda z nas ma inna budowe ciala, geny, choroby, sklonnosci do tycia... Jedna I po 5 czy 8 bedzie super wygladac, a druga juz po 1 dziecku NIGDY nie wroci do figury z przed ciazy. I nie ma co obrazac takich kobiet. Zreszta, nie dla kazdego zgrabne cialo jest wyznacznikiem piekna (na szczescie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, są pewne rzeczy, które utrudniają nam zrzucenie kg, jak na przykład zaburzenia hormonalne, ale prawda jest taka, że łatwiej powiedzieć "po ciąży mi zostało" niż wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć!!

      Usuń
  25. Rzeczywiście inspirujące. Wiadomo, że wymówek nie ma. Można ćwiczyć z dzieckiem w ręku albo skakać na spacerze koło wózka ze śpiącym dzieckiem. Nikt nie każe pocić się na siłowni przez godzinę, okazji do ćwiczeń i ruchu jest wiele. Ale stan zdrowia ma tu znaczenia. Niektórzy mają ciąże zagrożoną i nie mogą ćwiczyć w ciąży (miałam tak), albo po cesarce nie można się przeforsowywać, lub mając rozstęp mięśni po dużym brzuchu (brzuch brzuchowi nierówny - jedne w 9 m-cu wyglądają na 5-ty, a inne jakby bliźniaki miały). Więc nie zawsze jest możliwość ćwiczyć tak jakby się chciało. Ale żeby zrobić lekką gimnastyke nie ma raczej nigdy przeciwwskazań.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jej. Tylko podziwiać kobietę. Super. ja też bym tak chciała.

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.