Top Ad unit 810 × 90

 

Indoor cycling na rockowo

Dzisiejszy dzień spędziłam dość aktywnie. Byłam na tych darmowych zajęciach „indoor cycling na rockowo”. Pomyślałam, że wybieranie się na to po raz pierwszy w pierwszym dniu okresu to chyba nie najlepszy pomysł, bo wszyscy mówią, że indoor cycling to jednym słowem HARDCORE. Ale nie było tak źle, nawet udało mi się dotrzymać tempa innym dziewczynom, nie musiałam odpoczywać. Jednak nie jestem przyzwyczajona do jeżdżenia na tak dużych obciążeniach. Jakoś zawsze wolałam postawić na prędkość, a nie na przykład na pokonywanie wzniesień. Zdecydowanie muszę zmienić swoje ulubione przerzutki w rowerze ;)




A przed fitnessem:

musli z maślanką truskawkową z bananem

Biorę udział w akcji „Pokaż śniadanie”.


Indoor cycling na rockowo Recenzja MONIKA na 23:18 Ocena: 5

5 komentarzy:

  1. Porządny wycisk jeszcze nikomu nie zaszkodził :p zapraszam do mnie na rozdanie z biżuterią EJF !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry wycisk nie jest zły :D
    Pyszne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś zawsze miałam opory przed takimi wspólnymi treningami... a rower najlepszy jest na zewnątrz ;p (tak, wiem, zima idzie niestety).

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zawsze myślałam, że rower to tylko w terenie a jeżdzenie w miejscu jest równie bez sensu jak bieganie na bieżni mechanicznej. A później poszłam na cycling maraton organizowany przez znajomych i od tej pory uwielbiam spinning - to zupełnie inny, bardzo wg mnie dobry, trening.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, dobry wycisk ZAWSZE SPOKO.
    I jakie apetyczne śniadanie *.*

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.