Top Ad unit 810 × 90

 

Dieta SOS

Ogólnie rzecz biorąc, nigdy nie stosowałam żadnych gotowych diet. Zawsze wolałam jeść to, co lubię i na co mam ochotę. Mogę co najwyżej trzymać się jakichś ogólnych zasad – to mi nawet odpowiada. I dlatego planuję coś takiego sobie zapodać na początek roku akademickiego :)

Poniżej opisuję jedyną dietę, która wydała mi się do tej pory sensowna jeśli chodzi o założenia. Trwa ona 7 dni, zakłada spożywanie ok. 1200 kcal dziennie. Myślę, że można na niej schudnąć 1-3 kg. Każdy dzień ma co innego na celu (widać, że ta dieta łączy w sobie cele różnych diet odchudzających). Jadłospis na każdy dzień jest przykładowy – najważniejsze są właśnie założenia.

Zasady:
» każdy posiłek spożywamy w spokoju i jemy tylko do momentu pojawienia się uczucia sytości
» w ciągu dnia należy wypić 2-3 l płynów, w tym wody mineralnej i herbatek ziołowych (z melisy, pokrzywy, mięty, kopru włoskiego itp.) – ja osobiście za nimi nie przepadam, dlatego piję herbatę zieloną i pu-erh
» przynajmniej 30 minut dziennie spędzamy w sposób aktywny na świeżym powietrzu
» każdy posiłek powinien zawierać produkt białkowy (ryby, tofu, produkty mleczne, jaja, drób, mięso, warzywa strączkowe, orzechy, pestki)
» rezygnujemy ze słodyczy i używek (kawy, mocnej czarnej herbaty, alkoholu)


1 DZIEŃ – spalanie tłuszczu
(chodzi o przyspieszenie metabolizmu przez jedzenie produktów pobudzających przemianę materii i ostrych przypraw)
1) śniadanie: figa z twarożkiem grejpfrutowo-limonkowym
2) przekąska: sałatka owocowa z chili
3) obiad: krewetki chili z pomarańczą
4) przekąska: druga połowa sałatki owocowej z chili
5) kolacja: ryż na mleku z imbirem
6) przekąska: koktajl ziołowy (bazylia  i chili z jogurtem)


2 DZIEŃ – szybsze trawienie
(wspomagamy oczyszczanie organizmu z toksyn dzięki warzywom i owocom, które zawierają dużo błonnika)
1) śniadanie: owocowe musli
2) przekąska: 1/4 małego ananasa lub duże kiwi
3) obiad: kolorowa sałatka
4) przekąska: 1/4 małego ananasa lub duże kiwi
5) kolacja: roszponka z owocami
6) przekąska: koktajl owocowy


3 DZIEŃ – zmniejszenie aktywności insuliny
(ograniczamy skoki poziomu insuliny dzięki zmniejszeniu spożycia węglowodanów – unikamy cukru, białej mąki...)
1) śniadanie: jajecznica z  chili
2) przekąska: 25 g dowolnych orzechów
3) obiad: carpaccio z wołowiny z rukolą
4) przekąska: 25 g dowolnych orzechów
5) kolacja: łosoś z pomarańczami
6) przekąska: koktajl kiwi z maślanką


4 DZIEŃ – wzmocnienie skóry
(jemy więcej tłustych morskich ryb – kwasy tłuszczowe omega-3 i witamina C)
1) śniadanie, obiad i kolacja: zupa miso
2) przekąska przed obiadem i kolacją: po 3 kawałki sushi
+ 3 l białej lub zielonej herbaty (w ciągu całego dnia)
3) przekąska ostatnia: koktajl bananowy


5 DZIEŃ – odciążenie żołądka
(rozdzielamy produkty, w których przeważają węglowodany od tych białkowych, by usprawnić trawienie)
1) śniadanie: twarożek z owocami jagodowymi (truskawki, maliny, agrest, porzeczki)
2) przekąska: 200 g dowolnych owoców
3) obiad: sałatka z tuńczykiem
4) przekąska: 200 g dowolnych owoców
5) kolacja: cytrynowy kalafior (zapiekany ze skórką z cytryny)
6) przekąska: koktajl kakaowy


6 DZIEŃ – wzmocnienie efektów
(przyspieszamy metabolizm jedząc imbir, wspomagamy oczyszczanie organizmu dzięki herbatkom, stwarzamy dodatkowy deficyt kalorii dla wzmocnienia efektów diety)
1) śniadanie: koktajl kiwi z bananem
2) przekąska: 150 ml jogurtu
3) obiad: bulion warzywny z imbirem
4) przekąska: 150 ml jogurtu
5) kolacja: koktajl pomidorowy
6) przekąska: koktajl truskawkowo-bananowy


7 DZIEŃ – nadanie ostatecznego szlifu
(mobilizujemy organizm do szybszego pozbywania się toksyn)
1) śniadanie: szklanka wody z cytryną (po przebudzeniu), płatki owsiane z jogurtem
2) przekąska: 6 suszonych daktyli i szklanka herbatki z kopru włoskiego
3) obiad: jabłko, mały banan i 200 g winogron
4) przekąska: 6 suszonych daktyli i szklanka herbatki z kopru włoskiego
5) kolacja: „Ciesz się swoim sukcesem i wybierz to, na co masz ochotę” :)


Źródło: Shape, nr 07/2008
Dieta SOS Recenzja MONIKA na 13:40 Ocena: 5

12 komentarzy:

  1. Byłam na tej diecie... i właśnie w shape ją znalazłam... Powiem Ci, że nie wytrzymałam do końca, bo niektóre z tych potraw mi nie smakowały... Nie chciałam się dalej katować. ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wygląda, ale będzie Ci się chciało przygotowywać takie cuda? Krewetki w chilli albo figa z tym twrożkiem? To może być dobre jak się ma katering albo gosposię i nie trzeba całego dnia na to poświęcać.

    Dla mnie jest to przydatne z innej strony, bo w jedym miejscu pokazuje, co z czym i jak działa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to wcale nie wygląda aż tak zdrowo... Można o wiele lepiej ułożyć sobie dietę, zdrowo i smacznie.
    Te koktajle jako ostatnie posiłki to już w ogóle. Cukier i węgle. To nie nadaje się na ostatni posiłek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, większość posiłków to cukier w dodatku prosty...

      Usuń
  4. Wygląda fajnie, ale nie miałabym chyba tyle czasu i potrzebnych produktów, by codziennie takie posiłki tylko dla siebie przygotowywać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nie korzystam z gotowych diet, wolę się ograniczać w tym co jem zazwyczaj i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie korzystam z żadnej diety, mam tylko jakieś swoje założenia, że np. nie słodzę herbaty. Staram się odżywiać po prostu zdrowo.Trzymam kciuki, żebyś wytrwała. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli faktycznie chcesz zastosować tę dietkę, to będę okropna, ale mam nadzieję, że nie dasz rady. Menu nie wróży nic dobrego dla Twojego organizmu. Kto to widział, aby na obiad jeść same owoce?! Tutaj większość dni jest pozbawiona białka i tłuszczu, które są podstawą w komponowaniu posiłku. Jedynym w miarę sensownym dniem jest dzień 3. Reszta to tragedia.
    Gwarantuję, że w NAJLEPSZYM wypadku skończy się to napadem głodu.
    Czy Twoim priorytetem jest rozregulowanie organizmu? Bo taką dietą robisz z niego kompletnego idiotę. :]

    OdpowiedzUsuń
  8. dziekuje, na pewno zainspiruje sie paroma "daniami", bo nie mam pomyslow na to, co brac do szkoly kiedy musze tam jesc od 3 do 4 wczesniej przygotowanych posilkow, bo jedzenie na miescie odpada. mam swoja diete i ona w ogole nie funcjonuje z tym co znajduje sie na wiekszosci sklepowych polek :( widze tez, ze bedziesz wcinac FIGE na sniadanko :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre dni nawet mi się podobają; jednak przy moim trybie życia trudno byłoby mi zastosować tę dietę bez modyfikacji. Ale może coś sobie na jej bazie ułożę sama.

    OdpowiedzUsuń
  10. założenia diety są w miare sensowne, tylko te posiłki zupelnie nie dla mnie. sushi, krewetki albo dania z chili? odpada w moim przypadku :) ale przy malej modyfikacji moze dałabym radę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta dieta zapowiada się smakowicie. Poza tym ładnie tego wpisa zrobiłaś, wszystko tak czytelnie poukładane.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.