Top Ad unit 810 × 90

 

SHAPE

Do niedawna posiadałam imponującą kolekcję magazynów Shape – od pierwszego numeru (!) do mniej więcej 2009 roku, później już tylko pojedyncze numery. Super to wyglądało na półce ze względu na te kolorowe grzbiety :)


Prawdę mówiąc tylko wyglądało, bo półka uginała się pod ich ciężarem, a ja w ogóle do tego nie zaglądałam. Postanowiłam zrobić z tym porządek, więc powycinałam co ciekawsze rzeczy... ;)


Powyrywałam oczywiście ćwiczenia i plany treningów, które podzieliłam sobie według kategorii:

1) ćwiczenia określonych partii ciała:
- „akcje Shape'a” (np. ‘Bikini Body’)
- brzuch
- pupa
- uda
- łydki
- ramiona
- biust
- plecy
- TBC
- stretching

2) ze względu na używane przyrządy czy rodzaj treningu:
- z hantelkami
- z taśmą elastyczną
- z tubingiem (gumą)
- z piłką do ćwiczeń
- bez przyrządów
- siłowe
- cardio
- rożne
- pilates
- joga

Zastanawiałam się nad bindowaniem, ale w końcu kupiłam segregator i 2 komplety kolorowych przekładek. Myślę, że to rozwiązanie jest o wiele bardziej praktyczne, bo mogę sobie przekładać kartki, usuwać je, albo dokładać nowe rzeczy.


Segregator jest w wisienki :)


Tak na marginesie, ciekawie było zaobserwować pewne zmiany, jakie zaszły przez te 12 lat istnienia pisma. Zmienił się layout, zmienił się też format, ale i tematyka artykułów. To ostatnie widać chociażby na zdjęciu poniżej – „Co zrobić, żeby nie przytyć w święta” vs „Sexy joga” ;)


Nawet przepisy kulinarne miały tę charakterystyczną dla polskich czasopism formę (strona dzielona na 4 części) – co za sentyment... :)

SHAPE Recenzja MONIKA na 13:05 Ocena: 5

20 komentarzy:

  1. Wow :) a co zrobiłaś z resztą pism już po wycinaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wycięciu treningów i co ciekawszych artykułów, wyrzuciłam :P

      Usuń
  2. O rany, nie wiesz, jak Ci zazdroszczę takiej kolekcji, uwielbiam Shape! :D Czytam ten magazyn od około pół roku i to jedna z moich ulubionych gazet ogółem, a z tej dziedziny zdecydowany faworyt. Poza tym, bardzo lubię po latach przeglądać stare egzemplarze gazet, kiedy już całkiem zapomnę, co w nich było. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też czytałam nałogowo, ale teraz kupuję tylko od czasu do czasu. Niestety w tej chwili jest coraz mniej (wartościowych) treści, a coraz większe przeładowanie reklamami...

      Usuń
  3. ja sprzedaję na allegro co jakiś czas :) na półce wolę mieć książki...

    OdpowiedzUsuń
  4. wow..., ja raz na jakiś czas kupię, ale do takiej kolekcji mi wiele brakuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy pomysl :) niestety gazet nie czytam, wiec nie mam ani jednej takiej kolekcji ;) z reszta teraz prawie wszystko mozna znalezc w internecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale czasem warto mieć wszystko w jednym miejscu ;)

      Usuń
  6. nie lubię Shape'a;) za dużo reklam!

    OdpowiedzUsuń
  7. O jacie ile roboty, miałam kiedyś taką akcję ale skończyła się na wycięciu kilku fragmentów i stwierdzeniu, że to tyle roboty, że szkoda czasu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z drugiej strony, popatrz, ile czasu zaoszczędzonego na wyszukiwaniu tego co akurat mnie interesuje! :P

      Usuń
  8. ZAZDROSZCZĘĘĘĘĘĘĘ! Wrzuciasz czasami jakiś skanik ćwiczeń :DD ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umieszczać w necie nie mogę ze względu na prawa autorskie. Ale mogę dać namiary na jakieś sprawdzone ćwiczenia, albo je opisać, tak myślę.

      Wszystkie archiwalne numery można zamówić w redakcji (tak tak, nawet te z Chodakowską ;)) albo na allegro.

      Usuń
  9. Ech, wspomnienia:) też miałam całe pierwsze roczniki; część zaginęła przy przeprowadzce, niektóre treningi zachowałam i co jakiś czas do nich wracam.
    Teraz coraz rzadziej zaglądam, sporadycznie kupuję bieżące numery - za dużo obrazków i reklam, za mało treści, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł z tym segregatorem, ostatnio tez sobie taki założyłam i wkładam do niego wycinki z gazet czy przepisy:)
    A Twoja kolekcja Shape jest imponująca!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie muszę pójść w Twoje ślady - zalega u mnie sporo magazynów kobiecych, które zawierają strony z ćwiczeniami czy przepisami oraz ciekawymi artykułami o podróżowaniu. Inwestycja w segregatory i wycinanie tego, co naprawdę mnie interesuje to dobry pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.