Top Ad unit 810 × 90

 

Ewa Chodakowska – „Turbo spalanie” – pierwsze wrażenia

No tak, mnie też dopadła mania ćwiczeń z Ewą Chodakowską, toteż już rano pobiegłam do centrum po najnowszy Shape z płytą...


Jest to trzecia płyta Ewy Chodakowskiej – program, który póki co nie otrzymał jeszcze swojej potocznej nazwy (jeśli tak, to wyprowadźcie mnie z błędu).

1. kwiecień 2012 – „Skalpel
2. lipiec 2012 – „Killer
3. wrzesień 2012 – „Turbo spalanie

Archiwalne numery Shape'a można oczywiście zamawiać w redakcji. Ja w dalszym ciągu czekam na ten lipcowy (wygląda na to, że nakład totalnie się wyczerpał, ale obiecali, że mi doślą). Już zdążyłam zdobyć płytę z „Killerem”, więc będę miała dwie i pomyślałam, że może w związku z tym zrobię jakiś konkurs na blogu... Muszę o tym pomyśleć ;)

Wracając do „Turbo spalania”, właśnie jestem po treningu :D Program bardzo mi się podoba, intensywnością przypomina „Killera”, aczkolwiek jest bardziej zróżnicowany – każda „runda” jest inna. W 30 minucie myślałam, że już nie dam rady, ale jednocześnie coś we mnie domagało się więcej i więcej! To drugie oczywiście zwyciężyło :) A kiedy Ewa powiedziała, że po wszystkim pojawia się bezwarunkowa miłość, roześmiałam się głośno – to takie buddyjskie.

Myślę, że fenomen Ewy Chodakowskiej nie polega wcale na tym, że ułożyła jakieś tam programy treningowe do ćwiczeń w domu, bo takich wydawnictw są już tysiące... Ona daje zwyczajnym dziewczynom do ręki narzędzia, dzięki którym mogą zmienić swoje ciało, a co za tym idzie zyskać pewność siebie, a w konsekwencji być może spełnić marzenia i zmienić całe swoje życie. Udowadnia im, że sukces jest w zasadzie w zasięgu ręki, tylko trzeba na niego zapracować. Przekonuje: „Nic się samo nie wydarzy. Sukces leży w Twoich rękach!” :)

Ewa Chodakowska – „Turbo spalanie” – pierwsze wrażenia Recenzja MONIKA na 14:51 Ocena: 5

21 komentarzy:

  1. jak wstawia sie filmik do posta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc lub edytując post, w zakładce "nowy post" (nie "html") masz obok ikonki obrazka ikonkę stopklatki - otwiera się okno dialogowe i wystarczy wybrać opcję wstawiania filmiku z youtube. To wszystko :)

      Można też w kodzie html, ale skoro blogger wychodzi nam naprzeciw, to po co się męczyć ;)

      Usuń
  2. Ja również mam ten trening za sobą i jestem z niego całkiem zadowolona ;) Na pewno będę go wykonywać w przyszłości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Płytę kupiłam i chcę ją dzisiaj przećwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ona mnie nie przekonuje, nie mam zadnej plyty ale dziś specjalnie kupię i sobie obejrzę :) może mi się zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze czekam, aż do mnie dojdzie ten numer Shape. Już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a nowy trening to "petarda" :) nawet Ewa już tak o nim pisze na fb.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie umialam go nigdzie znaleźć dziś w moim miasteczku ;/ Ale zazwyczaj wyskakuje na półkach z jednodniowym opóźnieniem, więc poczekam do jutra :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj po urlopie:)
    Jest dokładnie tak, jak piszesz: nadchodzi moment, że nie dajesz rady (u mnie też po około 30 minutach) ale później okazuje się, że tylko Ci się tak wydawało.
    I faktycznie Ewa zaraża optymizmem: od rana mam świetny humor:)

    OdpowiedzUsuń
  9. troche boje sie tego programu :) zobaczymy czy pociagne, ale kondycje mam ostatnio swietna :) gorzej z nastrojem, bo problemy ktore mam ostatnio nie pozwalaja mi myslec o niczym innym. a jakby nie patrzec to cwiczac tez trzeba sie na tym skupic :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kupiłam swoją pierwszą płytę Ewy. Przeraża mnie już sama nazwa w żółtym kółeczku- trening dla zaawansowanych..., no cóż zobaczymy ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci szczerze, że miałam wielkie obawy przed ćwiczeniami z Ewą. Miałam wrażenie, że ćwiczenia będą zbyt lekkie, a Ewa nie będzie dobrą motywatorką. Cóż, odpaliłam killera i... zakochałam się! Zarówno w ćwiczeniach jak i w samej Ewie. Bardzo żałuję, że moja kondycja jest teraz tak słaba, z chęcią rozpoczęłabym petardę, ale póki co wracam do killera, a najnowszy trening musi poczekać do października. Ja , podobnie jak Ty, również inspiruję się w życiu Ewcią :) :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojj tak! Ewa inspiruje niesamowicie! Ćwiczyłam z nią miesiąc i byłam bardzo zadowolona, potem ze względów zdrowotnych musiałam przestać ale już jest okej i marzę o tym by znów się z nią pomęczyć! Ona całą sobie motwywuje , tą swoją pozytywną energią i aurą! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nic się samo nie wydarzy - do-k ład-nie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja się pod tym podpisuję nic się samo nie wydarzy!

      Usuń
  14. No prawda jest taka ze plyta do komputera sama sie jeszcze nie wlozyla, a ja jakos tak nie mam tej ciekawosci w sobie... Moze jakas motywacja z Twojej strony? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyny na stronie www.wyrazto.pl rozpoczęłyśmy akcję poprzez którą chcemy podziękować Ewie na większą skalę za jej pomoc w naszych zmaganiach z ciałkiem:) Nasz billboard zajmuje aktualnie 7 lokatę, dzięki Waszym głosom, może udać się zrealizować ten cel!!! Proszę włączcie się do akcji. Pozdrawiam i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright Monika © 2012 - 2016
Obsługiwane przez usługę Blogger.